WAŻNE
TERAZ

Kobiety z Bieszczad są przerażone. Słowa Tuska mocno zabolały

Niepokoje w Czerwonym Borze. Czy to migranci cofnięci z Niemiec? Urząd wyjaśnia

Po niepokojach w Czerwonym Borze (woj. podlaskie), gdzie mieszkańcy protestują przeciwko obecności migrantów z krajów afrykańskich, stanowisko w sprawie zajął Urząd do Spraw Cudzoziemców. Urzędnicy przekazali WP, że w ośrodku ulokowano 116 migrantów, a wśród nich mogą być azylanci cofnięci z Niemiec.

Ośrodek dla cudzoziemców Czerwony BórOśrodek dla cudzoziemców Czerwony Bór
Źródło zdjęć: © Facebook | Radny Sebastian Mrówka
Tomasz Molga

"W ośrodkach prowadzonych przez Szefa Urzędu zakwaterowani są wyłącznie cudzoziemcy, którzy nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa lub porządku publicznego. Wszystkie osoby zakwaterowane w ośrodkach mają zweryfikowaną tożsamość i wydane dokumenty zapewniające im legalny pobyt na terytorium RP na czas rozpatrywania wniosków o udzielnie ochrony międzynarodowej" - zapewniają urzędnicy w przesłanym WP oświadczeniu.

116 cudzoziemców w Czerwonym Borze

Obecnie w ośrodku dla cudzoziemców w Czerwonym Borze przebywa 116 cudzoziemców, w tym 26 dzieci. Wszyscy złożyli wnioski o udzielenie ochrony międzynarodowej na terytorium RP, co oznacza, że legalnie przebywają w Polsce i korzystają z zakwaterowania i wyżywienia w ramach pomocy udzielanej przez Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców.

"Przedstawiciele Urzędu do Spraw Cudzoziemców, jeśli zajdzie taka potrzeba, wezmą udział w spotkaniu informacyjnym lub konsultacyjnym z mieszkańcami. Jednocześnie pragnę nadmienić, że ośrodek w Czerwonym Borze funkcjonuje od 2002 roku. W dwudziestotrzyletniej, nieprzerwanej historii funkcjonowania ośrodka nie odnotowano prawdziwych incydentów związanych z kontaktami z okolicznymi mieszkańcami" - piszą urzędnicy w odpowiedzi na pytanie o niepokój mieszkańców.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Moment ataku na fabrykę w Rosji. Ukraińcy uderzyli nocą

"Przy każdym z ośrodków Urząd do Spraw Cudzoziemców współdziała z lokalnymi podmiotami, w tym z policją w ramach lokalnych zespołów współdziałania. Policja nie dostała zgłoszeń o naruszeniach prawa przez mieszkańców ośrodka. Sytuacja monitorowana jest na bieżąco. W każdym ośrodku zatrudnieni są pracownicy ochrony" - podkreślają urzędnicy.

"Łapią za klamki samochodów na parkingach pod Biedronką w Wygodzie. Rozglądają się po podwórkach, a nawet na nie wchodzą. Jedna z mieszkanek skarży się, że ktoś ciągle zagląda jej w okno. Ktoś zrobił zdjęcie pięciu młodym cudzoziemcom idącym przez wieś. Przez las szło kilkunastu, kobiety się boją takich spotkań" - takie relacje dotarły do radnego powiatu zambrowskiego Sebastiana Mrówki. W ubiegłym tygodniu złożył interpelację do wojewody, domagając się wyjaśnienia statusu cudzoziemców.

Czy to migranci cofnięci z Niemiec? Urzędnicy wyjaśniają

W przestrzeni publicznej pojawiły się również informacje, jakoby część migrantów w Czerwonym Borze miała być "cofnięta z Niemiec". Urzędnicy tłumaczą, że rzeczywiście, część osób może trafiać do Polski w ramach tzw. rozporządzenia dublińskiego.

To unijna procedura, zgodnie z którą osoba ubiegająca się o ochronę międzynarodową powinna to robić w państwie, w którym po raz pierwszy zarejestrowano jej wniosek. Jeśli więc dana osoba najpierw zgłosiła się w Polsce, a następnie udała się do innego kraju np. Niemiec, może zostać przekazana z powrotem do Polski.

"W ośrodkach prowadzonych przez Szefa Urzędu mogą znajdować się osoby, które zostały przekazane z innego Państwa Członkowskiego Unii Europejskiej do Polski w ramach tzw. rozporządzenia dublińskiego (Rozporządzenie UE nr 604/2013). Zgodnie z ww. rozporządzeniem za rozpatrzenie wniosku o udzielnie ochrony międzynarodowej może być odpowiedzialne tylko jedno Państwo Członkowskie Unii Europejskiej. W toku postępowania o udzielenie ochrony międzynarodowej Państwo Członkowskie bada, czy nie zachodzą przesłanki do przekazania cudzoziemca do innego Państwa członkowskiego odpowiedzialnego za rozpatrzenie jego wniosku o udzielnie ochrony międzynarodowej" - zaznaczają urzędnicy.

Ponadto UdSC wyjaśnia, iż cudzoziemcy przebywający w ośrodku w Czerwonym Borze przeszli procedurę weryfikacji tożsamości, która obejmuje m.in. ustalenie danych osobowych, fotografię oraz pobranie odcisków palców. Procedura ta jest realizowana przez Straż Graniczną w momencie przyjmowania wniosku o ochronę międzynarodową.

Ośrodek w Czerwonym Borze

Sam ośrodek ma charakter otwarty - mieszkańcy mogą go swobodnie opuszczać, np. aby zrobić zakupy, udać się do szkoły lub na wizytę lekarską. Muszą jednak wracać do ośrodka przed godziną 23:00, zgodnie z regulaminem pobytu.

Urząd do Spraw Cudzoziemców podkreśla, że ośrodek w Czerwonym Borze działa od 2002 roku i nie odnotowano dotąd poważniejszych incydentów związanych z mieszkańcami. W razie potrzeby przedstawiciele urzędu są gotowi uczestniczyć w spotkaniach informacyjnych z lokalną społecznością, by rozwiać ewentualne wątpliwości. Sytuacja w ośrodku jest monitorowana na bieżąco, a współpraca z policją i lokalnymi podmiotami odbywa się w ramach zespołów współdziałania.

Tomasz Molga, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
CBA zatrzymało troje notariuszy. Chodzi o przejęcie niemal 50 mln zł
CBA zatrzymało troje notariuszy. Chodzi o przejęcie niemal 50 mln zł
Czarne chmury nad Braunem. Parlament Europejski zdecydował
Czarne chmury nad Braunem. Parlament Europejski zdecydował
Uzależniła się od social mediów. Wygrała w sądzie z Metą i YouTube
Uzależniła się od social mediów. Wygrała w sądzie z Metą i YouTube
Surowsze kary. Minister zapowiada dokręcenie śruby pijanym kierowcom i dezinformatorom
Surowsze kary. Minister zapowiada dokręcenie śruby pijanym kierowcom i dezinformatorom
Komitet Noblowski pokaże listę prezentów. To pokłosie afery Epsteina
Komitet Noblowski pokaże listę prezentów. To pokłosie afery Epsteina
Autobus runął do rzeki. Nagranie z dramatycznego wypadku w Bangladeszu
Autobus runął do rzeki. Nagranie z dramatycznego wypadku w Bangladeszu
Przydacz o różnicach w rozmowach z Orbanem. Polska złożyła propozycję
Przydacz o różnicach w rozmowach z Orbanem. Polska złożyła propozycję
Sikorski do Przydacza: "Bzdura". Poszło o wizytę u Orbána
Sikorski do Przydacza: "Bzdura". Poszło o wizytę u Orbána
Śmieciowy przewrót w stolicy. Plomby na pojemnikach
Śmieciowy przewrót w stolicy. Plomby na pojemnikach
Kobiety z Leska mówią o przerażeniu, nowe informacje ws. cieśniny Ormuz, TISZA zwiększa przewagę [SKRÓT PORANKA]
Kobiety z Leska mówią o przerażeniu, nowe informacje ws. cieśniny Ormuz, TISZA zwiększa przewagę [SKRÓT PORANKA]
Odpowiadał za blokadę Ormuz. Izrael miał go wyeliminować
Odpowiadał za blokadę Ormuz. Izrael miał go wyeliminować
Będzie taniej na święta? Znamy plan rządu w sprawie cen paliw
Będzie taniej na święta? Znamy plan rządu w sprawie cen paliw