Trwa ładowanie...
d4hvvm4
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Niemiecka prasa zaostrza ton wobec prezydenta Rosji Władimira Putina

Relacjonując przebieg wydarzeń na Ukrainie, niemiecka prasa zaostrzyła ton wobec prezydenta Rosji Władimira Putina. Komentatorzy opowiadają się za dalszymi sankcjami wobec Moskwy i ostrzegają władze w Kijowie przed nieprzemyślanymi działaniami.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Władimir Putin
Władimir Putin (AFP, Fot: Alexander Zemlianichenko)
d4hvvm4

Putin postępuje jak "skrzyżowanie agenta z uczestnikiem walk ulicznych" - pisze "Der Tagesspiegel". Prezydent Rosji wymachuje bronią, chcąc zmusić Ukrainę do rezygnacji z własnej polityki bezpieczeństwa, planując - jako neoimperialista - włączenie wschodniej części tego kraju do swego imperium.

Autor komentarza, redaktor naczelny gazety Stephan-Andreas Casdorf, przypomina, że Ukraina otrzymała od Zachodu "europejską obietnicę". Czyż miałaby ona teraz, gdy sytuacja stała się trudna, a może być w przyszłości jeszcze trudniejsza, przestać obowiązywać? - pyta, udzielając przeczącej odpowiedzi. Wręcz przeciwnie - Europa musi pozostać dla Kijowa aktualną obietnicą, pod warunkiem, że ukraiński rząd posłucha apeli o powściągliwość - zaprzestanie wojskowych prowokacji i przeciwstawi się prawicowym populistom.

"Der Tagesspiegel" opowiedział się za szybkim wprowadzeniem kolejnej tury sankcji przeciwko Rosji. "Jak długo mamy jeszcze czekać, gdy nic nie wskazuje na to, że Putin zmieni swoją politykę, nie mówiąc już o bardziej radykalnym zwrocie w jego postępowaniu?" - pyta komentator. "Putinland (kraj Putina) musi poczuć, że nie może dalej postępować tak jak dotychczas" - pisze autor.

d4hvvm4

"Wojna domowa jest faktem" - twierdzi "Die Welt", zaznaczając, że Ukraina jest niepodległym państwem, którego bezpieczeństwo i granice Rosja uznała jako kraj będący członkiem ONZ. Rozbicie Ukrainy przy użyciu siły oznaczałoby nie tylko pogwałcenie Karty ONZ, lecz także zakwestionowanie głównego celu USA w II wojnie światowej, jakim było powstanie Organizacji Narodów Zjednoczonych.

ONZ przeforsowali amerykańscy Demokraci - Franklin Delano Roosevelt i Harry Truman. "Czy Putin ma doradców, którzy uświadomią mu, co oznaczałoby dla Obamy przed wyborami do Kongresu, gdyby dawny agent KGB tak po prostu usunął dziedzictwo Roosevelta?" - pyta "Die Welt".

Prezydent USA Barack Obama i kanclerz Niemiec Angela Merkel stawiają na rozwiązanie dyplomatyczne, a za nieprzekraczalną granicę uważają wschodnią granicę NATO. Ale jeśli Putin naruszy podstawową zasadę ONZ, mówiącą, że zmiana granic możliwa jest tylko na drodze pokojowej, to nastroje w Waszyngtonie mogę się zmienić - ostrzega "Die Welt".

Zdaniem "Frankfurter Allgemeine Zeitung" (FAZ) najważniejszą sprawą z punktu widzenia Ukrainy jest przeprowadzenie wyborów prezydenckich zgodnie z planem 25 maja. Wybory są najlepszą metodą "usunięcia gruntu spod nóg rosyjskiej propagandy", mówiącej o "faszystowskiej juncie" w Kijowie. Dlatego Rosja, eskalując sytuację, usiłuje zrobić wszystko co możliwe, by uniemożliwić przeprowadzenie wyborów.

d4hvvm4

Nie można odmówić rządowi ukraińskiemu prawa do zwalczania band, które siłą okupują budynki publiczne, komendy policji i całe miasta, jednak to, co czynią teraz władze w Kijowie, nie jest mądre - ocenia "FAZ", ustosunkowując się do operacji antyterrorystycznej.

"Sueddeutsche Zeitung" pisze, że naiwnością była wiara, iż "wraz z zimną wojną do lamusa odejdzie też era geopolityki". W Europie nadzieja ta była szczególnie silna, dlatego tak silny jest obecnie szok wywołany "rabunkiem terytorium dokonanym przez Rosję". "Do Europy powróciła geopolityka, a wraz z nią strach" - czytamy w "SZ".

"Europa i Ameryka zwlekają. Ich rywale posługują się brutalnymi metodami terytorialnych zdobyczy rodem z XIX stulecia, podczas gdy Zachód broni się finezyjną bronią XXI wieku - blokowaniem kont bankowych i zakazem wjazdu" - pisze "Sueddeutsche Zeitung".

d4hvvm4

Podziel się opinią

Share

d4hvvm4

d4hvvm4
Więcej tematów