Niebezpieczny incydent na Rodos. Turystce wybuchł telefon
We wtorkowy wieczór w mieście Rodos doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem turystki i jej córki. Torba kobiety nagle zaczęła się palić. Źródłem pożaru okazał się smartfon.
Co musisz wiedzieć?
- We wtorek wieczorem w mieście Rodos torba turystki zaczęła się palić.
- Okazało się, że wybuchł jej telefon komórkowy.
- Wszystko dobrze się skończyło dzięki szybkiej interwencji właściciela pobliskiego sklepu.
Do zdarzenia doszło tuż przed godz. 21, gdy kobieta spacerowała z córką po historycznej części Rodos.
W pewnym momencie - jak relacjonują media - kobieta poczuła silne pieczenie na wysokości dłoni, a jej torebka zaczęła się palić. Turystka wpadła w panikę i zaczęła krzyczeć.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Obywatelskie zatrzymania? Poseł Konfederacji o "patrolach" na granicy
Według relacji lokalnego portalu Dimokratiki, na pomoc ruszył właściciel pobliskiego sklepu. Kazał turystce upuściła płonącą torbę na ziemię. Następnie samodzielnie ugasił ogień, przydeptując torbę i polewając ją wodą.
Czytaj też: Czasowa kontrola na granicy. Znamy szczegóły
Szybko ustalono, że przyczyną pożaru była eksplozja telefonu komórkowego, znajdującego się w środku.
Turystka doznała niewielkich oparzeń dłoni, jej córce nic się nie stało.
To nie pierwszy tego typu przypadek. W ubiegłym tygodniu w USA, w podobnych okolicznościach eksplodował power bank. Mężczyzna, który miał go w kieszeni, został lekko ranny.
Źródło: iefimerida.gr/kplctv.com