Queen Mary 2 będzie wyposażona między innymi w pięć basenów, salę balową, 2000 łazienek, 4500 stopni schodów, 3000 telefonów, 80 000 punktów oświetleniowych; komfortowi posłuży 25 000 metrów kwadratowych pluszu użytego do mebli, i setki dzieł sztuki - obrazów, rzeźb.
Szybkość podróżną statku przewidziano na 30 węzłów tj. ponad 55 km/godz. Armatorowi zostanie on przekazany w grudniu 2003. W styczniu 2004 roku wypłynie z Southampton (tak jak Titanic w roku 1912) do Nowego Jorku. Cztery silniki dieslowskie i dwie turbiny gazowe zapewnią moc 120 megawatów, czyli tyle ile potrzebuje miasto liczące 35 000 mieszkańców, jednak dwie trzecie tej mocy będzie używana do napędzania jednostki.
Konstruktorzy zapewnili wyjątkowo dobrą manewrowość kolosowi, potrafi on obrócić się wokół osi. Zastosowane zostaną najnowocześniejsze systemy przeciwpożarowe, przeciwhałasowe, itp. Ani jedna kropla zanieczyszczonej wody nie zostanie odprowadzana do morza. Statek nie będzie miał długich pokładów spacerowych, zamiast nich - 15 mniejszych zindywidualizowanych "tarasów", kameralnie łączących się z kabinami. Armator przewiduje rocznie 20 klasycznych rejsów transatlantyckich między Europą i Ameryką (wstępne rezerwacje już są) oraz luksusowe rejsy w dowolne regiony świata.
Philippe Kasse, rzecznik prasowy Cunarda określił budowę statku jako drugie co do wielkości i stopnia skomplikowania - po tamie na rzece Jangcy w Chinach - przedsięwzięcie techniczne XXI wieku. Brytyjski armator wyasygnuje na nie 780 milionów dolarów. (an)