Trwa ładowanie...
d4f09a5

Morderstwo dziennikarki Daphne Caruana Galizia. Niemcy otrzymały materiał dowodowy. Rodzina nie ufa maltańskim śledczym

Rodzina zamordowanej dziennikarki Daphne Caruana Galizia nie ufają śledczym we własnym kraju. Dlatego laptopy i dokumenty do przeanalizowania danych przekazała niemieckiemu Federalnemu Urzędowi Kryminalnemu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Daphne Caruana Galizia
Daphne Caruana Galizia (DW)
d4f09a5

Była nazywana jednoosobowym Wikileaks i najsłynniejszą dziennikarką w kraju. Odkryła międzynarodowy proceder prania brudnych pieniędzy i samotnie walczyła z korupcją władz. Daphne Caruana Galizia budziła olbrzymie emocje. I prawdopodobnie dlatego zginęła.

Wg relacji mediów, dwa laptopy i trzy twarde dyski Daphne Caruana Galizia z materiałem dowodowym ws. korupcji na Malcie, mają się znajdować w Federalnym Urzędzie Kryminalnym (BKA) w Wiesbadenie. Rodzina zamordowanej przed rokiem znanej dziennikarki śledczej odmówiła przekazania ich maltańskim śledczym, ponieważ Caruana Galizia nie ufała lokalnej policji. Donoszą o tym dziennik "Süddeutsche Zeitung" i hamburski tygodnik "Die Zeit" zajmujące się w ramach projektu "Daphne", wyjaśnieniem zabójstwa maltańskiej dziennikarki. Federalny Urząd Kryminalny poinformował Deutsche Welle, że nie planuje wydania żadnego oświadczenia w tej sprawie.

Na laptopach i twardych dyskach mają znajdować się - zgodnie z doniesieniami mediów - zebrane przez dziennikarkę informacje i jej korespondencja. Uważa się je za wyjątkowo ważne, ponieważ mogą one zawierać informacje o nieznanych dotychczas motywach sprawców morderstwa.

d4f09a5

Korupcja na szczytach władzy?

53- letnia dziennikarka zarzucała maltańskiemu rządowi korupcję. 16 października pod jej samochód podłożono bombę. Śmierć dziennikarki poruszyła cały świat. Daphne Caruana Galizia prowadziła śledztwo w związku z aferą Panama Papers. Powiązania z tą aferą zarzucała premierowi maltańskiego rządowi, socjaldemokracie Josephowi Muscatowi i jego żonie.

Mąż dziennikarki i jej synowie obawiają się, że materiały dowodowe mogą zostać zniszczone przez maltańską policję, albo w prowadzonym śledztwie ujawnieni zostaną informatorzy dziennikarki. Dlatego postanowili oddać wszystkie materiały dowodowe niemieckim śledczym. To ma zagwarantować, że nikt nie zniszczy dowodów.

d4f09a5

Prokuratura w Wiesbaden miała poinformować sędziego śledczego na Malcie, że w razie potrzeby, możliwe jest przekazanie co najmniej kopii informacji z laptopów i twardych dysków w ramach dwustronnej pomocy prawnej, o którą władze maltańskie musiałyby poprosić, powiedział rzecznik prasowy redakcji tygodnika "Die Zeit”.

Sędzia maltańskiego sądu administracyjnego Aaron Bugeja również został poinformowany o przekazaniu materiału dowodowego do Niemiec, ponieważ w ubiegłym roku zabiegał on o pomoc w prowadzonym dochodzeniu. Do tej pory śledczy z Malty mieli dostęp tylko do laptopa, z którego dziennikarka korzystała ostatnio w 2015 roku. Urzędnicy niemieccy powiedzieli "Süddeutsche Zeitung", że nie można wykluczyć, że także inne władze maltańskie będą zadawać pytania w celu uzyskania dostępu do danych komputerowych.

Przeczytaj także:
Malta: Wzajemne oskarżenia rządu i opozycji po zabójstwie dziennikarki
Komentarz: UE musi się zabrać za Maltę

d4f09a5

Podziel się opinią

Share

d4f09a5

d4f09a5
Więcej tematów