Trwa ładowanie...

Miliony zadośćuczynienia. Sędziowie idą do sądu

Sędziowie Paweł Juszczyszyn i Igor Tuleya złożyli w Sądzie Okręgowym w Warszawie pozwy, w których domagają się po milionie złotych zadośćuczynienia za szykany, które spotkały ich ze strony poprzedniej władzy.

Paweł Juszczyszyn i Igor TuleyaPaweł Juszczyszyn i Igor TuleyaŹródło: GETTY, fot: NurPhoto
dt6hm66
dt6hm66

O złożeniu pozwów przez sędziów informuje "Gazeta Wyborcza". "Wyrok ten będzie oddziaływał na postawy całego środowiska sędziowskiego" - uważają sędziowie Juszczyszyn i Tuleya. "Wyrok ustali standard ochrony sędziów, którzy w ostatnich latach byli represjonowani" - zaznaczają.

Sprawy sędziów są dość podobne. Obaj zostali odsunięci od orzekania. Obaj też stali się celami ataków poprzedniego kierownictwa resortu sprawiedliwości i jego stronników. Teraz zarówno Juszczyszyn jak i Tuleya złożyli pozwy, w których domagają się przeprosin w mediach, a także po milionie złotych zadośćuczynienia.

"Przez ponad pięć lat sędzia Paweł Juszczyszyn był obiektem represji ze strony przedstawicieli władzy oraz posłusznych im sędziów 'funkcyjnych'. Szykany przybierały różne formy i składały się na jeden ciąg wzajemnie powiązanych naruszeń" - pisze w skierowanym do Sądu Okręgowego w Warszawie w marcu pozwie sędzia.

dt6hm66

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Gdzie jest Obajtek? Ryszard Czarnecki odpowiada cytatem z Biblii

"Powód był obiektem systemowych, uporczywych i szczególnie dotkliwych represji podejmowanych przez nadużywających władzy funkcjonariuszy publicznych" - cytuje "Wyborcza" pozew sędziego Tuleyi. Dokument został złożony w sądzie w zeszłym tygodniu - podaje gazeta.

Kto wśród pozwanych?

Jak podaje "Gazeta Wyborcza" sędzia Juszczyszyn pozwał łącznie siedem, a Tuleya jedenaście osób. Wśród nich znajdują się m.in.: rzecznicy dyscyplinarni ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, prezesi sądów z jego nadania czy neosędziowie SN, powołani z pomocą upolitycznionej KRS, a także prokuratorzy z podległej Ziobrze Prokuratury Krajowej.

- Nasz pozew jest dobrze udokumentowany. Składaliśmy wcześniej różne pisma i zachęcaliśmy do tego innych, mówiąc, że rękopisy nie płoną. I ten pozew powstał w oparciu o te liczne pisma - powiedział Tuleya serwisowi Oko.press.

dt6hm66

Źródło: "Gazeta Wyborcza", "OKO.press"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
dt6hm66
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dt6hm66
Więcej tematów