Wyszedł na pomnik smoleński. Akcja służb w Warszawie zakończona

Na pomnik smoleński na Placu Piłsudskiego w Warszawie wszedł mężczyzna z polską flagą. - Miał przy sobie przedmiot przypominający broń palną - poinformował Wirtualną Polskę rzecznik stołecznej komendy podkom. Jacek Wiśniewski. Przed godziną 17 mężczyzna pod wpływem policyjnych negocjatorów zdecydował się zejść.

.Wyszedł na pomnik smoleński. Akcja służb w Warszawie
Źródło zdjęć: © PAP, Twitter
Kamila Gurgul
oprac.  Kamila Gurgul

- O godzinie 13:20 otrzymaliśmy informację, o tym, że nieznany mężczyzna wszedł na pomnik smoleński i z tych wstępnych informacji wynika, że manifestuje przedmiotem przypominającym broń palną - mówił w rozmowie z Wirtualną Polską podkom. Jacek Wiśniewski z Komendy Stołecznej Policji.

- Wokół tego miejsca i otoczenia pomnika smoleńskiego została wyznaczona strefa bezpieczeństwa. Odseparowana ze względu bezpieczeństwa przed wstępem osób postronnych - powiedział nam policjant.

Na miejsce skierowano odpowiednie siły w tym policyjnych negocjatorów.

Na fladze, którą trzymał mężczyzna, był odnośnik do profilu na YouTube oraz podpis "wyjaśnienie katastrofy Smoleńskiej, to czego nikt Ci nie powie".

Postawił służby na równe nogi. Akcja zakończona

- Mężczyzna, który był na pomniku ofiar katastrofy smoleńskiej i posiadał przy sobie przedmiot przypominający broń, pod wpływem skutecznej pracy stołecznych negocjatorów zdecydował się zejść - informuje przed godziną 17 WP podkom. Wiśniewski.

- Mężczyzna jest już w rękach policji, został obezwładniony, nikomu nic się nie stało. Co prawda policjanci użyli granatów hukowych, co miało służyć jego dezorientacji, natomiast nie wywołało to żadnych uszkodzeń ciała. Można uznać, że zagrożenie już minęło - powiedział Wiśniewski.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Trzaskowski jak Trump? Fogiel wyśmiał prezydenta Warszawy

Zrobił to kolejny raz. Mężczyzna miał stanąć przed sądem

Jak dowiedział się nieoficjalnie portal tvnwarszawa.pl, to ten sam mężczyzna, który w podobnej sytuacji postawił na nogi służby w październiku ubiegłego roku.

W zeszłym roku w październiku wszedł na Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej i groził wysadzeniem się. Na miejsce przyjechali wówczas uzbrojeni policjanci. Stojąc na pomniku, groził detonacją ładunku wybuchowego.

Ostatecznie Krzysztof B. usłyszał zarzut "stworzenia sytuacji mającej wywołać przekonanie o istnieniu zagrożenia". Akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do sądu w maju tego roku. Jak sam ocenił "działał w stanie wyższej konieczności". Mężczyzna przed sądem miał odpowiadać z wolnej stopy.

Czytaj także:

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Atak na Iran możliwy? USA przerzucają czołgi w region
Atak na Iran możliwy? USA przerzucają czołgi w region
Następczyni Maduro podejrzana. DEA badała ją latami
Następczyni Maduro podejrzana. DEA badała ją latami
Pilne spotkanie w Brukseli. Ambasadorowie o groźbach Trumpa
Pilne spotkanie w Brukseli. Ambasadorowie o groźbach Trumpa
Trump o Iranie. "Czas poszukać nowych władz"
Trump o Iranie. "Czas poszukać nowych władz"
Taki Europa ma plan na Trumpa. Ultimatum ws. Grenlandii
Taki Europa ma plan na Trumpa. Ultimatum ws. Grenlandii
Pożar na weselu. Płonie karczma pod Wadowicami
Pożar na weselu. Płonie karczma pod Wadowicami
Zasadzka na Amerykanów w Syrii. Jest komunikat dowództwa USA
Zasadzka na Amerykanów w Syrii. Jest komunikat dowództwa USA
Hania Rani z prestiżową Europejską Nagrodą Filmową
Hania Rani z prestiżową Europejską Nagrodą Filmową
Wyniki Lotto 17.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 17.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
"Całkowicie błędne". Oficjalna odezwa z Wysp do Trumpa
"Całkowicie błędne". Oficjalna odezwa z Wysp do Trumpa
"Ciąg dalszy nastąpi". Lawina komentarzy po decyzji Trumpa
"Ciąg dalszy nastąpi". Lawina komentarzy po decyzji Trumpa
Pożar w Myjomicach. Mówią o przyczynie tragedii
Pożar w Myjomicach. Mówią o przyczynie tragedii