Według niego, nieznani sprawcy przebrani za policjantów wtargnęli na przyjęcie i otworzyli ogień do miejscowego biznesmena.
Doszło do wymiany ognia, w której zginęło dwóch ochroniarzy zaatakowanego i służąca. Sam biznesmen, który w przeszłości już dwukrotnie był ofiarą zamachu, został ranny.
Motywy przestępstwa nie są znane. Pomimo, że na sali była ponad setka bawiących się na przyjęciu dzieci, żadnemu nie stała się krzywda. (mp)