Rzeczniczka policji w Erfurcie podała, iż w czasie śledztwa popełniono błąd, zawyżając liczbę ofiar. Obecnie wiadomo już, że szaleniec zabił w erfurckim gimnazjum 13 nauczycieli, policjanta i dwójkę swoich kolegów. Steinhaeuser zastrzelił się w momencie, gdy został osaczony przez policję.
W gimnazjum w Erfurcie (stolicy niemieckiego kraju związkowego Turyngii) odbywał się w piątek egzamin maturalny. Gdy rozległy się strzały, uczniowie zabarykadowali od wewnątrz aulę egzaminacyjną.
Jako pierwszy policję zaalarmował o godzinie 11.05 dozorca szkolny. Funkcjonariusze przybyli na miejsce w pięć minut później, a wówczas zabójca schronił się samotnie w jednym z pomieszczeń szkoły. Około godz. 13.00 policja przekonała się, że morderca nie żyje. (jask)