Mamo, nie pozwól mi umrzeć

„Boskie Matki” – to tytuł albumu, który ukaże się 26 maja, w Dniu Matki, poświęcony kobietom cierpiącym na nowotwór, które mimo choroby zdecydowały się utrzymać ciążę i urodzić dziecko. Całkowity dochód ze sprzedaży zostanie przeznaczony na przemianę poczekalni onkologicznych. Inicjatorem i pomysłodawcą inicjatywy jest fundacja „Rak’n’Roll. Wygraj życie”.

x
Źródło zdjęć: © WP.PL
Anna Kalocińska

Album przedstawia sylwetki dziesięciu mam, w codziennych, zwyczajnych sytuacjach. Niecodzienna jest jednak sama stylizacja fotografii autorstwa Andrzeja Świetlika, nawiązująca do ikonografii religijnej. Skąd pomysł? – Historie tych kobiet łamią stereotypy, pokazując, że mimo ciężkiej choroby można czuć się spełnioną kobietą i zostać szczęśliwą matką – czytamy na stronie fundacji.

Poza zdjęciami w albumie znajduje się również cykl wywiadów z bohaterkami, opowiadającymi o swoich losach. I tak, czytamy, Magda opowiada, że „chce krzyczeć do wszystkich, że z rakiem można urodzić zdrowe dziecko”, a Sylwia mówi do swojego nienarodzonego maleństwa: „Synku, bez ciebie nie dałabym rady”.

Magdalena Prokopowicz z fundacji „Rak’n’Roll” mówi w rozmowie z Wirtualną Polską, że niestety wciąż wielu lekarzy doradza ciężarnym chorym na raka aborcję. O problemie tym pisaliśmy w reportażu „Synku, urodziłam cię mimo wszystko”.

Aborcja czy dziecko?

W Polsce statystyki zachorowań na raka piersi nie wyróżniają ciężarnych. Jednak międzynarodowe badania pokazują, że jedna na 3-10 tys. kobiet w ciąży ma raka piersi. W Polsce jest to ok. 30 rocznie, z czego większość decyduje się na aborcję. Dr Jerzy Giermek z kliniki nowotworów piersi warszawskiego centrum onkologii, który od 15 lat pomagam ciężarnym chorym na raka piersi, dochował się w tym czasie blisko 30 dzieci, z czego najstarsze ma dziś 14 lat: - Do tej pory wszystkie moje dzieci urodziły się zdrowe, ale nie mogę mieć stuprocentowej pewności, że w przypadku kolejnych będzie podobnie. Nie u wszystkich będzie też można zastosować leczenie w trakcie ciąży.

Obraz
© Magda Prokopowicz i syn Leonek - 4 lata (fot. Fundacja Rak'n'Roll / Andrzej Świetlik)

Problem dotyczy również innych chorych. Dr Elżbieta Wojciechowska-Lampka z Kliniki Nowotworów Układu Chłonnego w Centruwm Onkologii-Instytutu w Warszawie od 22 lat zajmuje się ciężarnymi z chłoniakami. W tym czasie pod jej asystą na świat przyszło ponad 50 dzieci, z czego wszystkie urodziły się zdrowe. Przez ostatnie 25 lat, wg danych z marca br., w Centrum leczyły się 64 ciężarne z chłoniakiem, z czego cztery zmarły. To identyczny procent zgonów, jak u kobiet nie będących w ciąży, a borykających się z tą chorobą. To, czy leczenie będzie rozpoczęte, uzależnione jest m.in. od trymestru ciąży i stopnia zaawansowania choroby. - Jeżeli już w pierwszym trymestrze ciąży choroba jest bardzo zaawansowana, zwykle sugeruje się aborcję - mówi dr Wojciechowska-Lampka.

Album "Boskie matki" ma przekonywać, uświadamiać społeczeństwo, że nie tylko można donosić ciążę, ale również urodzić zupełnie zdrowe dziecko.

Ciąża dodawała mi sił

Ewelina, jedna z bohaterek, o tym, że ma raka piersi, dowiedziała się będąc w trzecim miesiącu ciąży. Szybko została skierowana na leczenie do Warszawy do dra Jerzego Giermka. Od rozpoznania choroby do rozwiązania przyjmowała chemioterapię. - Kiedy brałam drugą serię chemii, poszłam na pomiar tętna płodu. Lekarz powiedział, że należy usunąć ciążę, bo dziecko jest martwe. To było jak koszmar – wspomina Ewelina. Na szczęście szybko okazało się, że to pomyłka. Chłopiec, Miłosz, urodził się zupełnie zdrowy, dostał maksymalną liczbę dziesięciu punktów w skali Apgara. Dziś jest energicznym, roześmianym czterolatkiem.

Ewelina mówi, że przez to, że wspólnie przeszli najtrudniejsze chwile, że Miłosz był w jej brzuchu, kiedy brała chemię i dodawał sił, łączy ją z synem specyficzna, nierozerwalna więź, której na nic by nie zamieniła: – Podczas leczenia zapominałam o chorobie, całkowicie skupiając się na dziecku. Nawet widząc inne kobiety, które po chemii wymiotowały, jakoś bardzo tego nie przeżywałam. Ciąża dodawała mi sił.

Obraz
© Magda Rudowska, córka Martynka - 9,5 miesiąca (fot. Fundacja Rak'n'Roll / Andrzej Świetlik)

Wspomina inne ciężarne, które spotkała w poczekalniach onkologicznych. Niektóre zalęknione, myślące tylko o chemii i o tym, że dziecko urodzi się chore. Jednej z nich, mimo długich rozmów, nie udało się namówić na utrzymanie ciąży.

Diagnoza: nowotwór złośliwy

Inna bohaterka „boskich matek”, Iwona, o tym, że ma raka, dowiedziała się w trzecim miesiącu ciąży: – Badałam się systematycznie, przed poczęciem też zrobiłam specjalistyczne badania i wszystkie wyszły dobre. Kiedy więc wyczułam w lewej piersi guzek, byłam zupełnie zaskoczona.

Początkowo lekarze przewidywali łagodną zmianę w piersi wywołaną ciążą, którą szybko usunięto w znieczuleniu miejscowym. Guz jednak dokładnie zbadano i potwierdziły się najgorsze rokowania: nowotwór złośliwy. Konieczna była natychmiastowa operacja. Przeprowadzono ją w Kielcach, po czym Iwona trafiła pod opiekę dra Giermka w Warszawie na dalsze leczenie chemioterapią.

Córka Iwony, Wiktoria, ma teraz trzy lata i dwa miesiące, jest zupełnie zdrowym, pogodnym i energicznym dzieckiem. Iwona ostatnią garść chemii wzięła trzy lata temu. Na dzień dzisiejszy jej stan zdrowia lekarze oceniają jako dobry.

Album „Boskie marki” będzie dostępny we wszystkich dużych księgarniach i salonach Empik i w siedzibie fundacji od 26 maja. Koszt to 49 zł. Na razie nakład wynosi cztery tysiące egzemplarzy, jeśli jednak album będzie się cieszył dużym zainteresowaniem, nie wykluczamy dodruku – zapowiada fundacja „Rak’n’Roll”. Całkowity dochód ze sprzedaży zostanie przeznaczony na odremontowanie poczekalni onkologicznych.

Już teraz do siedziby fundacji zgłosiło się kilkanaście szpitali, które chciałyby skorzystać z pomocy. A jak poczekalnie wspominają „boskie matki”? Iwona mówi: - Z reguły są szare i jest w nich okropnie duszno. Jak tylko tam wchodzę to od razu robię się blada na twarzy, jakbym miała za chwilę zemdleć. I tak, niestety, jest w wielu miejscach.

ak, mb

Wybrane dla Ciebie
"To była ignorancja i pycha". Polityk CDU o  podejściu do Polski
"To była ignorancja i pycha". Polityk CDU o podejściu do Polski
Axios: USA i Ukraina chcą dopiąć sporne kwestie terytorium i gwarancji
Axios: USA i Ukraina chcą dopiąć sporne kwestie terytorium i gwarancji
"Zabijali ludzi jak muchy". Wstrząsająca relacja z Sudanu
"Zabijali ludzi jak muchy". Wstrząsająca relacja z Sudanu
Nawrocki odwołuje spotkanie z Orbanem, Tusk przedłuża alarmy [SKRÓT DNIA]
Nawrocki odwołuje spotkanie z Orbanem, Tusk przedłuża alarmy [SKRÓT DNIA]
Pleśń, grzyb i przeciekający dach. Fatalne warunki, zaczęli akcję
Pleśń, grzyb i przeciekający dach. Fatalne warunki, zaczęli akcję
Kazachstan odgraża się Ukrainie. Zaatakowali kluczowy terminal
Kazachstan odgraża się Ukrainie. Zaatakowali kluczowy terminal
Katastrofalne powodzie na Sumatrze. Liczba ofiar rośnie
Katastrofalne powodzie na Sumatrze. Liczba ofiar rośnie
Mówi, kto może objąć władzę po Trumpie. "Będzie gorzej"
Mówi, kto może objąć władzę po Trumpie. "Będzie gorzej"
Ambasador Ukrainy dziękuje Polsce. To po decyzji Nawrockiego
Ambasador Ukrainy dziękuje Polsce. To po decyzji Nawrockiego
Rozmowy pokojowe rozpoczęte
Rozmowy pokojowe rozpoczęte
Droższe parkowanie w Zakopanem. Płacić trzeba będzie w weekendy
Droższe parkowanie w Zakopanem. Płacić trzeba będzie w weekendy
Spięcia o politykę zagraniczną. Tusk pisze o zasadzie
Spięcia o politykę zagraniczną. Tusk pisze o zasadzie