Maduro czeka dożywocie w USA? Ekspert wskazuje cel Trumpa

Nicolasowi Maduro grozi w USA nawet dożywocie, jeśli sąd podzieli zdanie prokuratury, że dyktator rzeczywiście kierował narkobiznesem. Amerykanista prof. Tomasz Płudowski wskazuje jednak na inny cel, jaki osiągnął Trump. - Sprawa sądowa Maduro będzie się teraz ciągnęła. Mamy więc nowy serial, który skupi uwagę wszystkich - komentuje w rozmowie z WP.

dNicolas Maduro stanie przed sądem w Nowym Jorku. Grozi mu nawet dożywocie
Źródło zdjęć: © X
Paweł Buczkowski

Jeszcze kilka miesięcy temu Nicolas Maduro publicznie drwił z zagrożeń czyhających na niego w Stanach Zjednoczonego. Wykrzykiwał do amerykańskiego prezydenta, żeby "po niego przyszedł". Po pojmaniu go w sobotę rano, amerykańska administracja odpowiedziała prześmiewczym nagraniem, w którym zakpiono z "żądania" Maduro sprzed kilku miesięcy.

Przed Maduro jednak znacznie poważniejsze problemy niż wystawienie na publiczne pośmiewisko. W sobotę wieczorem razem z żoną Cilią Flores zostali przewiezieni do aresztu na Brooklynie w Nowym Jorku. Prokurator generalna Stanów Zjednoczonych Pam Bondi opublikowała zaś w mediach społecznościowych 25-stronicowy akt oskarżenia w sprawie Maduro, jego żony, a także przebywających wciąż na wolności syna dyktatora - Nicolasa Ernesto Maduro Guerrę i dwóch innych urzędników reżimu: ministra Diosdado Cabello Rondona oraz byłego ministra Ramona Rodrigueza Chacina.

"Nicolas Maduro Moros, oskarżony, stoi obecnie na czele skorumpowanego, nielegalnego rządu, który od dziesięcioleci wykorzystuje władzę rządową do ochrony i promowania nielegalnej działalności, w tym handlu narkotykami. Handel narkotykami wzbogacił i umocnił pozycję elity politycznej i wojskowej Wenezueli" - czytamy w akcie oskarżenia.

Maduro grozi nawet dożywocie

Były przywódca Wenezueli jest oskarżony o wieloletnie prowadzenie przemytu kokainy do USA. Również w ramach współpracy z organizacjami uznanymi przez USA za terrorystyczne: kolumbijskimi bojówkami FARC i ELN, meksykańskimi kartelami Sinaloa i Zetas oraz wenezuelskim gangiem Tren de Aragua.

Jeśli Maduro zostanie uznany za winnego, grozi mu kara od 30 lat więzienia do dożywocia.

- Maduro był władcą autorytarnym, więc on wiedział o większości rzeczy i miał na nie wpływ. Ropa była głównym źródłem dochodów państwa, ale narkotyki też były dystrybuowane - nie ma wątpliwości prof. Tomasz Płudowski, amerykanista i prodziekan Wydziału Nauk Społecznych Akademii Ekonomiczno-Humanistycznej w Warszawie.

Zwraca uwagę na siedzibę sądu, w Nowym Jorku, przed którym staną Maduro i jego żona. Nowy Jork jest miastem raczej krytycznie nastawionym do Trumpa i jego polityki, a opozycja jest tam silna. Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani nie wahał się nawet zadzwonić do Trumpa, żeby wyrazić swój sprzeciw wobec akcji USA w Wenezueli. Sądownictwo jest zaś najbardziej niezależną częścią amerykańskiego systemu władzy, poza Sądem Najwyższym, obsadzonym w większości przez osoby wskazane przez Trumpa.

Jeśli Maduro rzeczywiście był przywódcą jakiejś grupy przestępczej, to pewnie są twarde dowody, że oni dostawali się do Stanów Zjednoczonych, sprzedawali tam narkotyki, popełniali przestępstwa, nawet mordowali najprawdopodobniej i można dowieść, że on kierował tą grupą. Na tej podstawie można by było wykazać pewną ciągłość i przyczynowość.

prof. Tomasz Płudowski

Ekspert podejrzewa, że Maduro mógł być podsłuchiwany i skrupulatnie śledzony przez amerykańskie służby. Potwierdzają to ustalenia stacji BBC, która poinformowała, że grupa amerykańskich szpiegów, w tym źródło w rządzie Wenezueli, od miesięcy obserwowała, gdzie przywódca tego kraju Nicolas Maduro śpi, co je i w co się ubiera.

- I najprawdopodobniej są dowody na to, że on rzeczywiście wydawał jakieś rozkazy. Jeżeli osoby, które były jego podwładnymi, dokonywały przestępstw na terenie Stanów Zjednoczonych, to rzeczywiście będzie go można za to skazać - uważa Płudowski.

Już trzeci oskarżony przywódca

Maduro będzie zresztą już trzecim przywódcą obcego państwa, który odpowie przed amerykańskim sądem za przemyt narkotyków. Pierwszym był prezydent Panamy Manuel Noriega, aresztowany 36 lat temu w podobnych okolicznościach jak teraz Maduro. Były prezydent Hondurasu Juan Orlando Hernandez został skazany na 45 lat więzienia za wspieranie przemytu kokainy do USA. Ale już w listopadzie ub. roku Hernandez został ułaskawiony przez Trumpa, który stwierdził, że jego ściganie odbywał się z pobudek ideologicznych.

- Administracja Trumpa to nie są legaliści, zrobili to, co chcieli. Według mnie oczywiście czynnik ekonomiczny jest zawsze mile widziany, natomiast w dużym stopniu nastąpiło to teraz, bo Trump jest bardzo niepopularny, rozwija się sprawa Epsteina. W związku z tym sprawa Maduro zajmie wszystkich, dyskutują o niej ludzie na całym świecie, ale oczywiście głównie chodzi o Amerykanów. Temat odciąga uwagę od problemów Trumpa i ukazuje go jako osobę sprawczą. Sama sprawa sądowa Maduro będzie się teraz ciągnęła. Mamy więc nowy serial, który skupi uwagę wszystkich - podsumowuje prof. Tomasz Płudowski.

Paweł Buczkowski, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
Ulewy i atak zimy na południu. Spadnie 20 cm śniegu, wiatr dociśnie do 110 km/h
Ulewy i atak zimy na południu. Spadnie 20 cm śniegu, wiatr dociśnie do 110 km/h
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów