Pan Sławek żali się, że bank wcale nie pytał, jak w reklamie "co jeszcze możemy dla ciebie zrobić?" Zamiast tego z groźbami zadzwonił pracownik działu windykacji banku.
Klienci nagrali jedną z rozmów, jakie przeprowadził w nimi pracownik Eurobanku. - Naprawdę byliśmy przestraszeni - mówi pan Sławek, który przekazał nagranie Radiu ZET.
Bank zapowiada, ze winny poniesie konsekwencje. Rzeczniczka Eurobanku Alina Stahl przyznaje, że rozmowy z dłużnikami bywają trudne, ale pracownik działu windykacji się zagalopował.