Trwa ładowanie...

List Talibów do Kongresu. Apelują o rozmowy pokojowe

Islamistyczny ruch napisał list otwarty do "miłujących pokój kongresmenów" i ostrzegł, że jeśli Amerykanie nie wycofają sił, wojna w Afganistanie może nigdy się nie skończyć. - To cyniczny blef - mówi WP ekspert.

Share
List Talibów do Kongresu. Apelują o rozmowy pokojowe
Źródło: 2014/Associated Press
dv11te1

Jeszcze dwa tygodnie temu Talibowie byli zajęci organizacją serii zamachów i ataków na dawno niespotykaną skalę: tylko w Kabulu zginęło 130 osób, a setki zostało rannych. Teraz ci sami bojownicy mówią o pokoju.

W liście otwartym skierowanym do "narodu amerykańskiego" i "miłujących pokój kongresmenów", bojownicy apelują do adresatów o skłonienie prezydenta Trumpa do podjęcia rozmów pokojowych i zakończenia ponad 16-letniej wojny, najdłuższego konfliktu zbrojnego w historii Ameryki.

"Przedłużanie wojny w Afganistanie i utrzymywanie obecności wojsk nie jest korzystne ani dla Ameryki, ani nikogo innego. Uporczywe wydłużanie tego konfliktu będzie miało fatalne konsekwencje dla regionu i dla stabilności samej Ameryki" - piszą w liście Talibowie.

dv11te1

Dżihadyści przedstawiają poniesione przez USA koszty wojny: 3,5 tys. zabitych żołnierzy, dziesiątki miliardów dolarów wydawanych co roku na finansowanie wojny. Zwracają przy tym uwagę, że mimo bardziej agresywnej strategii Amerykanów i setek nalotów każdego miesiąca, nie przynosi ona rezultatów: Talibowie kontrolują obecnie więcej terytorium niż kiedykolwiek wcześniej od początku wojny, zaś produkcja heroiny - którą amerykańska interwencja miała zatrzymać - prawie podwoiła się w ubiegłym roku. Podawane przez Talibów liczby są trudne do obalenia, bo wszystkie pochodzą z oficjalnych źródeł amerykańskich. Dlatego, jak ostrzegają autorzy listu, nawet gdyby USA utrzymywały w Afganistanie żołnierzy przez najbliższe 100 lat, sytuacja nie polepszyłaby się.

Zobacz również: Pokaz siły Stanów Zjednoczonych w Afganistanie

Zdaniem dr Tomasza Otłowskiego, eksperta ds. bezpieczeństwa międzynarodowego, nie ma wątpliwości, że Talibowie wygrywają tę wojnę. Ale właśnie dlatego list jest jedynie zagraniem propagandowym, a nie rzeczywistym zaproszeniem do rozmów pokojowych.

- To całkiem sprytny ruch propagandowy i polityczny. No bo choć ta “oferta” talibów jest całkowicie niezgodna z ich rzeczywistymi intencjami i celami, to teraz to USA muszą się odnieść do “propozycji pokojowej”. A jak ją odrzucą, to będzie zaraz jazgot z Moskwy, Pekinu, Islamabadu i paru innych stolic i miejsc, że Ameryka woli wojnę - mówi WP analityk. - Może więc Trump powinien zaskoczyć wszystkich i powiedzieć “OK, sprawdzam!”, godząc się na podjęcie bezpośrednich rozmów? Przecież i tak wiadomo, że w ogóle by do nich nie doszło, bo talibom nie jest potrzebny żaden kompromis, oni już tę wojnę wygrywają - dodaje.
Jak dotąd amerykański Departament Stanu odpowiedział na list islamistów stwierdzając, że Talibowie mogą przystąpić do rozmów pokojowych, ale najpierw muszą zakończyć swoją "kampanię przemocy".

dv11te1

- Oświadczenie Talibów nie pokazuje woli zaangażowania się w negocjacje. Ostatnie odrażające zamachy terrorystyczne w Kabulu mówią głośniej niż te słowa - powiedział rzecznik resortu.
W ostatnich latach amerykańscy dowódcy i decydenci wielokrotnie podkreślali, że polityczne porozumienie z Talibami jest jedynym realistycznym sposobem na zakończenie konfliktu. Jeszcze w styczniu wiceszef Departamentu Stanu John Sullivan oznajmił, że obecnej wojny nie da się wygrać na polu bitwy i wzywał Talibów do podjęcia rozmów. USA od dawna liczą na rozmowy z "umiarkowanym" skrzydłem Talibów. Ale jak dotąd są oni marginalizowani, a dżihadyści, wzmocnieni sukcesami wojskowymi nie byli skłonni do negocjacji.

- Z całą pewnością ten list nie jest przejawem ich słabości. Uznał bym to za szczyt bezczelności, buty i pewności siebie Talibów - mówi Otłowski.

dv11te1

Podziel się opinią

Share
dv11te1
dv11te1
Więcej tematów