Trwa ładowanie...

Libijczycy zatrzymali dwie próby przemytu ludzi. ONZ oskarża UE o popieranie "nieludzkich" metod

Libijska straż przybrzeżna udaremniła dwie próby przemytu migrantów do Europy. Uratowano 200 ludzi i odnaleziono ponad 30 zwłok. Odbudowa libijskich służb jest zasługą Włoch. Rzym stara się zablokować napływ imigrantów z Afryki.
Share
Migranci uratowani na Morzu Śródziemnym
Migranci uratowani na Morzu ŚródziemnymŹródło: Getty Images
d2agxog

Straż wybrzeża przeprowadziła dwie akcje na wschód od Trypolisu, stolicy Libii. W jednym przypadku znaleziono 31 ciał i 60 żywych ludzi. Z drugiego, tonącego pontonu uratowano 140 migrantów. Nie wiadomo, czy ktoś nie zaginął.

Włochy od miesięcy pracują nad odbudową libijskiej straży wybrzeża. Dzięki temu Libijczycy przechwytują łodzie lub pontony z migrantami, zanim za bardzo oddalą się od brzegu. W ten sposób nie tyko ograniczają liczbę przybyszów docierających do Europy, ale ratują życie ludziom, których przemytnicy ładują na łodzie nienadające się do przeprawy przez Morze Śródziemne.

Unia Europejska cały czas stara się powstrzymać napływ ludzi. Zobacz, dlaczego migranci omijają Polskę

ONZ oskarża UE o nieludzkie traktowanie migrantów

Przechwyceni migranci trafiają do obozów przejściowych w Libii, gdzie czekają na deportację do krajów, z których przyjechali. Okres oczekiwania jest długi, a warunki bardzo trudne. Z tego powodu szef agencji ONZ odpowiedzialnej za prawa człowieka, Zeid Ra’ad Al Hussein oskarżył Unię Europejską o wspieranie "nieludzkich" działań Libijczyków, którzy przetrzymują migrantów w "potwornych" więzieniach.

d2agxog

Komisja Europejska zaprzecza tym oskarżeniom, twierdząc, że na bieżąco monitoruje zachowania Libijczyków i stanowczo potępia wszelkie akty przemocy przeciwko migrantom. Problem w tym, że odpowiedzialność za obsługę systemu monitorującego sytuację ponoszą sami Libijczycy, którzy musieliby informować Brukselę o nieprawidłowościach w ich własnym kraju, co jest mało prawdopodobne.

W Libii spotykają się szlaki przemytu ludzi ze wschodniej i zachodniej Afryki. W kraju kwitnie handel niewolnikami. Kraje europejskie starają się zniechęcać mieszkańców czarnej Afryki przed podróżą na północ. Niebezpieczna jest nie tylko sama przeprawa przez Saharę i Morze Śródziemne, ale także bandy grasujące w upadłym kraju. Amerykańska telewizja CNN dotarła niedawno do nagrania z targu niewolników, na którym czarnoskórych pracowników rolnych można kupić już za ok. 350 euro.

d2agxog

Podziel się opinią

Share
d2agxog
d2agxog
Więcej tematów