Trwa ładowanie...
d49d3c0

Leszek Bubel przed sądem za nawoływanie do nienawiści

Lider Polskiej Partii Narodowej (PPN)
Leszek Bubel odpierał przed białostockim sądem zarzuty
dotyczące m.in. upowszechniania treści antysemickich w wydawanych
przez niego pismach.

Share
d49d3c0

Jest on jedną z sześciu osób, które oskarżyła w tym procesie Prokuratura Okręgowa w Białymstoku.

Bubel mówił przed sądem, że jest przeciwnikiem "zbrodniczych ideologii" i systemów totalitarnych. Mówił też, że jest "zdeklarowanym wrogiem" różnych "grup marginalnych". Powiedział, że 95% zawiadomień składanych do polskich prokuratur o propagowanie nazizmu i faszyzmu to on składa, jako prezes PPN i różnych stowarzyszeń.

Odnosząc się do zarzutów stawianych mu przez prokuraturę powiedział, że cytowane w akcie oskarżenia sformułowania noszące znamiona np. treści antysemickich nie są jego słowami. To m.in. cytaty z piosenek, które - jak mówił - są w legalnym obrocie, albo cytaty z prac naukowych.

Jego zdaniem, śledztwo miało związek z kampanią wyborczą przed wyborami w 2005 roku, w których startowała także Polska Partia Narodowa. Myślę, że ten proces jest po to, by nas skompromitować. Tych wszystkich, którzy utożsamiają się z narodowcami - powiedział.

d49d3c0

Wcześniej złożył pismo, w którym zażądał sprostowania niektórych fragmentów protokołu z pierwszej rozprawy. Uważa, że został "celowo sfałszowany", aby "w pospiesznym procesie" go skazać.

Sędzia podjęła decyzję, że do wniosku o zmiany w protokole odniesie się po wysłuchaniu protokolanta, który wtedy notował na sali rozpraw.

Po wystąpieniach jego klienta, obrońca Bubla złożył oświadczenie, że ze względów zdrowotnych oskarżony może uczestniczyć w rozprawie przez nie dłużej niż dwie godziny.

W tej sytuacji sąd podjął decyzję o powołaniu zespołu biegłych lekarzy, którzy mają orzec, czy jest konieczne takie ograniczenie czasowe. Rozprawę odroczył do 1 sierpnia.

d49d3c0

Wcześniej oddalony został, jako bezzasadny, wniosek innego z oskarżonych, o wyłączenie sędzi. W ocenie Adama Cz., sąd nie zachowuje bowiem bezstronności i obiektywizmu.

Rano miały rozpocząć się przesłuchania świadków. Sąd przesunął te czynności na kolejną rozprawę.

Sprawa dotyczy upowszechniania treści antysemickich i nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych w wydawanych przez Bubla pismach.

Zarzuty dotyczą publikacji z czasu od stycznia do października 2005 roku. Pismo trafiało do obiegu jako dodatek do dwóch innych pism, m.in. o treści satyrycznej, na których wydawanie Bubel ma formalne zezwolenia i które są zarejestrowane. Chodzi o - jak podawała prokuratura - "publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych oraz publiczne znieważanie grupy ludności z powodu przynależności do narodu żydowskiego, poprzez publikowanie i upowszechnianie treści antysemickich".

d49d3c0

Śledztwo zaczęło się od zawiadomienia złożonego przez jednego z białostoczan. Chodziło o plakaty o treści antysemickiej, które zauważył na ulicach. Na plakatach był m.in. adres strony internetowej i tą drogą prokuratura dotarła do autorów publikacji.

Zarzuty rozpowszechniania plakatów, umieszczania takich treści na stronach internetowych, postawiono dwóm osobom - kobiecie i mężczyźnie.

Potem w śledztwie pojawiły się pisma, jak się okazało, wydawane przez Leszka Bubla, który sam określa się jako "naczelny antysemita RP".

d49d3c0

Podziel się opinią

Share
d49d3c0
d49d3c0
Więcej tematów