Trwa ładowanie...
Partnerem materiału jest: Orange Polska

Lekcja: Enter, czyli o nauczycielach, którzy zmieniają lekcje w ciekawą przygodę

- Skoro jako nauczyciele mamy misję wyedukować młodych ludzi, to róbmy to dobrze lub jeszcze lepiej. Przekazywania wiedzy nie możemy budować na tym czego nauczono nas 15 lat temu, ale na współczesnych rozwiązaniach – mówi Marcin Kosiak, nauczyciel fizyki z 16-letnim stażem w Zespole Szkół im. Władysława Łokietka w Inowrocławiu. Jest jednym z 15 tysięcy nauczycieli, którzy do tej pory wzięli udział w szkoleniu „Lekcja:Enter”.

Share
Celem „Lekcji:Enter” jest  dostosowanie lekcji do potrzeb młodych ludzi i tego, jak uczą się w czasach, kiedy dostęp do informacji jest tak szybki
Celem „Lekcji:Enter” jest dostosowanie lekcji do potrzeb młodych ludzi i tego, jak uczą się w czasach, kiedy dostęp do informacji jest tak szybkiŹródło: Materiały prasowe
d1j7r2e
  • Marcin Kosiak dowiedział się jak prowadzić lekcje angażujące ucznia i stawiające go w centrum procesu nauczania. Z kolei Lucyna Siudzińska, dyrektorka SP w Tomaszowie Mazowieckim przyznaje, że dzięki technologicznym nowinkom: aplikacjom, filmom, prezentacjom, z których korzystają nauczyciele w zarządzanej przez siebie szkole, lekcje są ciekawsze, a uczniowie chcą być na zajęciach.

Ubiegłoroczny lockdown zaskoczył wszystkich – w tym uczniów, rodziców i nauczycieli. Tych ostatnich postawił wręcz pod ścianą. No bo jak w ciągu kilku dni zamienić czarną tablicę, kredę i zwykły zeszyt – w wirtualne zajęcia prowadzone za pośrednictwem komputera? Był więc i strach, i setki dylematów. Skutek był taki, że lekcje ograniczały się do wysyłania przez nauczycieli zadań i tematów do przeczytania. Robiło tak aż 70 proc. z nich. Ci bardziej obeznani z technologiami, spotykali się z uczniami za pośrednictwem komunikatorów lub programów do wideokonferencji. Wychodziło to różnie, bo i uczniowie niespecjalnie spieszyli się do takich lekcji.

d1j7r2e

Szkoła nie była przygotowana na zmiany nauczania. Przyspieszyła to w ekspresowym tempie zupełnie nieoczekiwana pandemia. I nie chodzi tylko o samą technologię, ale zmiany systemowe w edukacji. Okazało się, że lekcje od wielu lat prowadzone były i są w ten sam sposób. Brakuje wciąż nowoczesności, za dużo jest teorii, za mało doświadczeń. A i uczeń nie stoi w samym centrum nauczania, bo najważniejsza staje się podstawa programowa. Istotą nie jest to, że nauczyciel potrafi przeprowadzić lekcję online. Istotne jest to, żeby nauczyciel potrafił przeprowadzić w taki sposób lekcję ciekawą. Pandemia uwypukliła i spotęgowała te problemy. Bo choć z wykorzystaniem nowoczesnych technologii lekcje wciąż mogą pozostać nudne.

Dołącz do "Lekcja:Enter"

Nudne lekcje? Trzeba to zmienić

Pomogą w tym zajęcia z wykorzystaniem cyfrowych narzędzi i e-zasobów. Celem „Lekcji:Enter” jest dostosowanie lekcji do potrzeb młodych ludzi i tego, jak uczą się w czasach, kiedy dostęp do informacji jest tak szybki. Bez umiejętności korzystania z technologii, wykorzystywania ich w procesie nauczania nic się nie zmieni. Ba! Będzie jeszcze gorzej. A przecież, bez względu na to czy pandemia trwać będzie krótko, czy długo – nie uciekniemy przez cyfrową rewolucją.

Jak jednak przyznają autorzy projektu „Lekcja:Enter” nie chodzi tylko o to, by szkolenie było przyspieszonym kursem doskonalenia zawodowego nauczycieli. Ma przede wszystkim poszerzać wiedzę nauczyciela i rozumienie świata jego uczniów.

d1j7r2e

Uczniowie zweryfikowali umiejętności nauczycieli - dobrze nie jest

- Lockdown trochę obnażył mój brak technologicznych umiejętności. - Nie potrafiłam na przykład udostępnić formularza testowego uczniom, zabezpieczyć go i przesłać im do wypełnienia. Czasami trzeba było ugryźć się w język i próbować jeszcze raz, do skutku. W bólach rodziła się moja znajomość z cyfrową technologią. Uczniowie to widzieli i jasno dali mi do zrozumienia, że dobrze nie jest. Tak jak i innym nauczycielom. Wtedy właśnie podjęłam decyzję, że tak być nie może i zgłosiłam grupę na szkolenie – opowiada pani Agnieszka, dyrektorka i jednocześnie nauczycielka języka polskiego.

Sama jest osobą, która łatwo się nie poddaje. Próbuje, szuka, sprawdza, zdobywa wiedzę i umiejętności.

– Wiek nie ma znaczenia, jeśli człowiek chce zdobywać nowe umiejętności – podkreśla 52-latka. – Dziś nie boję się żadnych wyzwań, a tym bardziej aplikacji ani programów. Potrafię korzystać z e-podręczników i scenariuszy. Mogę prezentować uczniom filmy, które nie są na co dzień dostępne w sieci. Widzę, że uczniowie są bardziej zaangażowani na lekcjach i lepiej je rozumieją – zaznacza.

Dodaje przy tym, że nauczyciele, którzy uczestniczyli w szkoleniach także wykorzystują zdobytą wiedzę cyfrową. – Mam w swojej szkole panią, która okazała się świetną programistką. Przyjechały do nas nawet koordynatorki, żeby zobaczyć te umiejętności – mówi.

d1j7r2e

Przyznaje także, że szkolenie zmieniło jej postrzeganie uczniów, którzy fascynują się technologią cyfrową. – Kiedyś byłam zdecydowaną przeciwniczką smartfonów. Dziś wiem, że można je wykorzystać do nauki – mówi. Jednocześnie zaznacza, że każdy nauczyciel powinien wziąć udział projekcie podnoszącym cyfrowe kompetencje. – Są niezwykle przydatne. Dziwię się, że nie wszyscy nauczyciele „pchają się” na nie drzwiami i oknami – dodaje na koniec pani Agnieszka.

Jeżdżący sprzęt na kółkach

O tym, że warto korzystać z możliwości szkoleniowych mówi także Lucyna Siudzińska, dyrektorka, nauczycielka języka polskiego Szkoły Podstawowej nr 3 im. Józefa Piłsudskiego w Tomaszowie Mazowieckim.

- Jestem ciekawa życia i lubię przekraczać swoje granice. W związku z tym, że bałam się narzędzi technologicznych zdecydowałam się stawić temu czoło – mówi 45-letnia polonistka. – Pomyślałam, że skoro inni potrafią, to przecież ja też mogę – dodaje.

Gdy 2 lata temu objęła fotel dyrektora w szkole od razu wprowadziła e-dziennik. Potem pomyślała o dodatkowych szkoleniach dla siebie i nauczycieli. Przebrnęła przez tajemnice technologiczne i teraz z chęcią z nich korzysta. – Zawsze marzyłam o tym, żeby lekcje nie były sztuczne, nudne, ale żeby coś się na nich działo, bo wtedy uczniowie są nimi zainteresowani. I wydaje mi się, że takie teraz są – podkreśla.

d1j7r2e

Przyznaje, że dla niej i nauczycieli ze szkoły, nabycie nowych umiejętności to krok milowy. – W minionym roku, czyli na początku pandemii, tylko 30- 40% lekcji odbywało się w bezpośredniej interakcji z uczniem, dziś jest ich 100%. Sporo lekcji jest otwartych, nauczyciele dostarczają wiele dodatkowych materiałów, filmów, prezentacji. Przygotowują coraz ciekawsze scenariusze lekcyjne. Uczniowie mają dzięki temu dużo bodźców i mają ochotę zadawać pytania i aktywnie uczestniczyć w zajęciach – wyjaśnia.

Zaskakują ją nie tylko uczniowie, ale i sami nauczyciele, którzy zdecydowali się na szkolenie. – Jedna z pań zapakowała do torby na kółkach, szkolny laptop i wszystko, co jest potrzebne do prezentacji materiałów na lekcji i wędruje z tymi pakunkami od klasy do klasy ucząc młodsze dzieci języka angielskiego. Jestem zachwycona takim podejściem do nauczania – mówi z radością dyrektorka. – Inni z kolei wykonują zaproszenia, plakaty i mają mnóstwo pomysłów na wykorzystanie swojej cyfrowej wiedzy. To naprawdę dodaje skrzydeł – podkreśla.

Jaką radę dałaby tym nauczycielom, którzy mają obawy przed skorzystaniem z narzędzi cyfrowych? – Ucząc się nowych rzeczy niczego nie tracimy. Jedynie zyskujemy – zachęca i podkreśla, że samo zdziwienie uczniów „że pani potrafi” jest nie do przecenienia.

Czy fizyka może nie być nudna?

Może. A przynajmniej może być bardziej zrozumiała i nie do zwykłego „odhaczenia”. Tak mówi Marcin Kosiak, nauczyciel fizyki z 16-letnim stażem w Zespole Szkół im. Władysława Łokietka w Inowrocławiu, z wyksztalcenia informatyk, plastyk (jak mówi, dlatego, że jest bardzo wrażliwy) i fizyk. Mieszanka iście zaskakująca.

d1j7r2e

Mimo iż z technologią miał, i ma, do czynienia często, to z chęcią wziął udział w „Lekcji:Enter”. Wszak jest to dziedzina, która się zmienia nieustannie. I to, co było cudem techniki pół roku temu, dziś może być zupełnym przeżytkiem.

– Fizyka jest trudnym przedmiotem i nie ukrywajmy, mało popularnym. Zauważyłem, że jej nauczanie jest mało atrakcyjne. Jest oparta częściowo na matematyce i obliczeniach. Wcześniej robiliśmy je na tradycyjnej tablicy, gdy nadszedł czas nauki zdalnej stało się to jeszcze bardziej trudne. Widziałem znużenie uczniów, ich niewielką aktywność i chciałem to zmienić – przyznaje szczerze pan Marcin.

Dziś korzysta z platformy e-podręczniki i z ciekawych scenariuszy, które okazały się strzałem w dziesiątkę. Do tego dochodzą filmiki, animacje i prezentacje. – To ułatwia mi pracę, a uczniom zrozumienie trudnego materiału – podkreśla. – Skoro jako nauczyciele mamy misję wyedukować młodych ludzi, to róbmy to dobrze lub jeszcze lepiej. Przekazywania wiedzy nie możemy budować na tym czego nauczono nas 10 lub 15 lat temu, ale na współczesnych rozwiązaniach.

Zaznacza jednak, że oprócz samego podnoszenia kompetencji nauczycieli ważne jest także zaplecze szkolne. Do tego, by mogli korzystać ze zdobytej wiedzy, muszą mieć odpowiednią bazę – laptopy, monitory, tablice interaktywne itp. Czasami tego brakuje. Na szczęście coraz chętniej szkoły inwestują w taki sprzęt. Po pierwsze dlatego, że pandemia nieco wymusiła taką zamianę, a po drugie, że nie da się już od niej uciec. Więc może warto dać jej szansę?

d1j7r2e

A taka właśnie się zbliża. Już po raz drugi odbędą się bezpłatne szkolenia, w ramach projektu „Lekcja:Enter” dla nauczycieli. Ze względu na pandemię, prowadzone będą online. Wystarczy zgłosić się do jednego z ośrodków prowadzących szkolenia, na terenie swojego województwa. Więcej informacji znaleźć można na stronie lekcjaenter.pl.

Za inicjatywę jako lider odpowiada Fundacja Orange w partnerstwie z Fundacją Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego i Instytutem Spraw Publicznych.

Co ciekawe, jego pierwsza edycja zbiegła się z początkiem pandemii. Nikt nie wiedział jaki przyniesie efekt, ale, dziś już wiemy, że okazał się doskonałym rozwiązaniem. Dlaczego? Ponieważ wsparł i będzie jeszcze wpierać, nauczycieli w prowadzeniu lekcji angażujących uczniów, rozwijających w nich umiejętność krytycznego i twórczego myślenia czy uczących pracy w zespole. Lekcji, które stawiają ucznia na pierwszym miejscu, pozwalając mu zdobywać wiedzę drogą własnych doświadczeń i poszukiwań, z pomocą narzędzi cyfrowych, programów i aplikacji.

Celem projektu jest objęcie szkoleniami w sumie aż 75 tys. nauczycieli. O tym, że jest to jeden z największych projektów edukacji cyfrowej, mówią same liczby.

Wartość to prawie 50 mln złotych.

Projekt jest realizowany ze środków UE. Dofinansowanie zostało przyznane przez Centrum Projektów Polska Cyfrowa w ramach działania 3.1 „Działania szkoleniowe na rzecz rozwoju kompetencji cyfrowych”.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Mecenasem akcji jest: Orange Polska
d1j7r2e

Podziel się opinią

Share
d1j7r2e
d1j7r2e
Więcej tematów