WAŻNE
TERAZ

Kobiety z Bieszczad są przerażone. Słowa Tuska mocno zabolały

Kulisy wyborów w Polsce 2050. Od nich zależą losy całej koalicji

Dziś poznamy nowego lidera Polski 2050. Choć partia dołuje w sondażach, to jednak wybory nowych władz skupiają uwagę w całej koalicji - w tym Donalda Tuska. Nie chodzi już tylko o to, czy i komu z ugrupowania szef rządu powierzy tekę wicepremiera. Wciąż bowiem aktualny jest scenariusz rozłamu w Polsce 2050. A jeśli tak się stanie, pojawi się pytanie, czy koalicja ma jeszcze większość w Sejmie.

  Paulina Hennig-Kloska i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (Polska 2050). Paulina Hennig-Kloska i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (Polska 2050).
Źródło zdjęć: © East News, PAP | Dawid Wolski, Jakub Kaczmarczyk, Rafał Guz
Tomasz ŻółciakGrzegorz Osiecki

Nie wcześniej jak dziś późnym wieczorem poznamy nową przewodniczącą partii Polska 2050. Wyborcze zmagania pomiędzy minister funduszy Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz a minister klimatu Pauliną Hennig-Kloską zakończą się dopiero o godz. 22.00.

- Wynik pierwszej tury jest dla mnie wielkim zaszczytem i zobowiązaniem. Tych głosów jest bardzo dużo, ale jestem pełna pokory. Pokazujemy na scenie nową jakość, partię, która potrafi wybierać w demokratycznej debacie - komentowała w poniedziałek w programie "Tłit" w Wirtualnej Polsce.

Jej rywalka nie chce się oficjalnie wypowiadać przed ostatecznym rozstrzygnięciem.

Niepewność

Właściwie żaden z naszych rozmówców z partii Szymona Hołowni (póki co) nie jest w stanie przekonująco przewidzieć wyniku głosowania. Zwłaszcza że z obu obozów docierają sprzeczne doniesienia.

Zwolennicy Pełczyńskiej-Nałęcz twierdzą, że minister jest bliska zwycięstwa. - Idzie na nią, ale różnica nie będzie jakaś kolosalna - wskazuje jeden z jej partyjnych stronników. Twierdzi też, że Hennig-Kloska zaszkodziła sobie ostatnim, zdalnym spotkaniem z działaczami. - Tam padło coś, co ma bardzo duże negatywne znaczenie dla Hennig-Kloski - przekonuje nasz rozmówca.

Choć sam tego nie zdradza, prawdopodobnie chodzi o kontrowersje, które miał wywołać Michał Kobosko (ubiegał się o przywództwo w Polsce 2050, ostatecznie zrezygnował i udzielił poparcia Hennig-Klosce - red.). Miał rozmawiać z Tuskiem w kontekście wyborów w partii. Pojawiły się więc zarzuty, że - za jego pośrednictwem - Koalicja Obywatelska próbuje ingerować w wewnętrze wybory Polski 2050.

W rozmowie z nami Kobosko odrzuca zarzuty.

- Ktoś nadinterpretowuje i próbuje stworzyć własną historię wokół wydarzenia całkowicie normalnego i prawidłowego - przekonuje.

Jak wspomina, został zaproszony na spotkanie z premierem ponad miesiąc temu.

- Rozmawialiśmy w biały dzień, w urzędzie, o sprawach międzynarodowych, bo byłem tuż po wizycie parlamentarnej w Waszyngtonie. Rozmawialiśmy m.in. o prezydenturze Donalda Trumpa, o sankcjach wobec Rosji. W trakcie tej rozmowy pan premier powiedział, że pozytywnie ocenia kompetencje i współpracę z minister Hennig-Kloską, z którą - jak publicznie wiadomo - na początku istnienia rządu wielkiej chemii nie było. Przytoczyłem tę ocenę premiera i zaczęła się wobec mnie jakaś negatywna wewnętrzna kampania, że to skandal, że w ogóle spotykam się z premierem i że jakoby miałbym "układać się" w jakiejkolwiek sprawie z Donaldem Tuskiem - tłumaczy Kobosko.

I dodaje: - Jeszcze wtedy, w grudniu, występowałem w roli kandydata na szefa partii. Premier chciał wiedzieć, jak oceniam sytuację w Polsce 2050, bo - co dla mnie zrozumiałe - był zaniepokojony sytuacją w partii koalicyjnej z perspektywy stabilności całej koalicji.

Z kolei ze strony sojuszników Hennig-Kloski słyszymy, że minister klimatu nadgania w głosowaniu do swojej rywalki na tyle, że może myśleć o zwycięstwie. Tym bardziej, że wsparli ją dotychczasowi rywale: Ryszard Petru, Joanna Mucha czy właśnie Kobosko. Wskazują też, że co prawda Pełczyńska-Nałęcz otrzymała 277 głosów w pierwszej turze, to jednak łącznie na jej konkurentów oddano 379 głosów. Jeśli więc druga tura okaże się w praktyce plebiscytem za lub przeciwko minister funduszy, to może się okazać, że wygra Hennig-Kloska.

Partyjny elektorat Muchy (119 głosów w pierwszej turze) jest podzielony pół na pół. Za mało, żeby Pełczyńska-Nałęcz wygrała. Dlatego prawdopodobieństwo, że Hennig-Kloska ją przeskoczy, jest spore - ocenia rozmówca z Polski 2050.

Choć nawet niektórzy zwolennicy minister klimatu ostrożnie podchodzą do takich kalkulacji. - Nie mam pewności, czy gdyby zsumować głosy oddane na kontrkandydatów Pełczyńskiej-Nałęcz okaże się, że Hennig-Kloska ją wyprzedzi. Dlatego myślę, że finalnie idzie na Pełczyńską-Nałęcz, choć nieznacznie - mówi nasz rozmówca.

Co z wicepremierem i koalicją?

Wypadkową wewnętrznych wyborów w partii będą jeszcze dwie kwestie - i właśnie z tego względu wybór nowego szefostwa Polski 2050 ma duże znaczenie. Pierwsza sprawa dotyczy tego, czy koalicja będzie jeszcze mieć większość w Sejmie.

Obóz rządzący ma dziś łącznie 240 posłów, z czego klub Polski 2050 liczy 31 działaczy. Jeśli jakaś frakcja nie będzie usatysfakcjonowana wynikami aktualnych wyborów, może dojść do rozłamu w partii.

- W przypadku Pełczyńskiej-Nałęcz jest dużo większe ryzyko rozpadu klubu parlamentarnego. A to stawia pod znakiem zapytania większość parlamentarną - przyznaje jeden z działaczy Polski 2050.

Mimo to, jego zdaniem, w każdym scenariuszu partii grozi mniejszy lub większy rozłam, skutkujący nawet likwidacją klubu Polski 2050 (tworzyć go musi minimum 15 posłów).

Jeśli ludzie odejdą, utworzą własne koło w Sejmie. Pytanie, czy będzie się skupiać bardziej wokół Pełczyńskiej-Nałęcz czy Hennig-Kloski. To drugie koło byłoby kołem wspierającym koalicję, to pierwsze w mniejszym stopniu, bo sama Pełczyńska-Nałęcz jest dość konfrontacyjna - przekonuje polityk Polski 2050.

Z drugiej strony w partii pojawiają się głosy, że przywództwo Hennig-Kloski będzie oznaczało zbyt daleką uległość względem największego koalicjanta, a to utrudni forsowanie własnej agendy.

Druga sprawa ważna dla całej koalicji dotyczy decyzji premiera w sprawie powierzenia przedstawicielowi Polski 2050 teki wicepremiera po tym, jak doszło do rotacji marszałka Sejmu z Szymona Hołowni na Włodzimierza Czarzastego. Rada krajowa Polski 2050 wcześniej już rekomendowała na to stanowisko Pełczyńską-Nałęcz, mimo to do nominacji wciąż nie doszło, a sam Tusk ignoruje telefony samej zainteresowanej.

Premier chce przeczekać sprawę, aż będzie wiadomo, z kim w Polsce 2050 należy rozmawiać - wyjaśnia rozmówca z rządu.

Z naszych rozmów wynika, że Pełczyńska-Nałęcz, w przypadku objęcia sterów w partii, zamierza przypomnieć się w sprawie teki wicepremiera, ale nie zamierza stawiać tego na ostrzu noża. - To kwestia dotrzymywania umów. Nas interesuje dowożenie spraw - przekonuje współpracownik minister funduszy. Inny działacz Polski 2050 uważa, że jeśli szefową partii zostanie Pełczyńska-Nałęcz, to będzie jednak parła do tego, by zostać wicepremierką.

- Ale Tusk nie jest tym zainteresowany, więc może być rozmowa typu: "każdy, byle nie pani minister, pani jest przecież zajęta KPO itd.". Dlatego pojawiały się scenariusze, że może sam Hołownia wejdzie do rządu w randze wicepremiera. Pytanie tylko, w jakiej roli. Musiałby chyba zostać ministrem, np. kultury - zastanawia się nasz rozmówca.

Tyle że jakakolwiek "podmianka" kandydata z Polski 2050 na wiceszefa rządu oznaczać będzie konieczność zmiany (ponownego przegłosowania) wcześniejszej rekomendacji rady krajowej partii. I tu może być kolejny konflikt, bo zwolennicy Pełczyńskiej-Nałęcz utrzymują, że nie ma opcji wzruszenia decyzji rady krajowej, a kibicujący Hennig-Klosce sądzą, że taka zmiana byłaby - w przypadku jej wyborczej wygranej - "czymś naturalnym".

Z perspektywy Tuska większym bólem głowy, niż powierzenie teki wicepremiera komuś z Polski 2050, z kim nie będzie mu po drodze, będzie to, jak dalej ma funkcjonować tzw. rada koalicji - czyli spotykające się raz na jakiś czas grono liderów partii koalicyjnych, ustalające najważniejsze kierunku działań obozu rządzącego.

Do tej pory z okolic KO słychać było, że premier nie wyobraża sobie takich narad z udziałem Pełczyńskiej-Nałęcz, której zwyczajnie nie darzy sympatią. Pytanie jednak, czy podobnych odczuć nie ma w stosunku do Hennig-Kloski, mającej na koncie kilka wpadek, które mogły zirytować premiera (jak choćby falstart z ustawą wiatrakową z początku rządów).

W koalicji słychać, że jeśli współpraca nie będzie się układać, najwyżej liderzy koalicji przestaną się spotykać w dotychczasowym formacie i będą ustalać kluczowe kwestie bez udziału przedstawiciela Polski 2050. - Albo spotkają się we trzech pół godziny przed właściwą radą koalicji - ironizuje rozmówca z obozu rządzącego.

Tomasz Żółciak i Grzegorz Osiecki, dziennikarze wp.pl i money.pl

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
Odpowiadał za blokadę Ormuz. Izrael miał go wyeliminować
Odpowiadał za blokadę Ormuz. Izrael miał go wyeliminować
Sondaż bezlitosny dla Orbana. Ekspert: społeczeństwo się budzi
Sondaż bezlitosny dla Orbana. Ekspert: społeczeństwo się budzi
Iran jak Ukraina? "Trump też jest megalomanem"
Iran jak Ukraina? "Trump też jest megalomanem"
Ukraińcy polecieli na Bliski Wschód. Zełenski wysłał zespoły
Ukraińcy polecieli na Bliski Wschód. Zełenski wysłał zespoły
Japończycy mają sposób na auta. Pomaga pewien nawyk
Japończycy mają sposób na auta. Pomaga pewien nawyk
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
Ulewy i atak zimy na południu. Spadnie 20 cm śniegu, wiatr dociśnie do 110 km/h
Ulewy i atak zimy na południu. Spadnie 20 cm śniegu, wiatr dociśnie do 110 km/h
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Czy wojnę z Iranem da się wygrać bez użycia broni atomowej? Nowy odcinek "Bez Doktryny"
Czy wojnę z Iranem da się wygrać bez użycia broni atomowej? Nowy odcinek "Bez Doktryny"