Trwa ładowanie...
d1v9kt0

Koronawirus. Lekarz idzie na pierwszy ogień. "Może odpowiedzieć za przestrzeganie zaleceń ministerstwa"

Pacjent miał temperaturę, kaszel i duszności. Nie utracił jednak węchu i smaku. Lekarz rodzinny po teleporadzie nie skierował go na badania w kierunku koronawirusa, a później okazało się, że ten jest nim zakażony. Jak mówią prawnicy, może to być podstawą do kierowania pozwów przeciwko medykom. Wszystko przez zapisy jednego rozporządzenia.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Koronawirus w Polsce. Lekarze mogą mieć prawny problem
Koronawirus w Polsce. Lekarze mogą mieć prawny problem (East News)
d1v9kt0

Lekarze rodzinni - zgodnie z rozporządzeniem, które weszło w życie w zeszłym tygodniu - mogą kierować pacjentów z podejrzeniem zakażenia koronawirusem na testy.

Na stronie Ministerstwa Zdrowia czytamy: "Zlecenie testu po teleporadzie jest możliwe tylko pod warunkami określonymi w rozporządzeniu Ministra Zdrowia w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych – tj. stwierdzone i udokumentowane kliniczne cztery objawy tej choroby: temperatura ciała powyżej 38 stopni Celsjusza, kaszel i duszności oraz utrata węchu lub smaku".

Zdaniem prawników może to prowadzić do sporów na linii pacjent-lekarz. I to właśnie doktor może później z tego tytułu ponieść odpowiedzialność.

d1v9kt0

Aleksander Kwaśniewski o Jarosławie Kaczyńskim: nie zapomina i nie wybacza

Koronawirus w Polsce. Badanie tylko po wystąpieniu czterech objawów

Adwokat Karolina Podsiadły-Gęsikowska z Kancelarii adwokacko-radcowskiej Podsiadły-Gęsikowska, Powierża sp.p., współautorka bloga i fanpage'a "Prawnik Lekarza", zwraca uwagę: - Lekarz może ponieść odpowiedzialność za przestrzeganie zaleceń Ministerstwa Zdrowia, wydanych na podstawie Rozporządzenia w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych.

d1v9kt0

- Mowa o kierowaniu pacjenta z podejrzeniem zakażenia koronawirusem na badania w tym kierunku po teleporadzie przez lekarzy POZ. Zgodnie z wytycznymi resortu zdrowia, lekarz może to zrobić tylko w przypadku wystąpienia czterech konkretnych objawów. Jeśli wystąpią tylko dwa lub trzy, musi zaprosić go do gabinetu i dopiero po badaniu fizykalnym może skierować na badania w kierunku COVID-19 - wyjaśnia adw. Podsiadły-Gęsikowska.

Koronawirus. Pacjent może pozwać lekarza

Jej zdaniem, jeśli okaże się, że u danego pacjenta wcześniej niż przy wystąpieniu czterech objawów można było skierować go na badania, by stwierdzić COVID-19, taki pacjent "może mieć podstawy do tego, by wystąpić z roszczeniem cywilnym o odszkodowanie". - Mógłby też zgłosić zawiadomienie do prokuratury w sprawie o narażenie na niebezpieczeństwo i ciężki uszczerbek na zdrowiu - dodaje.

Co może grozić wówczas takiemu lekarzowi? - Może on ponieść odpowiedzialność z art. 160 kk - mówi nasza rozmówczyni.

d1v9kt0

Artykuł ten stanowi:

§ 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

d1v9kt0

- Lekarzowi może też grozić odpowiedzialność cywilna – zadośćuczynienie lub odszkodowanie. Myślę, że może też odpowiedzieć w takiej sytuacji dyscyplinarnie - dodaje adwokat.

Koronawirus. Wykluczające się zapisy

Adw. Podsiadły-Gęsikowska podkreśla, że nie mamy pewności, jak do tej sprawy będą podchodziły sądy, bo to nowa kwestia.

- Sąd może oczywiście stwierdzić, że skoro lekarz postępował zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia, to nie można mu przypisać winy. Ale uważam, że tak nie będzie. Lekarz w swoich decyzjach jest niezależny. Obowiązuje go art. 4 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, zgodnie z którym lekarz ma obowiązek wykonywać zawód, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością. A stosując przepisy rozporządzenia jest ograniczany – i nie do końca stosuje się do art. 4 ustawy, o której mówię. A więc może za to odpowiedzieć - tłumaczy adwokat.

d1v9kt0

I podsuwa rozwiązanie: - Uważam, że można byłoby sformułować zalecenia resortu w taki sposób, aby lekarz zawsze miał obowiązek kierowania na testy po teleporadzie w przypadku wystąpienia czterech objawów, co nie wykluczałoby jego możliwości kierowania na testy w przypadku wystąpienia np. trzech z nich.

- Niestety obecne przepisy rozporządzenia na to nie pozwalają - podsumowuje.

Koronawirus. Lekarz rodzinny: to absurd

Już wcześniej w Wirtualnej Polsce publikowaliśmy rozmowę z lekarzem rodzinnym, dr Markiem Sutkowskim, który wskazywał: - Nowe rozporządzenie jest kompromisem nie do końca akceptowalnym dla środowiska lekarskiego.

d1v9kt0

- Chcielibyśmy, aby w rozporządzeniu nie znajdowały się parametry medyczne. Lekarz powinien mieć możliwość zadecydować o teście, jeżeli u pacjenta pojawią się gorączka duszności lub kaszel. Do tej pory robili to pracownicy sanepidów. To absurd, że teraz nie mogą tego robić lekarze - wyjaśnia dr Sutkowski.

Spytaliśmy Ministerstwo Zdrowia, czy zamierza wprowadzić zmiany w zapisach dotyczących zlecania badań w kierunku koronawirusa przez lekarzy POZ i czy resort planuje podjąć jakiekolwiek inne kroki, dzięki którym lekarze uniknęliby ewentualnej odpowiedzialności w tej sprawie. Czekamy na odpowiedź.

Lekarze rodzinni mówią, że Ministerstwo Zdrowia prowadzi z nimi rozmowy. Być może ich prośby zostaną wzięte pod uwagę.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1v9kt0

Podziel się opinią

Share
d1v9kt0
d1v9kt0
Więcej tematów