Trwa ładowanie...
d3or6f1
e-papierosy

Koniec z przebarwieniami. Nowe produkty tytoniowe bezpieczniejsze dla zębów palaczy?

Papierosy elektroniczne i podgrzewacze tytoniu nie przebarwiają zębów – twierdzą eksperci. To kolejny – po potencjalnie mniejszej szkodliwości tego rodzaju produktów – argument za tym, by zrezygnować z palenia tradycyjnych papierosów.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Badania od lat prowadzone nie tylko przez BAT, ale też niezależne ośrodki naukowe, wskazują, że produkty tytoniowe nowej generacji są potencjalnie mniej szkodliwe niż tradycyjne papierosy.
Badania od lat prowadzone nie tylko przez BAT, ale też niezależne ośrodki naukowe, wskazują, że produkty tytoniowe nowej generacji są potencjalnie mniej szkodliwe niż tradycyjne papierosy. (Materiały prasowe)
d3or6f1

Naukowcy z British American Tobacco przebadali, jak para wydzielana przez e-papierosy oraz glo (dostępne od września na polskim rynku urządzenie podgrzewające tytoń), oddziałuje na zęby ich użytkowników w porównaniu z tradycyjnymi papierosami. Wyniki nie zaskakują. Zęby konsumentów, którzy mają kontakt z dymem papierosowym przebarwiają się bardzo szybko, , a te wystawione na działanie pary wytwarzanej przez e-papierosy lub glo przeciwnie.

Wyniki eksperci z BAT zaprezentowali podczas dorocznej konferencji American Association for Dental Research, organizacji działającej na rzecz poprawy zdrowia jamy ustnej, skupiającej ponad 3,3 tys. członków w Stanach Zjednoczonych.

Nie nikotyna, a substancje smoliste

d3or6f1

Za mało estetyczne żółte i brązowe plamy, określane jako przebarwienia nikotynowe, nie odpowiada nikotyna, ale zawarte w papierosowym dymie substancje smoliste.

Eksperyment BAT trwał dwa tygodnie. Dym i parę na potrzeby badań wytwarzał robot-palacz. Zebrany na specjalnej wkładce filtrującej materiał testowano następnie na krowich zębach. Te ostatnie są często stosowane w różnego rodzaju badaniach, np. produktów do higieny jamy ustnej.

Co ciekawe kolor zębów mających kontakt z dymem papierosowym zaczął się zmieniać już pierwszego dnia, a zmiany były widoczne gołym okiem. Zęby wystawione na działanie pary z e-papierosa lub produktu podgrzewającego tytoń minimalnie zmieniły swoją barwę w stosunku do tych, które nie miały styczności z żadną substancją.

Świat namawia palaczy do zmiany

Badania od lat prowadzone nie tylko przez BAT i inne koncerny tytoniowe, ale też niezależne ośrodki naukowe, wskazują, że produkty tytoniowe nowej generacji są potencjalnie mniej szkodliwe niż tradycyjne papierosy. Szacuje się, że e-papierosy i podgrzewacze tytoniu zawierają o 90-95 proc. mniej szkodliwych substancji. Jak to możliwe? Rakotwórcze i niebezpieczne dla zdrowia pierwiastki są obecne głównie w papierosowym dymie, którego nie ma w produktach nowej generacji. W e-papierosach jest aerozol powstający z płynu nikotynowego, a urządzenia podgrzewające specjalne wkłady tytoniowe działają w temperaturze niższej niż 300˚C (w glo do około 240˚C). Dla porównania temperatura, jaka wytwarza się przy paleniu tradycyjnych papierosów jest trzy razy wyższa.

d3or6f1

To dlatego największe koncerty tytoniowe na świecie inwestują w rozwój produktów nowej generacji. Tylko BAT w ciągu ostatnich sześciu lat wydał na ten cel ponad 2,5 mld dolarów.

Kolejne rządy, m.in. w USA, Wielkiej Brytanii czy Nowej Zelandii traktują nowatorskie rozwiązania tytoniowe jako skuteczne narzędzie w polityce redukcji szkód (harm reduction). Efekt? W Wielkiej Brytanii 3 z 12 mln tradycyjnych palaczy przestawiło się na e-papierosy.

W Polsce pali obecnie ponad 8 mln osób. Począwszy od lat 90. liczba ta systematycznie spada. Z danych ministerstwa zdrowia wynika, że w 2011 roku papierosy paliło 31 proc. Polaków, w 2013 r. – 27 proc., a w 2015 r. – 24 proc. (31 proc. mężczyzn i 18 proc. kobiet). Dynamika mogłaby być jednak większa.

d3or6f1

Podziel się opinią

Share

d3or6f1

d3or6f1
Więcej tematów