Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
09-09-2010 (20:45)

Komandosi odbili statek z Polakami z rąk piratów

Komandosi amerykańskiej piechoty morskiej odbili u wybrzeży Somalii uprowadzony przez piratów statek handlowy i pojmali dziewięciu porywaczy, co jest pierwszą taką akcją międzynarodowej flotylli antypirackiej - poinformowali przedstawiciele marynarki wojennej USA. Uwolnienia porwanych marynarzy - wśród których byli Polacy - dokonano bez użycia broni palnej.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Komandosi odbili statek z Polakami z rąk piratów
(AP)
WP

Należący do niemieckiego armatora niewielki statek Magellan Star dryfował po morzu od środy, kiedy to po wtargnięciu piratów załoga unieruchomiła silnik i schroniła się w zamkniętym pomieszczeniu pod pokładem.

* Zobacz , jak wygląda życie somalijskich piratów!*

Jak oświadczył rzecznik dowództwa V Floty USA w Bahrajnie, kapitan John Fage, w podjętej przed świtem akcji wykorzystano niewielkie łodzie i śmigłowce bojowe Cobra, których rolą było rozpoznanie i koordynacja. Nikt z komandosów ani 11 członków załogi Magellan Star nie odniósł żadnych obrażeń. - Piraci byli uzbrojeni w karabinki automatyczne Kałasznikowa, ale ani z jednej, ani z drugiej strony nie padły żadne strzały - zaznaczył Fage.

WP

Według niego, jako pierwsza na sygnał alarmowy z Magellan Star zareagowała uczestnicząca w patrolu antypirackim turecka fregata Gokceada. Załoga noszącego banderę Antigui i Barbudy statku - wśród której są Polacy, Rosjanie, Ukraińcy i Filipińczycy - utrzymywała ze swego schronienia kontakt ze światem przez telefon satelitarny.

Armator statku Juergen Salamon z Dortmundu rozmawiał z piratami, którzy po wejściu na pokład nacisnęli guzik połączenia alarmowego. Gdy zapytali o załogę, odpowiedział im drwiąco, że "poszła na urlop". Nie stawiali żadnych żądań w sprawie okupu.

- Piraci byli zdenerwowani i poważnie zdemolowali statek - powiedział Salamon agencji Associated Press. Magellan Star płynął z Bilbao w Hiszpanii do Singapuru z ładunkiem łańcuchów kotwicznych. Obecnie zmierza do Dubaju w celu dokonania napraw.

Jak poinformował w Pentagonie generał piechoty morskiej David Berger, trwającą godzinę akcję przeprowadzili komandosi z desantowego okrętu transportowego Dubuque. Jednostka ta udawała się na wspólne ćwiczenia wojskowe z Jordanią, ale na polecenie Białego Domu przyłączyła się do zespołu antypirackiego.

WP

Czytaj więcej o somalijskich piratach: kim są i dlaczego napadają na statki!

Polub WP Wiadomości
WP
WP