Kobiety rozczarowane umową koalicyjną. Posłanki Lewicy Razem o liderach: Zrobili krok wstecz

Politycy Lewicy Razem są zawiedzeni tym, że liberalizacja prawa do przerywania ciąży nie znalazła się w umowie między Koalicją Obywatelską, Trzecią Drogą a Nową Lewicą - wynika z rozmów WP. - Niestety, ale został zrobiony krok wstecz - mówi nam posłanka Dorota Olko. Parlamentarzystki są rozczarowane.

Posłowie Lewicy RazemPosłowie Lewicy Razem
Źródło zdjęć: © EAST_NEWS | Jacek Dominski/REPORTER
Michał Wróblewski

Wprost mówią o tym posłanki, nie tylko tej formacji. Barbara Nowacka z KO przekonuje jednak, że prawo do aborcji do 12. tygodnia ciąży zostanie wprowadzone w Sejmie.

Do ostatniej chwili

Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz, Szymon Hołownia oraz Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń podpisali umowę koalicyjną w sprawie utworzenia nowego rządu. Znajdują się w niej najważniejsze wspólne postulaty programowe, które zobowiązali się zrealizować liderzy przyszłej większości parlamentarnej.

Wśród zobowiązań do realizacji nie ma liberalizacji prawa do przerywania ciąży do 12. tygodnia, czego chciały Lewica i KO. Jak słyszymy, w ostatniej chwili w umowie znalazł się zapis o tym, że konieczne jest "unieważnienie wyroku TK" w tej sprawie.

Posłanki Lewicy Razem, z którymi rozmawiała Wirtualna Polska, są rozczarowane takim stanem rzeczy.

Lewica Razem zawiedziona, ale "nie będzie przeszkadzać"

- Przede wszystkim jako kobieta czuję się zawiedziona. Uważam, że to właśnie kobiety swoimi głosami doprowadziły do zmiany rządu i pokazały wielką determinację, doprowadzając do rekordowej frekwencji. Dlatego kobiety zasługują na to, by ich prawa nie były traktowane jako coś drugorzędnego - mówi nam Daria Gosek-Popiołek, posłanka Lewicy Razem.

Jak przekonuje parlamentarzystka, to "decyzją polityczną za rządów PiS ograniczono poczucie bezpieczeństwa kobiet, więc również decyzją polityczną nowego rządu należy je przywrócić". - Jest mi przykro, że brakuje woli politycznej, żeby to bezpieczeństwo przywrócić - mówi Gosek-Popiołek.

Posłanka Paulina Matysiak również nie kryje rozczarowania. - Bardzo żałuję, że w umowie koalicyjnej nie znalazł się nawet zapis o ustawie ratunkowej dla kobiet, czyli ustawie dekryminalizacyjnej (dotyczącej prawa do aborcji). Między innymi stąd nasza decyzja o tym, żeby nie wchodzić do tego rządu - przyznaje w rozmowie z Wirtualną Polską.

Rada Krajowa Lewicy Razem podjęła uchwałę w tej sprawie.

Parlamentarzystka Lewicy Razem dodaje, że wiele innych kwestii, ważnych dla tej formacji, nie znalazło się w umowie koalicyjnej.

Wymienia je Adrian Zandberg, współprzewodniczący Lewicy Razem: - To były finansowe gwarancje dla realizacji publicznego programu mieszkaniowego, wzrostu nakładów na ochronę zdrowia oraz wzrostu nakładów na naukę, badania i rozwój. Wreszcie uzyskanie zgody dla kompromisowego rozwiązania, czyli ustawy ratunkowej dla kobiet. Niestety, nie udało nam się przekonać do tych rozwiązań naszych partnerów - powiedział w Sejmie polityk.

Mimo to - jak powiedziała nam Paulina Matysiak - Lewica Razem postanowiła dać "kredyt zaufania" przyszłemu rządowi i uchwałą Rady Krajowej formacja ta zdecydowała, że poprze go w głosowaniu w Sejmie.

Nie da się jednak ukryć, że Lewica Razem tym ruchem niewiele zyskuje. Jej przedstawiciele w Sejmie nie będą nawet w rządzie. - To przemyślana decyzja, nie będziemy temu rządowi przeszkadzać. Będziemy się przyglądać jego pracom. Liczymy na to, że nasze postulaty będą realizowane na ścieżce legislacyjnej, w Sejmie - mówi nam posłanka Matysiak.

W podobny sposób ujmuje to rzeczniczka Razem, posłanka Dorota Olko. Jak przyznaje w rozmowie z nami, "liderzy Lewicy robili wszystko, by w umowie koalicyjnej znalazł się jakikolwiek zapis dotyczący prawa do aborcji". - Niestety, zapis, który znalazł się w umowie, jest krokiem wstecz, a nie do przodu. Jako cała Lewica nie zostawimy tej sprawy, będziemy składać ustawy i szukać dla nich poparcia - mówi nam Olko.

Ubolewania nie kryje również Anna Maria Żukowska z Nowej Lewicy. - Jestem rozgoryczona, wiedząc, że kobiety poszły do wyborów, żeby zliberalizować prawo do przerywania ciąży, a nie udało się tego odzwierciedlić w umowie koalicyjnej. Społeczeństwo się obudziło i jeśli czegoś będzie się domagać, to wyjdzie na ulice również za naszych rządów - powiedziała posłanka w programie "Tłit" WP.

Wszystkie nasze rozmówczynie z Lewicy Razem przyznają, że zapisy dotyczące prawa do aborcji oraz ustawy ratunkowej były blokowane przez liderów Trzeciej Drogi - Szymona Hołownię i Władysława Kosiniaka-Kamysza.

"Zdumiewający defetyzm" Czarzastego

Co na to posłanki Koalicji Obywatelskiej? Wszak formacja Donalda Tuska w kampanii wyborczej przekonywała, że liberalizacja prawa do aborcji do 12. tygodnia ciąży będzie jednym z priorytetów na pierwsze 100 dni rządów.

- Zrobimy wszystko, by proponowane przez nas rozwiązania znalazły większość w parlamencie. Będziemy przekonywać do tego naszych partnerów - mówi Wirtualnej Polsce Barbara Nowacka, przewodnicząca Inicjatywy Polskiej i jedna z liderek KO.

Szkopuł w tym, że nawet lider Nowej Lewicy, Włodzimierz Czarzasty, przyznał kilka dni temu, że "aborcja w tym Sejmie nie przejdzie". Jak ocenił, dopóki Lewica nie będzie miała o wiele silniejszej reprezentacji, to nie dojdzie do zmian w tej sprawie.

Co na to Nowacka? - Zdumiewa mnie defetyzm Włodzimierza Czarzastego. Nasze koleżanki i koledzy z Lewicy są zdeterminowane, żeby liberalizacja prawa do aborcji przeszła w Sejmie. Nie można się poddawać, tylko walczyć o realizację własnych zobowiązań - podkreśla posłanka KO.

Przypomina, że KO i Lewica zobowiązały się do złożenia odpowiednich projektów ustaw w tej sprawie.

Po ogłoszeniu umowy koalicyjnej Włodzimierz Czarzasty oświadczył, że "zapewne w poniedziałek złożony zostanie projekt liberalizujący aborcje do 12. tygodnia ciąży". - Jeśli ustawa by nie przeszła, propozycją będzie dekryminalizacja - zapowiedział współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty w rozmowie z Wirtualną Polską.

Michał Wróblewski, dziennikarz Wirtualnej Polski

Napisz do autora: michal.wroblewski@grupawp.pl

Wybrane dla Ciebie
Spotkanie w Pałacu Prezydenckim. Siemoniak: Cenckiewicza nie było
Spotkanie w Pałacu Prezydenckim. Siemoniak: Cenckiewicza nie było
"Nie ma innego wyboru". Była premier Finlandii wyjaśnia, jak uniknąć wojny
"Nie ma innego wyboru". Była premier Finlandii wyjaśnia, jak uniknąć wojny
Trump laureatem Nobla? Instytut Noblowski rozwiewa wątpliwości
Trump laureatem Nobla? Instytut Noblowski rozwiewa wątpliwości
Iran: rodziny płacą ogromne sumy za ciała protestujących
Iran: rodziny płacą ogromne sumy za ciała protestujących
Uciekał przed policją. Wyrzucił z samochodu sejf z gotówką
Uciekał przed policją. Wyrzucił z samochodu sejf z gotówką
Iran wstrzymał egzekucje. 800 demonstrantów uniknęło kary
Iran wstrzymał egzekucje. 800 demonstrantów uniknęło kary
Prokurator krajowy o Karolu Nawrockim. "Nie jest autorytetem prawnym"
Prokurator krajowy o Karolu Nawrockim. "Nie jest autorytetem prawnym"
"Świat pogrąża się w chaosie". Guterres rozpoczął ostatni rok urzędowania
"Świat pogrąża się w chaosie". Guterres rozpoczął ostatni rok urzędowania
USA szykują siły. Lotniskowiec zmierza w stronę Iranu
USA szykują siły. Lotniskowiec zmierza w stronę Iranu
Fuzja z Rumunią? Władze Mołdawii mają inne zdanie niż obywatele
Fuzja z Rumunią? Władze Mołdawii mają inne zdanie niż obywatele
Poranek Wirtualnej Polski.W programie Anna Bryłka
Poranek Wirtualnej Polski.W programie Anna Bryłka
Zmiany dla nauczycieli? Nowacka przedstawi w lutym
Zmiany dla nauczycieli? Nowacka przedstawi w lutym