Trwa ładowanie...
dohcajl

Kłopoty brata Patryka Jakiego. Ojciec zabrał głos

Filip J. został zatrzymany z narkotykami. Jego brat, europoseł PiS Patryk Jaki, podkreślił, że każdy odpowiada za siebie. Babcia 21-latka podeszła do sprawy z większą empatią. Z kolei ojciec przyznaje, że syn nie zadzwonił do niego w związku z problemami.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Filip J., brat Patryka Jakiego, stanie przed sądem
Filip J., brat Patryka Jakiego, stanie przed sądem (Facebook.com)
dohcajl

- Jeśli poprosi mnie, to będę się starał mu pomóc, bo to mój obowiązek jako ojca - mówi w rozmowie z "Faktem" ojciec Filipa J., który został zatrzymany z narkotykami. Jednocześnie zaznacza, że "będzie go wspierał legalnie i w granicach prawa".

- Dla niego to powinna być lekcja pokory, z której musi wyciągnąć wnioski na przyszłość. Dlatego ma być traktowany jak wszyscy - dodał Ireneusz Jaki. Przyznał, że Filip jeszcze nie dzwonił do niego ws. zatrzymania.

Wcześniej w rozmowie z tabloidem rozmawiała babcia Filipa J. - Kocham go bez względu na wszystko. Wnuczek zawsze był urwisem, ale takiego go kochaliśmy i kochamy nadal, bez względu na wszystko. Wnusio kojarzy mi się tylko z miłymi wspomnieniami, szczególnie gdy z plecakiem na plecach uśmiechnięty od ucha do ucha przychodził do nas na obiady po szkole - mówiła.

dohcajl

Zobacz też: Problematyczna posłanka Klaudia Jachira. "Nie pierwsza i nie ostatnia"

Chłodniej o całej sprawie wypowiada się brat zatrzymanego Patryk Jaki. - Mam z bratem niewielki kontakt. Jest dorosły i bierze odpowiedzialność za to, co robi. Został potraktowany jak każdy. Nie popieram nawet małej ilości marihuany, którą miał mieć przy sobie. Jedyne odstępstwo powinno dotyczyć celów medycznych - przyznał polityk Solidarnej Polski.

dohcajl

Przypomnijmy, że Filip J, został zatrzymany przez policję 15 stycznia w Warszawie. Przechodził w niedozwolonym miejscu, a później okazało się, że miał przy sobie 6,4 grama marihuany. W mieszkaniu znaleziono kolejne 0,3 gr haszyszu.

Przeczytaj również: Brat Patryka Jakiego zatrzymany z marihuaną. Policjanci odkryli coś jeszcze

Filip J, przyznał się do winy. Prokurator nie zgodził na warunkowe umorzenie sprawy.

Źródło: "Fakt"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

dohcajl

Podziel się opinią

Share
dohcajl
dohcajl
Więcej tematów