Kaczyński obwinia Szydło i Kempę o spadki w sondażach. "Był wściekły"

Odebranie nagród ministrom i planowana obniżka wynagrodzeń poselskich miały doprowadzić do tąpnięcia w Prawie i Sprawiedliwości. Posłowie sprzeciwiają się decyzji prezesa, uważając ją za niesprawiedliwą. Kaczyński za całą sytuację obwinia Beatę Szydło oraz Beatę Kempę.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jarosław Kaczyński ma coraz słabsze notowania w swojej partii
Jarosław Kaczyński ma coraz słabsze notowania w swojej partii (PAP, Fot: Radek Pietruszka)

Chociaż (poza Tadeuszem Cymańskim) posłowie PiS nie skarżą się w mediach na decyzję o obniżeniu pensji o 20 proc., "Newsweek" informuje, że wywołała ona bunt w partii. Parlamentarzyści twierdzą, że nie powinni ponosić konsekwencji za aferę, która wybuchła wokół nagród dla ministrów Beaty Szydło.

- To nie my wzięliśmy po kilkadziesiąt tysięcy złotych premii, tylko ministrowie, a teraz mamy być za to ukarani. Skoro poseł PiS ma jeść tylko kamienie i popijać wodą święconą, to może Kaczyński też zrezygnuje ze swojej ochrony, na którą wydaje 1,5 mln zł rocznie? - mówi w rozmowie z "Newsweekiem" jeden z posłów partii.

Podczas posiedzenia klubu PiS członkowie ugrupowania zwrócili uwagę, że skoro prezes chce ograniczać wynagrodzenia posłów, mógłby również zająć się pensjami i nagrodami dla prezesów spółek skarbu państwa. Kaczyński odpowiedział, że "prezesów należy dobrze wynagradzać", ale zapewnił, że zistaną im odjęte premie. 3-4 z nich ma również pożegnać się z posadami.

Zobacz także: Witold Waszczykowski: Tusk na pewno nie służy interesowi polskiemu

Winne Beaty

Według doniesień tygodnika, Kaczyński nic nie wiedział o nagrodach. Jak twierdzi informator "Newsweeka", otoczenie Mateusza Morawieckiego przekonało Kaczyńskiego, że Beata Szydło oraz Beata Kempa "wymyśliły nagrody, które ministrowie dostawali pod stołem jako stały dodatek do pensji". Swój gniew na Kempie i Szydło sternik PiS miał wyładować podczas spotkania z ministrami u marszałka Marka Kuchcińskiego. Kaczyński zbeształ je, mówiąc, że "osoby, które podjęły decyzję o premiach nie mają kwalifikacji do pełnienia najwyższych funkcji w państwie". Tygodnik podkreśla, że prezes "był wściekły". Beata Kempa podkreśla, że wcale nie jest odpowiedzialna za pomysł nagradzania ministrów.

Informator "Newsweeka" twierdzi, że spadek poparcia mocno zaniepokoił Jarosława Kaczyńskiego. Obniżka wynagrodzeń poselskich i zwrot nagród ministrów ma przywrócić dobre notowania PiS, a będące częścią projektu obcięcie pensji samorządowców ma uderzyć w opozycję, która wciąż ma większość w terenie.

Mimo spadków w sondażach i sporych turbulencji w ostatnich miesiącach, Kaczyński uważa, że Mateusz Morawieckito lepszy premier niż Beata Szydło. Z obecnym szefem rządu łączy go nić sympatii i zainteresowania. Jak twierdzi tygodnik, Morawiecki zachowa stanowisko nawet jeśli PiS przegra w wyborach samorządowych.

Źródło: "Newsweek"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości