Trwa ładowanie...
d1eqc0c

Jarosław Kaczyński wicepremierem? Ekspert nie ma wątpliwości

Według eksperta ds. komunikacji strategicznej Sergiusza Trzeciaka, wejście do rządu Jarosława Kaczyńskiego oznacza, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro będzie cały czas pod kontrolą. - To prezes PiS nadal rozdaje karty. Solidarna Polska przelicytowała, Kaczyński będzie mieć oko na Ziobrę - mówi WP Trzeciak.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jarosław Kaczyński ma zostać wicepremierem w rządzie Mateusza Morawieckiego
Jarosław Kaczyński ma zostać wicepremierem w rządzie Mateusza Morawieckiego (East News)
d1eqc0c

Przypomnijmy, według nieoficjalnych informacji nowa umowa koalicyjna w ramach Zjednoczonej Prawicy ma zostać podpisana w sobotnie południe. W piątek liderzy PiS mają rozmawiać o podziale subwencji dla poszczególnych formacji.

Rekonstrukcja rządu. Nowa rola prezesa PiS

W rozmowie z Polską Agencją Prasową "polityk ze ścisłego kierownictwa PiS" potwierdził wcześniejsze doniesienia o wejściu Jarosława Kaczyńskiego do rządu: jak podał, prezes PiS ma kierować Komitetem Spraw Wewnętrznych, Sprawiedliwości i Obrony Narodowej. Prezes PiS miałby zostać również wicepremierem.

d1eqc0c

O nowej roli prezesa PiS mówił również wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. W rozmowie z dziennikarzami szef klubu PiS ujawnił, że "wszystko wskazuje na to", że prezes PiS dołączy do gabinetu Mateusza Morawieckiego, a dopytywany, czy Kaczyński zostanie wicepremierem, odparł: "Tak, oczywiście wicepremierem i Ministerstwo Sprawiedliwości będzie mu wtedy bezpośrednio podlegać".

Zdaniem dr Sergiusza Trzeciaka od strony wizerunkowej nic się nie zmieni. - Do tej pory premier i ministrowie rządu Mateusza Morawieckiego pojawiali się w biurze prezesa Jarosława Kaczyńskiego na Nowogrodzkiej. Teraz będą się pojawiać w gmachu w Alejach Ujazdowskich - mówi Wirtualnej Polsce dr Sergiusz Trzeciak, ekspert ds komunikacji strategicznej, wykładowca marketingu politycznego w Collegium Civitas, partner w firmie Trzeciak Chmal.

- Główny cel, jaki chciano osiągnąć, to objęcie przez prezesa Kaczyńskiego nadzoru nad ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro. I nad jego niemal nieograniczoną władzą w resorcie i w prokuraturze. Ponieważ prezes PiS stawia na premiera, to w pewnym sensie wzmacnia pozycję Mateusza Morawieckiego w relacji do ministra Ziobry. W polityce wszystko jest relatywne, wszystko jest systemem naczyń połączonych. Jeżeli prezes będzie kontrolował i nadzorował swoim autorytetem i siłą polityczną lidera Solidarnej Polski, to zyska na tym szef rządu. Tym samym rola Ziobry i jego partii ulegnie ograniczeniu - uważa dr Sergiusz Trzeciak.

Według eksperta, Kaczyński będzie mógł ograniczać wpływy ministra Ziobry. - Politycznie ta decyzja nic nie zmienia. Karty rozdaje nadal ten sam człowiek: prezes PiS - ocenia Trzeciak.

d1eqc0c

Zobacz wideo: Rekonstrukcja rządu. Aleksander Kwaśniewski o biurokracji PiS

Po dwóch turach spotkań z prezesem PiS - Ziobro wydawał się być zadowolony. Czy więc lider SP da się podporządkować prezesowi Kaczyńskiemu?

Rozmowy Kaczyński-Ziobro. Solidarna Polska przelicytowała?

- On już uznał wyższość argumentów prezesa. Przyjął i zaakceptował warunki, które narzucił mu Kaczyński. A jego partia przelicytowała. Jeśli taka sytuacja powtórzy się w przyszłości, może to się skończyć rozstaniem z rządem. Mamy do czynienia z nadwyrężonym zaufaniem ze strony Jarosława Kaczyńskiego, więc kolejna, podobna próba sił, może się skończyć dla Solidarnej Polski całkowitym ograniczeniem wpływów w rządzie - ocenia dr Sergiusz Trzeciak.

d1eqc0c

- Zbigniew Ziobro nie osiągnął swojego strategicznego celu – wejścia do PiS-u i otrzymania szansy na rywalizację o schedę po prezesie. Znalazł się za burtą, może tylko oddziaływać zewnątrz. A to, że Solidarna Polska nie dostała gwarancji otrzymania miejsc na listach wyborczych Prawa i Sprawiedliwości oznacza, że będą trzymani w niepewności. Gdyby byli w opozycji, mieliby czas na budowanie alternatywnych sojuszy, np. z politykami Konfederacji. W obecnej sytuacji szukanie sojuszników innych niż PiS naraża ich na konsekwencje. Na tym polega pułapka zastawiona przez Kaczyńskiego, że owszem, zarówno Solidarna Polska, jak i Porozumienie mogą budować swoją podmiotowość, ale nie za mocno i nie w kontrze do PiS-u, bo zostaną pozbawieni wpływów - dodaje ekspert.

Według politologa, na zamieszaniu z Ziobro korzysta Gowin i jego partia Porozumienie. - Wraca do rządu, choć wcześniej był enfant terrible (osobą nietaktowną - przyp. red.) w tym rządzie. Okazuje się, że nie jest taki zły, jak ostatnio próbowano go przedstawiać. I jest bardziej lojalny niż politycy Solidarnej Polski - puentuje ekspert.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1eqc0c

Podziel się opinią

Share
d1eqc0c
d1eqc0c
Więcej tematów