Jarosław Gowin: Ziobro nie stawiał ultimatum
Polityk Porozumienia Jarosław Gowin niechętnie zdradza tajniki negocjacji, jakie toczą się w obozie Zjednoczonej Prawicy. Zapewnił jednak, że Zbigniew Ziobro nigdy nie formułował oczekiwania, że chciałby teki wicepremiera.
29.10.2019 08:27
- Jeżeli chodzi o sprawy personalne - myślę, że w ogromnej mierze rząd jest już poukładany - wyjawił w rozmowie z Konradem Piaseckim w TVN24 wicepremier Jarosław Gowin. - Jeżeli chodzi o sprawy programowe, jeszcze dużo rozmów przed nami - dodał.
Gowin zapewnił, że minister Ziobro nigdy nie formułował oczekiwania, że sam chciałby być wicepremierem. - Co do kwestii obsady stanowiska premiera, nie jest tajemnicą, że bliscy współpracownicy ministra Ziobry formułowali publicznie takie przekonanie, że premierem powinien być Jarosław Kaczyński - mówił.
- Byłem przekonany już przed wyborami, że jeżeli wygramy, tak zresztą mówiłem, to nowym premierem będzie dotychczasowy premier Mateusz Morawiecki. Na pewno Zbigniew Ziobro, to mogę zdradzić, nigdy nie stawiał żadnego ultimatum w sprawie Mateusza Morawieckiego - zapewnił wicepremier.
Dopytywany, czy nigdy nie marzyło mu się, by stanąć na czele rządu "wszyscy kontra PiS", co sugerował w ubiegłym tygodniu w swoim felietonie w "Polityce" były szef MSZ, europoseł Radosław Sikorski, odparł: "nie". - Zaraz nazwę pana tanim prowokatorem i zażądam, by było to na żółtym pasku - zażartował Gowin.
- Ja sobie wyobrażam solidarną współpracę w obozie Zjednoczonej Prawicy, czyli uznanie podmiotowości, głównie programowej tych dwóch mniejszych partii i zachowanie hierarchii, czyli największy obóz wskazuje kandydatów na np. premiera i marszałka Sejmu. I owszem, popierałem Mateusza Morawieckiego mogę powiedzieć, że od zawsze. Przez 4 lata konsekwentnie popierałem, ale mówię też jasno, gdyby PiS wskazało innego kandydata na premiera, to jeżeli nasz obóz ma sprawnie funkcjonować, poparłbym tego innego kandydata - zapewnił.
Polityk Porozumienia był także pytany o sytuację w Senacie i informacje o tym, że PiS próbuje przeciągnąć na swoją stronę senatorów opozycji. Gowin wyjawił, że opozycja "próbuje przeciągnąć na swoją stronę senatorów Porozumienia". Dopytywany, o kogo konkretnie chodzi odparł: "Nie ujawnia się w polityce prywatnych SMS-ów". - Ja tego nie zrobię - dodał.
Konrad Piasecki pytał także wicepremiera o sprawę szefa NIK Mariana Banasia. - Coraz częściej zastanawiam się, kim jest Banaś? Że jest innym człowiekiem, niż myślałem. Każda z informacji, które się ostatnio pojawiają stawia go w innym, gorszym świetle - mówił Gowin.
Mam nadzieję, że będzie kierował się interesem państwa. Czy tak będzie, dowiemy się w ciągu kilku dni - stwierdził dopytywany, czy liczy na to, że jeśli zastrzeżenia CBA się potwierdzą, to Banaś poda się do dymisji. - Jeżeli nie będzie potrafił obronić swojego oświadczenia majątkowe, jeśli CBA skieruje sprawę do prokuratury, to powinien odejść - dodał.
- A zrobi to? - dopytywał Piasecki.
- Dobre pytanie - odparł polityk Porozumienia.