Jarosław Gowin: moja misja dobiegła końca

- Moja misja dobiegła końca - powiedział Jarosław Gowin, zdymisjonowany minister sprawiedliwości. Premier ogłosił, że miejsce Gowina zajmie Marek Biernacki.

Jarosław Gowin na konferencji prasowej wygłosił oświadczenie, nie chciał odpowiadać na pytanie dziennikarzy.

- Decyzję o moim odwołaniu traktuję jako naturalną, zwłaszcza w sytuacji głębokich i stale pogłębiających się różnic między mną a Donaldem Tuskiem co do kierunku działań rządu i co do wartości, na których ma się opierać polska polityka - ocenił Jarosław Gowin. I podziękował premierowi za to, że dał mu szansę pracy w rządzie i dużą swobodę w realizowaniu projektów.

- Mam nadzieję, że mój następca zechce kontynuować przynajmniej znaczącą część projektów - podkreślił i pogratulował Markowi Biernackiemu nominacji. - Traktuję jako prawdziwy zaszczyt to, że moim następcą jest właśnie Marek Biernacki - osoba, do której mam ogromny szacunek i jako do człowieka, i jako do polityka - stwierdził.

Co udało się zrobić?

- Fatalny stan wymiaru sprawiedliwości, to jest główna bariera rozwoju gospodarczego w Polsce, to jest także źródło wielu ludzkich dramatów. To właśnie dlatego, żeby to zmienić, ministrem sprawiedliwości po raz pierwszy w wolnej Polsce został nieprawnik - mówił Gowin.

Gowin był pierwszym z ministrów sprawiedliwości III RP, który nie miał wykształcenia prawniczego - jest doktorem filozofii. Jego nominacja w 2011 r. na szefa tego resortu była największą niespodzianka personalną w drugiej kadencji rządu Donalda Tuska.

W ocenie premiera fakt, iż Gowin nie ma wykształcenia prawniczego, był jednak jego zaletą, a nie wadą. - Żeby odblokować Polskę od tych - powiedziałbym - zaszłości, pewnej rutyny, ale także złych przepisów, trzeba będzie umieć stanąć wobec całego środowiska prawniczego i nie poddać si" - mówił Tusk w listopadzie 2011 r. Dodawał, że Gowin ma w sobie "gigantyczny zapał, taką determinację, 'pozytywną szajbę', jeśli chodzi o deregulację".

Gowin skupił się na swoich osiągnięciach w resorcie.

Mówił m.in. o przekształceniu najmniejszych sądów w wydziały zamiejscowe większych jednostek. - Wbrew temu, co twierdzili moi krytycy, nie likwidowałem sądów, likwidowałem prezesowskie stołki - powiedział Gowin.

Zwrócił uwagę, że sejm kończy pracę nad reformą procedury karnej, a w najbliższych tygodniach rząd powinien zająć się projektem nowej ustawy o prokuraturze, która - jak mówił Gowin - ma zwiększyć sprawność tej instytucji i jednocześnie zapewnić lepszą kontrolę nad nią. Ten ostatni projekt ma też zaostrzyć sądownictwo dyscyplinarne w stosunku do sędziów i prokuratorów, a Gowin w poniedziałek zapewniał, że nie naruszy to niezależności obu zawodów. - Ta niezależność nie może być rozciągana do granic patologii, jaką bywa zamiatanie pod dywan rażących błędów, a nawet naruszeń prawa ze strony przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości - zaznaczył odchodzący minister.

Podkreślił, że przyspieszył i rozszerzył informatyzację sądów. Mówił o projekcie zmian w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, mającym zapobiec pochopnemu odbieraniu dzieci rodzicom, a także o propozycji dotyczącej przymusowego leczenia niebezpiecznych więźniów, którzy niedługo skończą odsiadywać wyroki 25 lat więzienia.

- Wszystkie moje decyzje dotyczące wymiaru sprawiedliwości podejmowałem nie z myślą o interesach korporacji prawniczych, a z myślą o interesach normalnych obywateli - podkreślił.

Mówiąc o deregulacji, Gowin przypomniał, że w połowie kwietnia sejm przyjął pierwszą jej transzę, obejmująca 50 zawodów. - Dzięki temu szansę na znalezienie pracy uzyskały dziesiątki tysięcy osób, a rzesze młodych ludzi nie będą musiały tanimi liniami dojeżdżać za granicę do pracy - powiedział Gowin. Zwrócił też uwagę na wprowadzone ułatwienia dla firm.

Sprawą fundamentalnej wagi Gowin nazwał "powstrzymanie inflacji przepisów", do czego mają się przyczynić opracowywane w Ministerstwie Sprawiedliwości nowe zasady legislacji. - Tych przepisów jest tak dużo, że już od dawna zamiast ułatwiać, utrudniają one Polakom życie - ocenił Gowin.

- Czy dorobek, który przedstawiam, jest satysfakcjonujący, ocenią Polacy - zakończył Gowin, dziękując współpracownikom z ministerstwa, doradcom i sympatykom.

Jarosław Gowin - konserwatysta

Do polityki Gowin wszedł w 2005 r. - został wybrany do senatu, startując jako kandydat Platformy Obywatelskiej w okręgu krakowskim. Po rezygnacji Jana Rokity ze startu w wyborach parlamentarnych w 2007 r. został umieszczony na pierwszym miejscu listy PO do Sejmu. Uzyskał mandat poselski, otrzymując 160 465 głosów (piąty wynik w kraju). W wyborach w 2011 r. z powodzeniem ubiegał się o reelekcję.

W Platformie jest uważany za lidera tzw. skrzydła konserwatywnego. Na organizowane do niedawna spotkania partyjnych konserwatystów przychodził oprócz Gowina m.in. minister finansów Jacek Rostowski, a także posłowie Jacek Żalek czy Jacek Tomczak. Sami konserwatyści szacowali do niedawna swoje siły w PO na około 40-50 osób. Z kolei według źródeł w kierownictwie partii, gdyby Gowin zdecydował się odejść z PO, to podążyłoby za nim maksymalnie 2-3 parlamentarzystów.

- On szkodzi rządowi jako całości, bo jest takim enfant terrible"- mówił o Gowinie przed kilkoma dniami wiceszef PO Grzegorz Schetyna. Szef klubu PO Rafał Rafał Grupiński stwierdził z kolei, że Gowin nadużywa cierpliwości premiera. Ostatnio Gowina skrytykował nawet inny konserwatysta z PO John Godson. - Pomimo tego, że łączy mnie wspólnota światopoglądowa z panem ministrem Gowinem, uważam, że ta wypowiedź była niefortunna, szczególnie z ust ministra - stwierdził Godson po wypowiedzi Gowina o zarodkach.

Gowin urodził się 4 grudnia 1961 r. w Krakowie. Jego nazwisko - jak sam mówi - jest echem rycerskiego zawołania "Go win!" ("Idź i zwyciężaj"), bo rodzinnych korzeni ministra szukać można w Walii. Do szkoły podstawowej i liceum chodził w Jaśle. Tam przez dziewięć lat grał w piłkę, jako bramkarz drużyny Czarni Jasło. Jak sam przyznaje, to było znakomite ćwiczenie siły woli. "Jako bramkarz musiałem ćwiczyć koncentrację i przełamywać strach, aby do ostatniej chwili wytrzymać lęk przed mocnym uderzeniem piłki" - wspominał.

W 1985 r. ukończył filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim, tytuł doktora uzyskał w Instytucie Studiów Politycznych PAN za rozprawę o Kościele katolickim po 1989 r.

Po studiach zaczął pracę jako asystent w Instytucie Nauk Społecznych w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie. W latach 80. działał w opozycji w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów i w Solidarności. Przez wiele lat współpracował z miesięcznikiem "Znak", w 1991 r. został sekretarzem redakcji, a w latach 1994-2005 był jego redaktorem naczelnym.

W "Znaku" rozpoczęła się jego przyjaźń z ks. Józefem Tischnerem, której efektem był wywiad rzeka z kapłanem profesorem pt. "Przekonać Pana Boga". Wspólnie rozmawiali też z abp. Józefem Życińskim, a wywiad ukazał się w formie książkowej pt. "Niewidzialne światło". Jako publicysta Gowin zajmował się problemami Kościoła katolickiego w Polsce i pontyfikatem Jana Pawła II.

Jest wykładowcą akademickim, założycielem i rektorem działającej od 2003 r. w Krakowie Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera. W szkole tej z jego inicjatywy powstał fundusz stypendialny dla zdolnych studentów "Józek szkolny".

Żonaty, ma trójkę dzieci i wnuka.

Jarosław Gowin w programie "Tomasz Lis. Na żywo"

O różnice Gowin pytany był wieczorem w programie TVP2 "Tomasz Lis. Na żywo". - Chodzi np. o to jaka powinna być skala i tempo reform - odpowiedział Gowin. Dodał, że "media koncentrują się na różnicach zdań dotyczących spraw ideologicznych typu związki partnerskie, bioetyka". Jego zdaniem jednak "dużo istotniejszy wpływ w polityce, nie w wymiarze moralnym, mają różnice dotyczące np. spraw gospodarczych".

- Polska dzisiaj wymaga zmian dużo głębszych. Ja w niektórych sprawach uważam, że zmiany powinny iść dalej i głębiej - powiedział Gowin. Podkreślił, że np "wolność gospodarcza to jest fundamentalna wartość z punktu widzenia politycznego". Dodał, że chciałby, "aby w Polsce było mniej państwa, mniej ingerencji w gospodarkę, jak największa przestrzeń dla jednostek, rodzin, stowarzyszeń, samorządów i przede wszystkim dla przedsiębiorców".

- To, że premier dymisjonuje ministra uważam za rzecz normalną. Każdy premier ma prawo otaczać się takimi ludźmi, do których ma zaufanie i którzy podzielają jego poglądy. Jeśli ja uważam, że należy reformować szybciej i głębiej, a premier uważa, że takie reformy mogłyby być niebezpieczne, czy to z punktu widzenia państwa, czy popularności Platformy Obywatelskiej, to miał prawo sięgnąć po innego ministra - stwierdził Gowin.

Pytany o swoją polityczną przyszłość powiedział, że o tym, co będzie robił poinformuje opinię publiczną już wkrótce. - Mogę zapewnić, że moje plany związane są z Platformą Obywatelską - dodał. Gowin zaznaczył, że to iż przestał być ministrem nie oznacza, że przestaje zajmować się projektami, nad którymi pracował przez półtora roku - teraz będzie je "pilotował" jako poseł.

- O tym, czy będę kandydował na przewodniczącego Platformy poinformuję za jakiś czas. (..) Na pewno będę chciał zainicjować debatę programową w Platformie. Bo bez poważnej debaty o Polsce, każdej władzy, każdej partii, również Platformie Obywatelskiej grozi ześlizgnięcie się na pozycje bezideowej partii władzy - powiedział Gowin.

W swym wcześniejszym oświadczeniu swoich zwolenników zapewniał, że będzie nadal ciężko pracował na rzecz tych celów i wartości, które zawsze przyświecały mu w polityce. Podziękował też premierowi za szansę pracy w rządzie i dużą swobodę w realizowaniu projektów.

Biernackiemu Gowin pogratulował i wyraził nadzieję, że będzie on kontynuował "przynajmniej znaczącą część" rozpoczętych w resorcie projektów. - Traktuję jako prawdziwy zaszczyt to, iż moim następcą jest właśnie Marek Biernacki - osoba, do której mam ogromny szacunek i jako do człowieka, i jako do polityka - zapewnił Gowin.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
IPN prowadzi prace na Wołyniu. Znaleziono ludzkie szczątki
IPN prowadzi prace na Wołyniu. Znaleziono ludzkie szczątki
Mejza poza PiS. "Długo oczekiwana decyzja"
Mejza poza PiS. "Długo oczekiwana decyzja"
Trump nie ustępuje Iranowi. Podjął decyzję
Trump nie ustępuje Iranowi. Podjął decyzję
Atak w urzędzie gminy w Starej Kornicy. Wójt zaatakowana nożem
Atak w urzędzie gminy w Starej Kornicy. Wójt zaatakowana nożem
Wielki pożar w Holandii. Dym widać z wielu kilometrów
Wielki pożar w Holandii. Dym widać z wielu kilometrów
Mejza poza klubem PiS. Polityk zabrał głos
Mejza poza klubem PiS. Polityk zabrał głos
Scenariusz na rozłam PiS. Partia Morawieckiego nad progiem wyborczym
Scenariusz na rozłam PiS. Partia Morawieckiego nad progiem wyborczym
Mróz wróci nocą. Alert IMGW dla wszystkich województw
Mróz wróci nocą. Alert IMGW dla wszystkich województw
Łukasz Mejza poza klubem PiS
Łukasz Mejza poza klubem PiS
Trujące powietrze, ropa ulicy, wezwanie do ewakuacji. Po trzecim ataku sam Putin zabrał głos
Trujące powietrze, ropa ulicy, wezwanie do ewakuacji. Po trzecim ataku sam Putin zabrał głos
Premier Litwy spotka się z Tuskiem. W tle wznowienia kontaktów z Białorusią
Premier Litwy spotka się z Tuskiem. W tle wznowienia kontaktów z Białorusią
Polska pod lupą Brukseli. Wraca sprawa Odry
Polska pod lupą Brukseli. Wraca sprawa Odry