WP

Imielin. Kolejna kolizja kolumny rządowej z udziałem Beaty Szydło

W Imielinie na Śląsku doszło do kolizji kolumny rządowej. Brały w niej udział trzy pojazdy. Jednym z aut podróżowała Beata Szydło. Wicepremier nie odniosła obrażeń. "Wszystko ok. Była drobna stłuczka, nikomu nic się nie stało" - zapewniła na Twitterze. Dwa auta z kolumny są uszkodzone.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Do poprzedniej kolizji z udziałem Beaty Szydło doszło 10 lutego 2017 r. w Oświęcimiu
Do poprzedniej kolizji z udziałem Beaty Szydło doszło 10 lutego 2017 r. w Oświęcimiu (PAP, Fot: Andrzej Grygiel)
WP

O zdarzeniu jako pierwsze poinformowało RMF FM. Doszło do niego ok. godz. 13:00. W kolizji brały udział trzy samochody - jeden prywatny i dwa z kolumny rządowej, w której podróżowała Beata Szydło.

Auta kolumny rządowej zjechały z trasy S-1 i jechały w stronę Oświęcimia. Peugeot, prowadzony przez 77-letniego kierowcę z Imielina, zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, przez które przechodziła kobieta z wózkiem. Tuż za nim jechał samochód kolumny rządowej marki BMW, który nie wyhamował i uderzył w peugeota. Tym właśnie samochodem podróżowała Beata Szydło. Uszkodzony został jeszcze jeden pojazd kolumny rządowej - Audi, który jechał za samochodem z Szydło.

Na szczęście nikt nie ucierpiał w tej kolizji. - Nie było zagrożenia dla osób przemieszczających się - zapewniła w rozmowie z PAP rzecznik Służby Ochrony Państwa Anna Gdula-Bomba. Trwa ustalanie dokładnych przyczyn zdarzenia. Wiadomo, że wszyscy kierowcy byli trzeźwi.

WP

Kolumna rządowa, jak poinformowała policja, jechała bez świateł i sygnałów dźwiękowych.

Błyskawiczny wpis Szydło

Wicepremier Beata Szydło była dziś jednym z gości zjazdu NSZZ Solidarność, który odbywa się w Częstochowie. Wracała do domu w Brzeszczach, gdy doszło do wypadku. Błyskawicznie zamieściła na Twitterze wpis na ten temat. "Dziękuję za troskę, wszystko ok. Była drobna stłuczka, nikomu nic się nie stało. Rozbite lampy i zderzaki. Uważajcie na drogach, bo deszcz i ślisko" - napisała.

WP

Komentarze. "Skandal!"

Komentarze internautów są bardziej dosadne. "Jedna limuzyna rządowa zatrzymuje się przed przejściem dla pieszych, druga w nią wjeżdża. No, to jest już po prostu skandal!" - stwierdził ekspert od bezpieczeństwa ruchu drogowego Łukasz Zboralski.

"Niezachowanie właściwego odstępu i uderzenie w samochód zatrzymujący się przed przejściem dla pieszych to poważny i śmiertelnie niebezpieczny błąd, jakiego może się dopuścić kierowca na drodze" - czytamy na stronie brd24.pl.

WP

Kolejna kolizja

Do poprzedniego wypadku z udziałem Szydło doszło 10 lutego 2017 r. w Oświęcimiu. Rządowa kolumna wyprzedzała kierowcę seicento, który przepuścił jeden samochód, ale uderzył w kolejny, którym jechała ówczesna premier. W wyniku kolizji jej auto uderzyło w drzewo. Kierowca seicento usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku. Nie przyznał się do winy. Kontrowersje dotyczyły tego, czy kolumna miała włączone sygnały świetlne i dźwiękowe. Funkcjonariusze BOR zeznali, że tak, natomiast świadkowie zdarzenia, że nie.

Tylko w pierwszej połowie tego roku pojazdy Służby Ochrony Państwa brały udział aż w czternastu wypadkach i kolizjach. Nie tak dawno, bo 4 października radiowóz z kolumny prezydenckiej potrącił dziecko w Oświęcimiu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

WP

Zobacz także: Kontrowersyjne wypowiedzi polityków PiS po wyborach. Tadeusz Cymański komentuje

WP
WP