Mimo eksplozji z portu normalnie odlatują samoloty, jedynie przyloty są opóźnione - podała holenderska TV. Później jednak rzeczniczka lotniska Ingrid Pauw, poinformowała, że choć pożar został opanowany, lotnisko w niedzielę wieczorem było nieczynne.
Jak podała policja, do eksplozji i pożaru doszło w restauracji Burger King, w części usługowo-handlowej lotniska - a ponadto pożar wybuchł na drugim piętrze biurowca. Przyczyny eksplozji i pożaru nie są jeszcze znane.
Przez amsterdamskie lotnisko i jego duży, liczący wiele sklepów pasaż handlowy przewijają się każdego dnia dziesiątki tysięcy ludzi. W ubiegłym roku odnotowano tam prawie 40 mln pasażerów.
W styczniu do eksplozji na Schipol doszło w restauracyjnej toalecie. Zginęły wówczas trzy osoby (aso)(kor)