Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
gruzja
10-08-2008 (09:00)

Gruzińskie wojska wycofały się z Osetii Płd.

Po trzech dniach zaciętych walk Gruzja wycofała swoje wojska z terenu separatystycznej Osetii Południowej - poinformowało rano Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w Tbilisi.
Nasze siły zostały całkowicie wycofane - zakomunikował szef departamentu informacji w gruzińskim MSW Szota Utiaszwili.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Gruzińskie wojska wycofały się z Osetii Płd.
(AFP)
WP

W rozmowie z brytyjską stacją BBC Utiaszwili zastrzegł, że wycofanie nie oznacza porażki na froncie lecz "krok, konieczny dla ochrony ludności cywilnej przed humanitarną katastrofą".

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego Gruzji Aleksander (Kacha) Lomaja. poinformował, iż ruchy wojsk to "przegrupowanie sił" po zaciętych walkach w nocy z soboty na niedzielę. Gruziński portal internetowy Civil.Ge przekazał słowa sekretarza gruzińskiej RBN, iż wojsko "zajmuje nowe pozycje w bezpośrednim pobliżu Cchinwali".

Szota Utiaszwili wskazał na olbrzymią liczbę ofiar walk zarówno w samej Osetii Południowej jak i w Gruzji. Podał, że od rozpoczęcia operacji wojskowej w piątek w walkach zginęło około 100 gruzińskich żołnierzy. Wielu innych zostało rannych.

WP

Gruzja wcześniej twierdziła, że Rosja sprowadziła na teren Osetii Południowej dodatkowe dziesięć tysięcy żołnierzy, przygotowujących się do uderzenia na Gruzję.

Korespondent agencji Reutera, obecny na granicy Gruzji z Osetią Płd., potwierdza, iż z osetyjskiego terytorium wracają do Gruzji kolumny wojsk. Konwoje przejeżdżają niedaleko pogranicznej miejscowości Ergneti, położonej w odległości kilku kilometrów od osetyjskiej stolicy Cchinwali. W Ergneti rano pojawił się prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili. Spotykał się tam z mieszkańcami i dowódcami wojska.

Rosyjskie samoloty rano zbombardowały wojskowe lotnisko tuż pod Tbilisi, co zrodziło obawy, iż kolejnym celem nalotu może stać się sama stolica Gruzji. Zaatakowane lotnisko należy do zakładów Tbilawiastroj, w których produkowane są samoloty szturmowe Su-25. Nad ranem w niedzielę Utiaszwili mówił o koncentracji sił rosyjskich w ramach przygotowania do ataku na Gruzję.

Polub WP Wiadomości
WP
WP