Fotoradary kłamią

Pomiar dokonany przez fotoradar był błędny – orzekł Sąd Rejonowy w Rzeszowie. W głośniej sprawie kierowcy obwinionego o to, że wywrotką jechał z prędkością 125 km/godz., zapadł wczoraj wyrok uniewinniający.

- Nie można stwierdzić, dlaczego fotoradar dokonał błędnego pomiaru – wyjaśnia asesor Krzysztof Jucha, przewodniczący rozprawie. – Mogło to być dodanie się prędkości dwóch pojazdów jadących w przeciwnych kierunkach lub zarejestrowanie szybkości innego auta jadącego przed ciężarówką. Biegli stwierdzili, że wywrotka obwinionego nie może jechać szybciej niż 90 km/godz. Zbadano również tachograf tego samochodu. Jego wskazania były prawidłowe. Zgromadzone w toku procesu dowody świadczą jednoznacznie, że Kazimierz Prucnal nie mógł popełnić zarzucanego mu przez policję czynu i nie jechał jelczem wywrotką z prędkością 125 km/godz. Dlatego wyrok uniewinniający jest w pełni uzasadniony.

Producent fotoradaru twierdzi, że urządzenie sprzedane rzeszowskiej policji za 103 tys. zł jest w pełni sprawne.

- Ten fotoradar poddaliśmy gruntownym badaniom na stanowiskach pomiarowych oraz próbom eksploatacyjnym na drogach – pisze w liście do Super Nowości Andrzej Konarzewski, główny specjalista ds. marketingu i rozwoju Zakładu Urządzeń Radiolokacyjnych z Ostrowi Mazowieckiej. – Ani razu nie został zanotowany przypadek nieprawidłowego pomiaru. Po cyklu prób fotoradar został zbadany przez Okręgowy Urząd Miar i ponownie uzyskał świadectwo legalizacyjne. Sprawa Kazimierza Prucnala jest dowodem na to, że pomiar sprawnego fotoradaru nie zawsze jest zgodny z rzeczywistością. Wyrok rzeszowskiego sądu jest precedensowy i może stanowić oręż w walce o prawdę dla kierowców niesłusznie ukaranych za przekroczenie prędkości.

- Sprawa Kazimierza Prucnala jest pod wieloma względami wyjątkowa – mówi mec. Bogna Wais-Przybyło. – Zdjęciu z fotoradaru mógł on przeciwstawić wykres legalizowanego tachografu. Potrafił również udowodnić, że jego pojazd nie ma możliwości jechać z prędkością zanotowaną przez fotoradar. Kierowcy większości samochodów osobowych nie mają takich możliwości dowodowych. Ich pojazdy nie mają rejestratorów prędkości i mogą jechać z dużymi prędkościami. W takiej sytuacji wykazanie niewinności może być trudne.

- A jednak Kazimierz Prucnal pokazał, że można skutecznie walczyć o prawdę – dodaje Jacek Romanow, radca prawny. – Jeżeli kierowca jest pewien swojej niewinności, może próbować udowodnić to przed sądem. Trzeba się jednak liczyć z obowiązkiem pokrycia kosztów sądowych w razie przegrania.

Nie zawsze sprawa musi trafić do sądu

- Kilkakrotnie otrzymywaliśmy z różnych komend policji w Polsce zdjęcia naszych ciężarówek z przekroczoną znacznie prędkością – mówi, proszący o anonimowość, szef jednej z rzeszowskich firm transportowych. – Porównywaliśmy zdjęcie z zapisem tachografu i jeżeli były różnice, to pisaliśmy policjantom wyjaśnienie. Zawsze było uwzględniane i sprawę umarzano.

Okazuje się więc, że policjanci z innych województw wiedzą, iż fotoradary kłamią. Wczoraj sąd udowodnił to rzeszowskim funkcjonariuszom w białych czapkach. Może wreszcie przestaną święcie wierzyć w nieomylność kosztownej elektroniki i zaczną odwołania kierowców rozpatrywać zgodnie ze zdrowym rozsądkiem.

KRZYSZTOF ROKOSZ

krokosz@pressmedia.com.pl

Kierowco, tak możesz walczyć o prawdę:

Jeżeli uważasz, że nie jechałeś z prędkością zapisaną na zdjęciu z fotoradaru, to możesz odmówić przyjęcia mandatu. Po kilku tygodniach otrzymasz sądowy nakaz zapłacenia kary. Od tego nakazu złóż sprzeciw. Uwaga! Musisz to zrobić koniecznie w ciągu 7 dni od otrzymania pisma z sądu.

Rozpocznie się proces. Będziesz musiał przedstawić wszystkie okoliczności swojej jazdy w czasie, gdy zostało zrobione zdjęcie. Mogą to być np. zeznania świadków, którzy jechali w samochodzie. Kierowcy ciężarówek muszą pokazać tarczę tachografu. To jest główny dowód ich niewinności.

Powołaj się na sprawę Kazimierza Prucnala i wyrok uniewinniający, który wydano w dniu 21 września 2004 roku w Wydziale Grodzkim Sądu Rejonowego w Rzeszowie.

Wybrane dla Ciebie
El Mencho nie żyje. Ale to nie koniec. Reszta bossów wciąż na wolności
El Mencho nie żyje. Ale to nie koniec. Reszta bossów wciąż na wolności
Rozłam w Polsce 2050. Nieoficjalnie: Centrum planuje kolejny ruch
Rozłam w Polsce 2050. Nieoficjalnie: Centrum planuje kolejny ruch
Działo się w nocy. USA blokują oddanie wysp. Baza do ataku na Iran?
Działo się w nocy. USA blokują oddanie wysp. Baza do ataku na Iran?
Trump blokuje układ. Baza kluczowa do ataku na Iran?
Trump blokuje układ. Baza kluczowa do ataku na Iran?
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa