Trwa ładowanie...
d430e45
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Dziesiątki zabitych w Jemenie. Walki koło portu w Adenie

Ponad 40 ludzi zginęło w portowym mieście Aden na południu Jemenu w walkach między szyickim ugrupowaniem Huti i oddziałami wiernymi wspieranemu przez Arabię Saudyjską prezydentowi Abd ar-Rabowi Mansurowi al-Hadiemu - poinformowali zwolennicy prezydenta.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Rebelianci Huti w Adenie
Rebelianci Huti w Adenie (AFP, Fot: Saleh Al-Obeidi)
d430e45

Według nich, w starciach w położonej w pobliżu portu śródmiejskiej dzielnicy Mualla, śmierć poniosło 36 Hutich i członków sprzymierzonych z nimi ugrupowań oraz 11 bojowników strony przeciwnej.

Natarcie Hutich posunęło się początkowo w kierunku portu, ale po paru godzinach zostali oni odepchnięci o kilka ulic wstecz, ku bazie wojskowej.

- Na ulicach leżą zwłoki i nie możemy do nich podejść, ponieważ na dachach siedzą strzelcy wyborowi Hutich. Biorą oni sobie za cel wszystko co się rusza, a ostrzał Mualli prowadzony jest na oślep - powiedział Reuterowi przedstawiciel służb medycznych.

d430e45

Mimo trwających od 11 dni ataków lotniczych kierowanej przez Arabię Saudyjską koalicji ruch Huti kontynuuje swą ofensywę na Aden, będący ostatnim bastionem sił wiernych Hadiemu. Korzystający z poparcia Iranu Huti kontrolują już stolicę państwa Sanę, a obecny konflikt, w którym według ONZ zginęło w ciągu ubiegłych dwóch tygodni ponad 500 ludzi, grozi wtrąceniem 25-milionowego Jemenu w humanitarną katastrofę. By jej zapobiec, Międzynarodowy Czerwony Krzyż zaapelował w czwartek o 24-godzinny rozejm dla umożliwienia niezbędnych dostaw.

Zarówno Arabia Saudyjska, jak i Huti deklarują gotowość do rozmów na temat ustabilizowania sytuacji politycznej w Jemenie, gdzie w 2012 roku społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Jednak wysunięte przez obie strony warunki negocjacji są dla nich nawzajem nie do przyjęcia, a sąsiadujący z Jemenem Oman, który nie przyłączył się do kierowanej przez Saudyjczyków koalicji, w ubiegłym tygodniu otwarcie zadeklarował, iż u uczestników jemeńskiego konfliktu brak jakiejkolwiek woli dialogu.

Zobacz również - Polacy ewakuowani z Jemenu:

d430e45

Podziel się opinią

Share

d430e45

d430e45
Więcej tematów