WAŻNE
TERAZ

Kolejny zastrzelony przez agentów ICE w Minneapolis

Drugi dzień protestów związkowców w Warszawie

Związkowcy marzną, mokną ale nie odpuszczają

Obraz

/ 13W chłodzie i deszczu spali przed sejmem - zdjęcia

Obraz
© PAP

Blisko 500 związkowców - według danych NSZZ "Solidarność" - spędziło noc z środy na czwartek w miasteczku namiotowym przed sejmem. Noc upłynęła spokojnie, protestują wspólnie przedstawiciele trzech central Solidarności, FZZ i OPZZ.

- Noc minęła deszczowo. Wilgotna aura nie sprzyja, ale protestujący czują się świetnie i mówią, że będą tu trwać - powiedział rzecznik prasowy NSZZ "Solidarność" Marek Lewandowski. Dodał, że związkowcy będą przebywać w miasteczku namiotowym rotacyjnie. - Jest ono przygotowane na 500 osób i zamierzamy, by każdej nocy tyle tutaj nocowało - wyjaśnił rzecznik.

Namioty zajmują skwer naprzeciw budynku Sejmu. Od strony ulicy Pięknej rozstawiono kilkanaście małych namiotów. Nocowali w nich m.in. związkowcy ze Stoczni Gdańskiej. Bliżej ul. Matejki stoją większe namioty, w których związkowcy jedzą posiłki. Teren jest otoczony taśmą, oznaczony flagami związku oraz transparentami.

(PAP/meg)

/ 13Związkowcy marzną, mokną ale nie odpuszczają

Obraz
© PAP

Od godzin porannych miasteczko namiotowe zaczęło ożywać; atmosfera była radosna. Niektóre osoby myły się, inne jadły śniadania, część wracała do miasteczka z zakupami z pobliskich sklepów spożywczych. Mimo deszczu i wczesnej pory związkowcy chętnie rozmawiali z dziennikarzami.

/ 13Związkowcy marzną, mokną ale nie odpuszczają

Obraz
© PAP

Lewandowski powiedział, że wieczór, noc i czwartkowy poranek minęły spokojnie, bez incydentów. - Na dni protestu przygotowaliśmy kilkaset osób służb porządkowych, najwięcej na sobotę. Ale jak już wczoraj było widać, sejm jest nieogrodzony, a my nie przyjechaliśmy się tutaj bić, tylko wykrzyczeć swoje postulaty. Jesteśmy obliczalni i przewidywalni, bierzemy odpowiedzialność za to co robimy - zaznaczył.

/ 13Związkowcy marzną, mokną ale nie odpuszczają

Obraz
© PAP

Wiceprzewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Bogdan Biś, który spędził noc w miasteczku, powiedział, że od godz. 22.00 do godzin porannych teren miasteczka był zamknięty i kontrolowany przez służby związkowe. - Mamy dwa namioty cateringowe, wczoraj był ciepły posiłek na kolację, bigos i kiełbasa na gorąco, kawa herbata. Śniadanie też jest ciepłe. Przeżyjemy - dodał.

/ 13Związkowcy marzną, mokną ale nie odpuszczają

Obraz
© PAP

Związki zorganizowały protest, bo m.in. domagają się - jak mówią - "rzeczywistego, a nie pozorowanego" dialogu społecznego w ramach Komisji Trójstronnej oraz odwołania ministra pracy i przewodniczącego komisji Władysława Kosiniaka-Kamysza.

/ 13Związkowcy marzną, mokną ale nie odpuszczają

Obraz
© PAP

W miasteczku namiotowym mają odbyć się dwie debaty z ekspertami. Pierwsza będzie poświęcona przemysłowi (początek o godz. 11.00), druga - ochronie zdrowia (start o godz. 14.00).

/ 13Związkowcy marzną, mokną ale nie odpuszczają

Obraz
© PAP

W czwartek protestuje też oświatowa Solidarność. Związkowcy domagają się większych nakładów finansowych na oświatę, wstrzymania prac nad zmianami w Karcie Nauczyciela, naprawienia reformy programowej oraz zaprzestania likwidacji szkół i zwolnień nauczycieli.

"Oświata jest dobrem całego narodu i nie wolno jej traktować jako wydatek budżetowy, ale jako ważną i niezbędną inwestycję w przyszłość młodego pokolenia. Nie możemy pozwolić, aby krótkowzroczne i nieprzemyślane zmiany doprowadziły do dalszego obniżenia jakości kształcenia pokoleń Polaków" - napisali związkowcy w petycji do minister edukacji Krystyny Szumilas.

- Petycje zawiesimy na płocie, bo pani minister i tak jej nie przeczyta - powiedział przewodniczący oświatowej "Solidarności" Ryszard Proksa.

/ 13Związkowcy marzną, mokną ale nie odpuszczają

Obraz
© PAP

Dramatyczna sytuacja w polskiej oświacie jest - zdaniem oświatowej "Solidarności" - konsekwencją zainicjowanych przez rząd i przyjętych przez parlament zmian w prawie oświatowym. Zmiana prawa i wynikające z tego rozporządzenia MEN zaowocowały - jak twierdzą związkowcy - masową likwidacją szkół. "Dalsze ich wprowadzanie grozi: obniżeniem jakości kształcenia, segregacją edukacyjną i społeczną uczniów wynikającą z prywatyzacji szkół, dalszym ograniczaniem roli nadzoru pedagogicznego, dyskredytacją prestiżu zawodu nauczyciela" - piszą związkowcy. Tłumaczą też, że trudna sytuacja budżetowa, będąca efektem polityki finansowej państwa, nie może usprawiedliwiać pogorszenia jakości pracy szkół i warunków pracy nauczycieli i pracowników oświaty.

/ 13Związkowcy marzną, mokną ale nie odpuszczają

Obraz
© PAP

W petycji do MEN oświatowa "Solidarność" domaga się m.in. zwiększenia nakładów finansowych na oświatę, wstrzymania prac nad Kartą Nauczyciela, zaprzestania likwidacji szkół i zwolnień nauczycieli, a także naprawienia reformy nauczania w polskich szkołach. Działacze chcą też opracowania standardów oświatowych oraz ograniczenia samowoli organów prowadzących poprzez wzmocnienie kompetencji organów sprawujących nadzór pedagogiczny.

10 / 13Związkowcy marzną, mokną ale nie odpuszczają

Obraz
© PAP

W związku z wynikami badania czasu pracy nauczyciela, przeprowadzonymi w ostatnim czasie przez Instytut Badań Edukacyjnych, związkowcy domagają się dostosowania zakresu zadań i obowiązków nauczycieli tak, aby ich tydzień pracy nie przekraczał 40 godzin tygodniowo. Domagają się też przywrócenia nauczycielom uprawnień do przechodzenia na wcześniejszą emeryturę.

11 / 13Związkowcy marzną, mokną ale nie odpuszczają

Obraz
© PAP

Demonstracja, w której uczestniczy ponad 500 osób, ma - jak mówili PAP związkowcy - przypomnieć społeczeństwu o szkodliwej polityce rządu. Wielu z nich przyniosło transparenty z napisami: "Cud premiera do szkół nie dociera", "MEN - Marnowanie Edukacji Narodowej", "Stop oszczędnościom w oświacie". Poza transparentami związkowcy przynieśli tekturowe maski z podobizną Krystyny Szumilas; powiewają polskie i związkowe flagi; słychać bębny, gwizdki i trąbki.

12 / 13Związkowcy marzną, mokną ale nie odpuszczają

Obraz
© PAP

Podczas protestu działacze "Solidarności" przedstawili również "grzechy główne ministra edukacji narodowej", które spisali na rozdawanych ulotkach. Za najpoważniejsze "grzechy MEN" uznali m.in. szkodliwe zmiany podstawy programowej, likwidację szkół i prywatyzację oświaty, brak rzeczywistego dialogu społecznego, masowe zwolnienia pracowników oświaty, obniżanie jakości kształcenia, niedofinansowanie oświaty, wyzbywanie się odpowiedzialności państwa za oświatę, obowiązkowe posyłanie 6-latków do nieprzygotowanych szkół, drogie podręczniki i odstępowanie od wychowania historyczno-patriotycznego.

13 / 13Związkowcy marzną, mokną ale nie odpuszczają

Obraz
© PAP

Ogólnopolskie Dni Protestu mają potrwać do soboty. Piątek ma być kolejnym dniem debat i tzw. wolnej trybuny dla organizacji i osób wspierających protest. Kulminacją protestów ma być wielka manifestacja w sobotę.

Wybrane dla Ciebie
"To jest obrzydliwe". Znów strzelanina z udziałem agentów federalnych
"To jest obrzydliwe". Znów strzelanina z udziałem agentów federalnych
Roboty i drony na granicy NATO. Zastąpią żołnierzy?
Roboty i drony na granicy NATO. Zastąpią żołnierzy?
Zaginięcie Katarzyny Mrozowicz. Ślad urywa się na lotnisku
Zaginięcie Katarzyny Mrozowicz. Ślad urywa się na lotnisku
Zatopienie krążownika Moskwa. Rosyjski sąd wydał wyrok
Zatopienie krążownika Moskwa. Rosyjski sąd wydał wyrok
Zełenski po rozmowach w Abu Zabi. Wskazał kolejny termin
Zełenski po rozmowach w Abu Zabi. Wskazał kolejny termin
Nawrocki zwrócił się do Tuska. "Wolne żarty"
Nawrocki zwrócił się do Tuska. "Wolne żarty"
Taki plan ma NATO na granicę. Zyska też Polska
Taki plan ma NATO na granicę. Zyska też Polska
"Chiny pożrą ją żywcem". Trump grozi Kanadzie 100-proc. cłami
"Chiny pożrą ją żywcem". Trump grozi Kanadzie 100-proc. cłami
MSWiA zdecydowało. Schronisko w Sobolewie zamknięte
MSWiA zdecydowało. Schronisko w Sobolewie zamknięte
Wojsko, śmigłowiec, drony i psy. Poszukiwania trwają już tydzień
Wojsko, śmigłowiec, drony i psy. Poszukiwania trwają już tydzień
Zatrzymania w Zakopanem. W hotelu rozpoznano poszukiwanego listem gończym
Zatrzymania w Zakopanem. W hotelu rozpoznano poszukiwanego listem gończym
Setki gości i policji. W Berlinie żegnano przywódcę klanu
Setki gości i policji. W Berlinie żegnano przywódcę klanu