Do pięciu lat więzienia za patostreaming i nielegalny hazard. KO składa projekt
Koalicja Obywatelska składa projekt nowelizacji Kodeksu karnego, zakładający kryminalizację patostreamingu oraz penalizację nielegalnej promocji hazardu przez influencerów - dowiaduje się Wirtualna Polska. Projekt, którego wnioskodawczynią jest posłanka Monika Rosa, przewiduje karę pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat za rozpowszechnianie szkodliwych treści.
Wnioskodawcy podkreślają, że projekt poselski ma być "pierwszym krokiem" do systemowej walki z twórcami zarabiającymi na przemocy i patologii. Propozycja zmian w prawie będzie podlegała konsultacjom z ekspertami i organizacjami społecznymi, aby wypracować skuteczne mechanizmy ochrony najmłodszych.
Skala zjawiska i nieświadomość rodziców
Dane przytaczane przez autorów projektu wskazują na powszechność problemu. Według raportu "Internet Dzieci", z mediów społecznościowych korzysta już 1,4 mln nieletnich w wieku od 7 do 12 lat, a od 13. roku życia - niemal wszystkie.
Z kolei raport NASK "Nastolatki 3.0" z 2023 r. informuje, że polskie nastolatki spędzają w sieci średnio 5 godzin i 36 minut dziennie. Co czwarty nastolatek ogląda tzw. patostreamy, a co szósty nie potrafi jednoznacznie określić, czy oglądane przez niego treści zaliczają się do tej kategorii.
Tymczasem wiedza rodziców na ten temat jest znikoma - jedynie 12,9 proc. opiekunów ma świadomość, że ich dzieci mają kontakt z takimi materiałami.
Czym są "patotreści" i dlaczego są groźne?
Zgodnie z definicją przyjętą w uzasadnieniu działań, patotreści to streamy, "shoty" (wycinki nagrań), filmy na TikToku czy zdjęcia promujące zachowania szkodliwe społecznie, niezgodne z prawem, a nierzadko zawierające elementy pornografii. Twórcy tych materiałów często osiągają olbrzymie zasięgi, co przekłada się dla nich na zyski z reklam oraz dla platform streamingowych.
Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę w raporcie z 2019 r. wskazała na negatywne skutki poznawcze i emocjonalne oglądania takich treści. Do skutków tych należą: utrata poczucia bezpieczeństwa, kształtowanie nieprawdziwych przekonań o świecie, obniżenie nastroju, podejmowanie zachowań ryzykownych.
Patotreści są szczególnie niebezpieczne dla najmłodszych użytkowników internetu, których układ nerwowy jest jeszcze niedojrzały, a system normatywny i świat wartości w procesie budowania.
Co zakłada projekt ustawy?
Projekt zakłada dodanie do Kodeksu karnego nowego artykułu 255b. Zgodnie z jego treścią, karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat będzie podlegać osoba, która za pośrednictwem sieci teleinformatycznej publicznie rozpowszechnia (w postaci obrazu lub dźwięku) treści przedstawiające popełnienie czynu zabronionego:
- przeciwko życiu i zdrowiu, wolności lub z użyciem przemocy (zagrożonego karą minimum pięciu lat więzienia);
- znęcania się nad zwierzętami lub ich zabicia;
- naruszenia nietykalności cielesnej, prowadzącego do poniżenia lub upokorzenia innej osoby;
- czynów z Kodeksu karnego skarbowego (art. 107-111), co ma na celu walkę z nielegalną promocją hazardu.
Co istotne, tej samej karze ma podlegać osoba, która rozpowszechnia treści pozorowane na autentyczne (tzw. "fake" udający prawdziwe przestępstwo). Projekt przewiduje wyłączenie odpowiedzialności karnej jedynie w przypadkach, gdy czyn został popełniony w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej lub naukowej (z wyłączeniem znęcania się nad zwierzętami i przestępstw skarbowych). Ustawa ma wejść w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia.
Tomasz Żółciak, dziennikarz Wirtualnej Polski i money.pl