"Dlaczego Tusk szczuje na Polskę?". Oto poniedziałkowe okładki tygodników

W nadchodzącym tygodniu czeka nas kilka mocnych okładek. Zdecydowanie na pierwsze miejsce wybija się jednak "Sieci", prezentujące groźnego Donalda Tuska w towarzystwie jeszcze groźniejszych psów - owczarków niemieckich - i w brunatnej koszuli.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"Sieci" bije w Tuska. Udowadniają, że szef Rady Europejskiej spłaca swój dług wobec kanclerz Angeli Merkel.
"Sieci" bije w Tuska. Udowadniają, że szef Rady Europejskiej spłaca swój dług wobec kanclerz Angeli Merkel. (sieci)

W najnowszym numerze "Sieci" redakcja ujawnia motywy, jakimi kieruje się Donald Tusk wracając do politycznej debaty. Publicyści próbują udowodnić, że mocne komentarze byłego premiera RP to spłata długu Tusk wobec Angeli Merkel za stanowisko szefa Rady Europejskiej. W artykule "Ich człowiek w Brukseli" Stanisław Janecki pisze o stronniczych działaniach przewodniczącego Rady Europejskiej, przedstawia proces dążenia Tuska do objęcia stanowiska w Brukseli kosztem własnej ojczyzny i "ujawnia jego antypolskie interesy".

"DoRzeczy" uderza z kolei zdjęciem Macieja Stuhra z dużym czerwonym podpisem "Błazenada". Z okładki dowiadujemy się m.in., że numer będzie poświęcony tematowi "celebrytów w oparach antypisu". W "DoRzeczy" czeka również wywiad z Pawłem Kukizem. "Odchodzą ode mnie nie prawicowcy, lecz spółkowcy Skarbu Państwa" - stwierdza lider Kukiz'15.

"Wprost" pokaże listę 40 najbogatszych przed czterdziestką. "W latach 90. było podobno łatwiej zbić fortunę niż dzisiaj. Ale nasza lista 40 najbogatszych przed czterdziestką pokazuje, że młodzi Polacy potrafią dorobić się milionów także i teraz" - zapowiada gazeta i zdradza, że na liście debiutują m.in. Ewa Chodakowska i Marcin Gortat.

Ponadto w nowym "Wprost" o tym, czego miniona dekada nauczyła Prawo i Sprawiedliwość i kto ma szansę być największym wygranym ewentualnych zmian w rządzie.

W najnowszym "Newsweeku": Macierewicz osłabł i stał się niewygodny. "W PiS nie wierzą, że udowodni zamach smoleński. Wojskowi boją się, że jego rządy w MON zupełnie rozłożą armię. Najbardziej za skórę zalazł jednak prezydentowi Dudzie. Politycy PiS przyznają, że najlepiej byłoby go odwołać. Pytanie tylko, co z nim dalej zrobić?" - piszą Paweł Reszka i Michał Krzymowski.