Trwa ładowanie...
d2lz95u
rosja

Cztery państwa NATO chętniej zawierzą swoje bezpieczeństwo Rosjanom niż Amerykanom

Obywatele czterech państw NATO woleliby, aby w przypadku wojny w ich obronie walczyli żołnierze rosyjscy niż amerykańscy. Badanie przeprowadzone przez instytut WIN/Gallup pokazuje też, że po raz pierwszy zwykli Rosjanie i Chińczycy przełamali nieufność i uważają siebie za naturalnych sojuszników. Ciekawe, czy po kilku latach rządów Donalda Trumpa nie okaże się, że obiecywana Ameryka jest nie tyle wielka, co samotna?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Cztery państwa NATO chętniej zawierzą swoje bezpieczeństwo Rosjanom niż Amerykanom
(Getty Images)
d2lz95u

Turcy, Słoweńcy, Bułgarzy i Grecy uważają Rosjan za bliższych i lepszych sojuszników od Amerykanów. Obywatele każdego z tych krajów mają nieco inne powody, żeby nie darzyć USA zaufaniem ani sympatią, niemniej wyniki badania instytutu WIN/Gallup muszą poważnie niepokoić nie tylko Pentagon, ale także oficerów w kwaterze głównej NATO w Brukseli. Sondaż przeprowadzony w 66 krajach na całym świecie nie uwzględnia realiów politycznych, tylko sentymenty obywateli. I dlatego nie jest istotne, przed kim Rosjanie mieliby bronić Słoweńców czy Greków, ani kogo naprawdę boją się Mongołowie.

- Wielu Słoweńców uważa Amerykanów za zgniłych kapitalistów, a Rosjanie są daleko. Nigdy nie mieliśmy z nimi bezpośrednio do czynienia i nie mamy złych doświadczeń takich jak wy, Polacy – tłumaczy Wirtualnej Polsce Martin Tomazin, dziennikarz telewizyjny z Lubljany. Jego zdaniem górę biorą sentymenty i kulturowa bliskość z „braćmi Słowianami”. Podobnie tłumaczy pozytywny stosunek Bułgarów.

Poczucie jarzma narzuconego przez „kapitalistycznych wyzyskiwaczy” może też być przyczyną sympatii Greków - niezależnie od tego, że dla nich to nie prezydent USA, a kanclerz Niemiec uosabia zło współczesnego, bezdusznego świata. Najbardziej druzgocące dla NATO jest stanowisko Turków, którzy posiadają drugą co do wielkości armię Sojuszu i odgrywają kluczowe znaczenie w toczonej przez Zachód walce z radykałami z Państwa Islamskiego.

d2lz95u

Krytyczne podejście nie dziwi Karola Wasilewskiego, eksperta Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, który w rozmowie z Wirtualną Polską podkreśla, że niechęć wobec „amerykańskiego imperializmu” jest w Turcji obecna od dawna i pojawia się nawet wśród wojskowych. – Te sentymenty pogłębiło jeszcze to, co Barack Obama zrobił Turkom przez udzielenie wyraźnego wsparcia Kurdom – mówi analityk.

Chińczycy i Rosjanie ufają sobie nawzajem

Brak zaufania części sojuszników z NATO to nie koniec złych wiadomości dla Donalda Trumpa. Od dawna mówiło się o możliwym zbliżeniu rosyjsko – chińskim, ale teraz staje się ono faktem na poziomie sympatii mieszkańców Moskwy i Pekinu. Eksperci podkreślają wspólny interes obu krajów, którym jest przeciwstawienie się rzeczywistej, czy choćby wyimaginowanej dominacji USA.

Pomimo zaskakujących zmian, do których należy większa gotowość powierzenia swojego bezpieczeństwa Rosjanom niż Amerykanom przez mieszkańców czterech krajów natowskich, kilka elementów geopolitycznej układanki pozostanie bez zmian. Nikogo nie dziwi, że Irańczycy nazywający USA Wielkim Szatanem i kupujący broń od Moskwy czują się bezpiecznie u boku Rosjan. Nie jest też zaskoczeniem niejednoznaczna odpowiedź Ukraińców, którzy za rozdarcie pomiędzy sympatią do wschodu i zachodu płacą krwią.

d2lz95u

Podziel się opinią

Share

d2lz95u

d2lz95u
Więcej tematów