Zdaniem niemieckiego ministra, po 11 września w Niemczech nasiliła się między innymi działalność ugrupowań ekstremistów islamskich.
W ubiegłym roku zrzeszały one ponad 59 tys. członków, to jest o kilkuset więcej niż rok wcześniej. Według niemieckich służb specjalnych, ekstremiści islamscy dążą nie tylko do ustanowienia systemu teokratycznego w krajach swego pochodzenia, lecz także w Niemczech i innych państwach Zachodu.
Otto Schily podkreślił, że stanowią dlatego zagrożenie dla całej demokratycznej społeczności międzynarodowej.
Z raportu Urzędu Ochrony Konstytucji wynika ponadto, że zwiększyła się liczba rodzimych ekstremistów, uciekających się do przemocy, choć partie skrajnie prawicowe, jak NPD, Republikanie i Niemiecka Unia Ludowa straciły na liczebności.
Według Otto Schily`ego, zagrożenie ze strony prawicowych ekstremistów jest w Niemczech większe niż ze strony lewaków czy anarchistów. (and)