Co PiS powinien zrobić z Mejzą? Zapytano Polaków
62 proc. Polaków uważa, że Łukasz Mejza powinien zostać wyrzucony z Prawa i Sprawiedliwości w związku z licznymi skandalami - wynika z badania na panelu Ariadna zrealizowanego dla Wirtualnej Polski.
Badani w panelu Ariadna zostali zapytani, czy według nich Prawo i Sprawiedliwość powinno wyrzucić z partii posła Łukasza Mejzę w związku ze skandalami.
62 proc. odpowiedziało twierdząco. W tym 42 proc. uznało, że "zdecydowanie" PiS powinno zakończyć współpracę z Mejzą. Przeciwnego zdania jest zaledwie 8 proc. badanych. Niemal co trzeci (30 proc.) nie był w stanie odpowiedzieć.
Po co Kaczyńskiemu Mejza? Posłanka KO drwi
Ankietowani zostali także zapytani, czy członkostwo Mejzy w PiS obciąża partię wizerunkowo i politycznie. Twierdząco odpowiedziało 64 proc. Polaków, a jedynie 10 proc. było przeciwnego zdania. Wciąż wiele osób nie miało zdania - 26 proc. stwierdziło, że trudno im odpowiedzieć na to pytanie.
Seria afer z udziałem Mejzy
Łukasz Mejza ma na swoim koncie wiele kontrowersji. W panelu Ariadna zapytano więc, które z afer Polacy kojarzą. Najwięcej - 51 proc. - pamiętało o przekroczeniu przez posła prędkości na drodze ekspresowej S3. Mejza w połowie października jechał tam 200 km/h. Polityk nie przyjął mandatu, zasłaniając się immunitetem. W oświadczeniu przyznał jednak, że "źle się zachował" i obiecał, że taka sytuacja się już nie powtórzy.
27 proc. badanych kojarzyło opisywaną wielokrotnie przez Wirtualną Polskę sprawę kliniki Vinci NeoClinic, w której obiecywano leczenie nieuleczalnych chorób niesprawdzonymi metodami. Placówka należy do Mejzy. Po ujawnieniu historii polityk stracił stanowisko wiceministra sportu.
Niemal co czwarty badany (24 proc.) pamiętał o kwietniowej imprezie w hotelu sejmowym z udziałem Łukasza Mejzy. Parlamentarzyści śpiewali m.in. piosenkę poświęconą Grzegorzowi Braunowi i zachowywali się tak głośno, że interweniowała Straż Marszałkowska i policja.
24 proc. badanych pamiętało też o wulgarnych słowach, jakie Mejza kierował do polityków. Poseł PiS w Domu Poselskim obrażał senatora Wadima Tyszkiewicza, nazywając go m.in. "chorym psychicznie oszustem". Za swój wybryk Mejza został ukarany przez komisję etyki poselskiej.
22 proc. ankietowanych pamięta też sprawę zatajenia przez Mejzę informacji w oświadczeniach majątkowych, w tym ukrywanie prywatnych pożyczek. Mejza w tej kwestii sam zrzekł się immunitetu i usłyszał zarzuty w Prokuraturze Okręgowej w Zielonej Górze.
18 proc. udzielających się w panelu Ariadna kojarzy historię z handlem maseczkami bez atestów podczas pierwszej fali pandemii koronawirusa. Z kolei 14 proc. pamiętało o sytuacji z fikcyjnymi szkoleniami, za jakie spółka Mejzy otrzymała pieniądze.
37 proc. badanych nie kojarzyło żadnej z wymienionych wyżej historii.
Badanie przeprowadzone dla Wirtualnej Polski na panelu Ariadna na ogólnopolskiej próbie 1088 osób metodą CAWI. Sondaż został zrealizowany w dniach 17-20 października 2025 roku.