Trwa ładowanie...
d3yrif6

Burza po publikacji stenogramów. PiS: obecność Błasika w kokpicie nie ma znaczenia

Nowe stenogramy z kokpitu prezydenckiego samolotu, który rozbił się 10 kwietnia pod Smoleńskiem, wskazują, że w kabinie pilotów do samego końca był dowódca Sił Powietrznych gen. Andrzej Błasik. Miał. m.in. uciszać inne osoby i nie opuścił kokpitu mimo wezwań stewardessy. Polityk PiS Zbigniew Girzyński uważa, że obecność generała nie ma żadnego znaczenia dla śledztwa. PO chce poczekać na całą opinię biegłych.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
(PAP/ITAR-TASS)
d3yrif6

Jak wynika z opublikowanych przez RMF FM stenogramów, DSP, czyli Dowódca Sił Powietrznych, wydawał polecenia załodze samolotu. Na wysokości 300 metrów mówił do pilota: „Zmieścisz się śmiało”.

- Wokół generała Błasik narosło już wiele nieprawdziwych opinii śledczych i haniebnych zachować władz. Dajmy mu już spokój. Czy był w kabinie pilotów, czy nie był, to nie ma żadnego znaczenia dla tej sprawy - mówi WP poseł Girzyński. I dodaje, że ma bardzo dużo zastrzeżeń do pracy instytucji państwowych, śledczych oraz biegłych w sprawie katastrofy smoleńskiej.

- Trudno już w cokolwiek wierzyć. Żadne nowe „dowody” już mnie nie zaskoczą. Chciałbym tylko dożyć chwili, gdy poznam prawdę o tym, co wydarzyło się pięć laty temu. Dojdzie do tego, ale tylko wtedy, gdy zmieni się władza - mówi polityk PiS. - Na kilka dni przed kolejną rocznicą katastrofy pojawiają się nowe stenogramy. Być może ktoś chce odwrócić uwagę od polskich władz i „wrzuca” do mediów nieprawdziwe opinie. Te nowe stenogramy wpisują się w retorykę rosyjską - dodaje.

d3yrif6

PO ostrożnie podchodzi do nowych fragmentów stenogramów. - Chciałabym najpierw poznać całościową opinię. Na razie to są jedynie wycinki. Wiem jedno: miała miejsce ogromna tragedia i nie należy wykorzystywać jej do gry politycznej - mówi WP Julia Pitera, europosłanka PO.

I uważa, że publikowanie treści rozmów z kokpitu na kilka dni przed rocznicą katastrofy jest nie na rękę koalicji rządzącej. - Dlatego zarzuty PiS są bezsensowne. Po co mielibyśmy się akurat teraz narażać na takie zarzuty? - pyta Pitera.

Europosłanka uważa, że śledztwo toczy się właściwie. - Na temat przyczyn katastrofy smoleńskiej wiemy już bardzo dużo. Teraz pojawiają się kolejne dowody. Śledztwo trwa pięć lat, ale to nie jest długo. Wyjaśnianie katastrof lotniczych trwa bardzo długo. Dopiero teraz uspokoiły się emocje ws. Gibraltaru, przez ten czas narosło wiele teorii spiskowych. Nie należy się dziwić, że tak jest w sprawie Smoleńska, który budzi ogromne emocje - podkreśla polityk PO.

d3yrif6

Podziel się opinią

Share

d3yrif6

d3yrif6
Więcej tematów