W kwietniu ubiegłego roku burmistrz Łaskarzewa uczestniczył w egzaminie jako obserwator z upoważnienia Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Warszawie. Jedna z uczennic zgłosiła komisji egzaminacyjnej, że burmistrz podrzucił jej ściągawki z rozwiązanymi zadaniami z matematyki. Ściągawki otrzymali też inni uczniowie.
W ten sposób utrudnił przebieg egzaminu gimnazjalnego i działał na szkodę interesu publicznego i prywatnego małoletnich - powiedziała Gołąbek.
Źródło artykułu: 