Trwa ładowanie...
d1ich8y

Bojkot programu Tomasza Lisa. Jarosław Gowin: wszyscy liczący się politycy prawicy odmówili

W ostatnim, powyborczym odcinku programu Tomasza Lisa w studiu pozostał jeden pusty fotel dla przedstawiciela PiS. Udziału w programie odmówił też Jarosław Gowin, który skrytykował dziennikarza za wpadkę z fałszywym wpisem córki Andrzeja Dudy - podają wirtualnemedia.pl.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jarosław Gowin
Jarosław Gowin (WP.PL, Fot: Wojciech Nieśpiałowski)
d1ich8y

Jarosław Gowin już w ubiegłym tygodniu poinformował na Twitterze, że odmówił udziału w programie "Tomasz Lis na żywo" w TVP2.

W poniedziałkowym programie poświęconym podsumowaniu wyborów prezydenckich gośćmi byli Joanna Mucha z PO, Ryszard Petru z Nowoczesna.pl i Ryszard Kalisz z Domu Wszystkich Polska. Jeden z foteli, przeznaczony dla przedstawiciela PiS, pozostał pusty. Wirtualnemedia.pl przypominają, że politycy PiS od ponad dwóch lat bojkotują program Lisa. Zaproszenia do audycji przyjmowali za to członkowie Zjednoczonej Prawicy, najczęściej Zbigniew Ziobro i Jacek Kurski.

d1ich8y

W poniedziałek po programie Gowin stwierdził: "Fajny skład dziś u T. Lisa. Czyli wszyscy liczący się politycy prawicowi i centroprawicowi odmówili".

Gowin o ataku na Kingę Dudę

Lider Polski Razem w piątek w Radiu ZET mocno skrytykował Tomasza Lisa, który w rozmowie z Tomaszem Karolakiem w TVP2 18 maja cytował wpis z fałszywego profilu twitterowego córki kandydata PiS na prezydenta. Gowin stwierdził, że był to "brutalny atak damskich bokserów" na Kingę Dudę. - Nie sądzę, żeby Tomasz Lis kiedykolwiek był w stanie odbudować wiarygodność jako dziennikarz - stwierdził wówczas polityk.

d1ich8y

Gowin podkreślił, że gdyby taka wypowiedź dotyczyła jego dziecka, to "nie wie, czy byłby w stanie zareagować tak powściągliwie". Wydarzenie w programie Tomasza Lisa nazwał "przygotowanym, przemyślanym, cynicznym atakiem". - Miało zaboleć. Zabolało. Ale myślę, że dzisiaj dużo bardziej boli Tomasza Lisa, bo nie sądzę, żeby kiedykolwiek był w stanie odbudować wiarygodność jako dziennikarz - spuentował gość Radia ZET.

Wpadka w programie Tomasza Lisa

W programie "Tomasz Lis na żywo" wyemitowanym 18 maja w TVP2 dziennikarz podczas rozmowy z Tomaszem Karolakiem cytował rzekomy wpis Kingi Dudy z Twittera mówiący, że tata obiecał jej, że jak zostanie prezydentem, zwróci Oscara przyznanego za film "Ida". Szybko okazało się jednak, że wpis pochodzi z fałszywego konta córki kandydata PiS. Na portalach społecznościowych posypały się głosy krytyki, a sztabowcy Dudy zapowiadali podjęcie wobec dziennikarza kroków prawnych.

Lis i Karolak tuż po programie przeprosili Andrzeja Dudę i jego córkę na Facebooku i Twitterze. We wtorek dziennikarz pojawił się na antenie TVP Info - znów przepraszał i tłumaczył, że za wpadkę odpowiadają jego współpracownicy. Oświadczenie z przeprosinami odczytał też prowadzący główne wydanie "Wiadomości" w TVP1 Piotr Kraśko. Lis przeprosił również osobiście Andrzeja Dudę w redakcji "Faktu".

d1ich8y

Opinia KRRiT

Krajowa Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji po przeanalizowaniu sprawy oceniła, że autorzy audycji "Tomasz Lis na żywo" nie zachowali należytej staranności podczas weryfikacji materiałów dotyczących tweeta Kingi Dudy wykorzystanych w ostatnim odcinku programu, "w efekcie czego, w audycji znalazły się nieprawdziwe i krzywdzące informacje dotyczące p. Kingi Dudy, córki kandydata na Prezydenta RP Andrzeja Dudy". Jednocześnie KRRiT stwierdziła, że zarząd TVP podjął właściwe działania, przepraszając córkę kandydata PiS na prezydenta podczas głównego wydania "Wiadomości".

W sprawie głos zabrało też Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Zarząd Główny wydał oświadczenie w którym zażądał, by TVP zakończyła współpracę z Lisem. Podobny postulat wysunęła telewizyjna Solidarność.

Zobacz również: Kinga Duda chwalona przez kolegów

d1ich8y

Podziel się opinią

Share
d1ich8y
d1ich8y
Więcej tematów