ycipk-3fxdew

Bielsko-Biała. Jeleń sparaliżował centrum miasta. Zderzył się "elką"

W środę 11 września na mieszkańców Bielska-Białej padł blady strach połączony ze zdziwieniem. Uzbrojony w pokaźne rogi jeleń skutecznie sparaliżował miejski ruch w samym centrum. Był nieuchwytny przez wiele godzin. Przez ten czas zdążył narobić sporego zamieszania.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ważące ok. 150 kg zwierzę wpadło wprost na maskę samochodu z kursantem
Ważące ok. 150 kg zwierzę wpadło wprost na maskę samochodu z kursantem (Youtube.com, Fot: Bielskie Drogi)
ycipk-3fxdew

Bielsko-Biała, środek dnia. Nagle w okolicy skrzyżowania Partyzantów z Michałowicza pojawia się parzystokopytne zwierzę. Kilkuletni osobnik, ważący szacunkowo ok. 150 kg, wbiegł na jedną z ruchliwych ulic. Zdezorientowany jeleń nie zauważył nawet samochodu, którym jechał kursant z instruktorem jazdy.

Lokalny portal bielskiedrogi.pl udostępnił nagranie z kamerek samochodowych, które zarejestrowały incydent. Zderzenie cielska jelenia z pojazdem trwało zaledwie moment. Zwierzę osunęło się na maskę "elki", po czym spłoszone uciekło przed siebie w stronę gęstszej zabudowy.

Do akcji poszukiwania wystraszonego zwierzęcia oprócz policji włączyli się również urzędnicy z bielskiego magistratu, którzy podjęli się koordynacji działań. To oni podjęli decyzję, aby zareagować tak, jak w sytuacjach kryzysowych. Funkcjonariusze, aby uniemożliwić jeleniowi dalszą ucieczkę i zabezpieczyć teren, zamykali drogi, którymi uciekał.

ycipk-3fxdew

Jak podaje tvn24.pl, w akcję rotacyjnie zaangażowało się aż 14 patroli. Według wyliczeń policji, obława trwała 12 godzin. Mundurowi przy wsparciu miejskiego wydziału zarządzania korzystali też z pomocy myśliwego. Aby unieruchomić młodego i silnego jelenia, użyto specjalnej broni strzelającej usypiającymi zastrzykami. Pocisk jednak nie trafił w odpowiednie miejsce lub została dobrana za mała dawka środka usypiającego, ponieważ zwierzę zostało jedynie oszołomione.

Zamiast się położyć, jeleń pobiegł dalej. Nieprzydatna okazała się również laweta, która uśpiony rogacz miał być przewieziony w bezpieczne miejsce na łono natury. Udało się jednak tak nim pokierować, aby bezpiecznie oddalił się od centrum. Umiejętnie prowadzony korytem rzeki Białej, przemieścił się do Cygańskiego Lasu, w stronę Szczyrku. Tam ślad po nim zaginął.

Źródło: bielskiedrogi.pl

ycipk-3fxdew

Zobacz także: Burza w sieci po wpisie rzeczniki SLD o M. Jaruzelskiej. Poseł wskazuje problem

0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-3fxdew

ycipk-3fxdew