"Bez konfrontacji Tusk - Kamiński komisja będzie komedią"
Bez konfrontacji pomiędzy premierem Donaldem Tuskiem a byłym szefem CBA Mariuszem Kamińskim komisja śledcza ds. tzw. afery hazardowej "będzie komedią" - uważa prezes PiS Jarosław Kaczyński.
24.10.2009 | aktual.: 24.10.2009 22:34
Zdaniem Jarosława Kaczyński, zorganizowanie konfrontacji między Donaldem Tuskiem, a Mariuszem Kamińskim powinno być pierwszą rzeczą, która powinna zrobić komisja śledcza. - Nikt, kto uczciwie patrzy na to, nie może tego kwestionować. Dwaj panowie w sprawach niesłychanie ważnych dla tej kwestii mówią różne rzeczy - powiedział lider PiS.
Premier Donald Tusk, pytany czy jest gotowy do takiej konfrontacji, powiedział, że "nie jest człowiekiem konfrontacji". Dodał jednak, że gdy zostanie wezwany przez komisję, "nie będzie grymasił i kaprysił". - To komisja będzie decydowała, w jakim formacie kto będzie występował. Dodał, że ma w tej sprawie głębokie poczucie, iż prawda nie jest przeciwko niemu.
Szef PiS, pytany czy Beata Kempa i Zbigniew Wassermann będą przedstawicielami jego partii w komisji śledczej, powiedział, że są to kandydaci "bardzo prawdopodobni". Ostateczną decyzje w tej sprawie podejmie jednak Komitet Polityczny PiS.
Z kolei zapytany o możliwość kandydowania do komisji Antoniego Macierewicza lider PiS powiedział: "zobaczymy". - Gdyby PO wróciła do wcześniej obowiązujących w Sejmie obyczajów, że się nie narzuca opozycji, kto, gdzie ma być, to minister Macierewicz ma znakomite przygotowanie - tłumaczył.
- W tej pracy trzeba sobie różne rzeczy kojarzyć. Trzeba mieć dużą wiedzę z dziedziny służb specjalnych, przestępczości zorganizowanej. Ktoś kto ma taką wiedzę to na pana Sobiesiaka patrzy zupełnie inaczej, niż zwykły czytelnik gazety - podkreślił były premier. Jak zaznaczył, PO, która panicznie ucieka przed prawdą, "bardzo boi się Macierewicza".
Według Jarosława Kaczyńskiego, PiS po powołaniu komisji śledczej ds. "afery hazardowej" zgłosi wniosek o powołanie komisji śledczej, która zajmie się prywatyzacją polskich stoczni. Prezes PiS nie wyklucza też wniosku o odwołanie ministra skarbu państwa Aleksandra Grada.