ycipk-39nyaf

Bartłomiej M. może wyjść z aresztu. Jest jeden warunek

Były rzecznik MON Bartłomiej M. może opuścić areszt. Sąd Okręgowy w Warszawie postawił jeden warunek: musi wpłacić 100 tys. zł poręczenia majątkowego do 8 lipca. Jeśli nie uda mu się znaleźć tej kwoty, spędzi w areszcie kolejne dwa miesiące.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Bartłomiej M. przebywa w areszcie od 30 stycznia br.
Bartłomiej M. przebywa w areszcie od 30 stycznia br. (East News, Fot: MARCIN RADZIMOWSKI / POLSKA PRESS)
ycipk-39nyaf

Sąd Okręgowy podjął decyzję w środę po południu. Wirtualną Polskę poinformował o niej prokurator Andrzej Dubiel z prokuratury okręgowej w Tarnobrzegu. To ta prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Polskiej Grupie Zbrojeniowej.

- Wnioskowaliśmy o przedłużenie aresztu na kolejne trzy miesiące. Sąd uznał jednak, że kwota poręczenia majątkowego będzie adekwatna m.in. do szkody opisanej w zarzutach. Kwota musi być wpłacona do 8 lipca. Wtedy będziemy musieli wydać nakazy zwolnienia podejrzanych z aresztu - mówi nam prokurator Andrzej Dubiel.

Decyzja Sądu Okręgowego dotyczy Bartłomieja M. i innego podejrzanego Radosława O.

ycipk-39nyaf

- Naszym zdaniem nadal istniała potrzeba prawidłowego zabezpieczenia toku postępowania z uwagi na obawę matactwa oraz grożącą surową karę. Dlatego argumentowaliśmy, że tylko ten izolacyjny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania jest w stanie prawidłowo zabezpieczyć dalszy tok postępowania - mówił prokurator Andrzej Dubiel z prokuratury okręgowej w Tarnobrzegu.

- Musimy zapoznać się z pisemnym uzasadnieniem postanowienia sądu. Wtedy będziemy podejmować decyzję o ewentualnym zaskarżeniu do Sądu Apelacyjnego - mówi prokurator Andrzej Dubiel.

Zobacz także: Sprawa Bartłomieja M. Szef KPRM: sytuacja niewygodna dla PiS

ycipk-39nyaf

Przypomnijmy, Bartłomiej M. został zatrzymany przez funkcjonariuszy CBA pod koniec stycznia. Decyzją Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu trafił na trzy miesiące do aresztu. Później sąd przedłużył mu areszt o kolejne dwa miesiące.

Według śledczych, były rzecznik MON wraz z byłym posłem PiS Mariuszem Antonim K. miał "powoływać się wspólnie i w porozumieniu na wpływy w instytucji państwowej i pośredniczyć w załatwieniu określonych spraw celem uzyskania korzyści majątkowej w kwocie ponad 90 tys. zł". Dodatkowo prokuratura postawiła mu zarzut przekroczenia uprawnień jako funkcjonariusza publicznego i działania na szkodę spółki Polska Grupa Zbrojeniowa. Razem z byłą pracownicą resortu obrony narodowej Agnieszką M. miał doprowadzić do wyrządzenia spółce szkody w wysokości 491 964 zł.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-39nyaf

ycipk-39nyaf
ycipk-39nyaf