Trwa ładowanie...
dk2a92o
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Barack Obama: Rosja nie wyjdzie dobrze na ukraińskim konflikcie

Nie ma sposobu, by ukraiński konflikt zakończył się dobrze dla Rosji; aneksja Krymu to koszty, a nie korzyść dla Rosji - powiedział w wywiadzie dla CNN prezydent USA Barack Obama. Ponownie wykluczył wojskową konfrontację USA z Rosją w celu ochrony Ukrainy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Barack Obama
Barack Obama (PAP/EPA, Fot: Jim Lo Scalzo)
dk2a92o

W wyemitowanym przez telewizję CNN wywiadzie (nagranym podczas wizyty prezydenta USA w Indiach we wtorek) Obama ocenił, że prezydent Rosji Władimir Putin, zajmując ukraiński Krym, "nie kierował się żadną wielką strategią", lecz improwizował "wyprowadzony z równowagi protestami na kijowskim Majdanie".

Ta pogłębiająca się "improwizacja" Putina, jak uważa Obama, doprowadziła Rosję do złamania prawa międzynarodowego oraz naruszenia suwerenności i integralności terytorialnej sąsiedniego kraju, za co Rosja została ukarana dyplomatyczną izolacją oraz dotkliwymi sankcjami.

- Nie ma sposobu, by to się skończyło dobrze dla Rosji. Aneksja Krymu to koszty, a nie korzyść dla Rosji. Czasy, gdy zajęcie jakiegoś terytorium było metodą na podniesienie statusu mocarstwa, skończyły się. Dziś siła kraju jest mierzona wiedzą, umiejętnościami, możliwościami eksportu dóbr, wynalazkami nowych produktów i usług, wpływami - powiedział prezydent USA.

dk2a92o

Przyznał, że sankcje nałożone przez Zachód na Moskwę za aneksję Krymu oraz wspieranie przez nią rebelii na wschodzie Ukrainy choć bardzo osłabiły gospodarkę Rosji, to nie doprowadziły do zmiany kursu obranego przez Putina. Obama wykluczył jednak wojskowe zaangażowanie się USA w ukraiński konflikt.

- Zważywszy na wielkość militarną Rosji i fakt, że Ukraina nie jest członkiem NATO, istnieją oczywiste ograniczenia naszych działań wojskowych; Putina nie udało się dotąd powstrzymać. Ale tym, którzy sugerują, że musimy robić więcej, mówię, że możemy i to robimy - zwiększamy ponoszone przez Rosję koszty i możemy wywierać na nią presję dyplomatyczną. Ale nie uważam, że byłoby mądre dla USA lub dla świata, byśmy mieli wojskowy konflikt między USA a Rosją - powiedział Obama.

Obrona sojuszników

Potwierdził natomiast gotowość USA do obrony państw członkowskich NATO leżących na wschodniej flance Sojuszu. - Wzmacniamy granicę tych państw, które są członkami NATO, i dajemy jasno do zrozumienia, że tej czerwonej linii przekroczyć nie można, bo musielibyśmy podjąć akcję wojskową, by bronić naszych sojuszników. O tym właśnie mówi art. 5 NATO (Traktatu Północnoatlantyckiego - przyp. red.) - podkreślił.

dk2a92o

Zapewnił, że USA będą dalej obarczać Rosję kosztami jej poczynań, wywierać na nią dyplomatyczną presję, jednocześnie dając Putinowi do zrozumienia, że wciąż osiągalne jest dyplomatyczne rozwiązanie ukraińskiego konfliktu. Jednocześnie, jak dodał Obama, USA będą dalej wspierać gospodarkę Ukrainy i reformy podjęte przez prezydenta i rząd tego kraju.

- Ale nie jestem bardzo optymistyczny, że jego (Putina) kurs się zmieni - przyznał na koniec rozmowy Obama, wskazując na wysokie poparcie dla Putina w sondażach, które, jak zauważył, zawdzięcza kontrolowanym przez Kreml mediom i rozbudzeniu wśród Rosjan silnego nacjonalizmu.

- Może zmieni zdanie, ale my tymczasem musimy być pewni, że możemy ochronić naszych sojuszników i wspierać zasady, które od końca wojny zapewniały utrzymanie pokoju w Europie - powiedział prezydent USA.

Zobacz także: Barack Obama o rosyjskiej agresji na Ukrainie

dk2a92o

Podziel się opinią

Share

dk2a92o

dk2a92o
Więcej tematów