Antoni Macierewicz może nie wybaczyć decyzji o dymisji. "Kaczyński popełnił błąd"

Odwołanie szefa MON Antoniego Macierewicza odbiło się szerokim echem, a najwyraźniej emocje po tej decyzji jeszcze nie opadły. Były premier Jan Olszewski wróży przed PiS czarną przyszłość.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Głos ws. Antoniego Macierewicza zabrał były premier Jan Olszewski
Głos ws. Antoniego Macierewicza zabrał były premier Jan Olszewski (Agencja Gazeta, Fot: Robert Kowalewski)
WP

- Wielka szkoda i przykro, że tak go potraktowano – ocenia były premier. – Antoni Macierewicz może nie wybaczyć Andrzejowi Dudzie dymisji, bo to on stał za tym najpewniej, a Jarosław Kaczyński się na to zgodził – cytuje Jana Olszewskiego se.pl.

Były premier, który miał w swoim rządzie Antoniego Macierewicza, przekonuje do powrotu byłego już ministra do ministerstwa obrony. Jego zdaniem nie odwołuje się szefa resortu w środku modernizacji armii.

- Kaczyński popełnił błąd, co do Antoniego. Stało się fatalnie. Dla niego ta decyzja musiała być bardzo krzywdząca i przykra. Szkoda, że tak się stało. To wielka strata dla wojska, dla odbudowy polskiej armii – ocenia Jan Olszewski. I jak dodaje, bez Antoniego Macierewicza w rządzie może dojść rozpadu PiS, choć tego życzy.

WP

Zobacz też: uczestnicy miesięcznicy smoleńskiej mówią o dymisji Macierewicza. "To największy błąd PiS"

WP

Dymisja Antoniego Macierewicza

Nie tylko były premier Jan Olszewski uważa, że dla Antoniego Macierewicza wtorkowa dymisja była przykra. Osoby z jego bliskiego otoczenia przyznają, że odwołanie ze stanowiska ministra obrony było dla niego szokiem.

- Trzymamy się tylko dzięki temu, że dostajemy bardzo dużo telefonów i wiadomości z ogromnym wsparciem. Wiele osób kontaktuje się z Antonim i wyraża swoje poparcie dla niego. To mu pomaga – mówiła Wirtualnej Polsce osoba z bardzo bliskiego otoczenia polityka PiS.

Antoni Macierewicz miał do końca wierzyć, że wygra w sporze z prezydentem Andrzejem Dudą i pozostanie na stanowisku. O niekorzystnej dla siebie decyzji dowiedział się w dniu zaprzysiężenia nowych ministrów.

WP
WP
WP