Trwa ładowanie...

Afera Mariana Banasia. "Prezes PiS mu tego nie daruje"

Po tym, jak Marian Banaś wrócił do pracy w Najwyższej Izbie Kontroli, nie cichną spekulacje, w jaki sposób kierownictwo PiS może się go pozbyć. Według nieoficjalnych informacji, w grę wchodzi kilka rozwiązań, które mają zmusić urzędnika do odejścia ze stanowiska.
Share
Marian Banaś na poparcie ze strony PiS nie ma co już liczyć
Marian Banaś na poparcie ze strony PiS nie ma co już liczyćŹródło: East News, Fot: THIERRY MONASSE
d27jf3v

We wtorkowe przedpołudnie wszystko wydawało się być ustalone. Banaś miał spotkać się z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, który przekazał mu wyraźną sugestię, by podał się do dymisji. Urzędnik miał ogłosić decyzję jeszcze we wtorek. Ale ku zaskoczeniu prezesa i pozostałych polityków PiS wrócił do pracy i wydał oświadczenie, w którym postanowił się bronić.

- Najwyraźniej nic mu nie zaoferowano i nikt nie stanął w jego obronie. Został z niczym – mówi nam osoba znająca kulisy sprawy. I przypomina, że w przeszłości były już takie przypadki, że osoby cieszące się poparciem kierownictwa PiS, wyrzucone z dnia na dzień, szybko zostały zapominane.

d27jf3v

Dymisja Mariana Banasia? Sienkiewicz: PiS ma kłopot

Tak było z wieloletnim skarbnikiem PiS Stanisławem Kostrzewskim a także byłym szefem Komisji Nadzoru Finansowego Markiem Chrzanowskim. Ten pierwszy cieszył się ogromnym zaufaniem prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Do czasu. Po tym jak wybuchł między nimi konflikt (nieoficjalnie o rozliczenia sprawozdań finansowych partii), Kostrzewski pożegnał się z posadą skarbnika.

Odsunięci na boczny tor

– Szybko o nim zapomniano, nie dostał na osłodę żadnej posady. Politycy PiS omijali go szerokim łukiem. Dziś w partii nikogo nie interesują jego dalsze losy – mówi nam nasz rozmówca, były współpracownik prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

d27jf3v

Podobnie z Markiem Chrzanowskim. Po ujawnieniu przez "Gazetę Wyborczą” nagrania jego rozmowy z miliarderem Leszkiem Czarneckim, szef KNF odszedł ze stanowiska. Mimo, iż miał poparcie szefa NBP Adama Glapińskiego i kierownictwa PiS, nie został w żaden sposób zagospodarowany. Dziś na jakąkolwiek posadę w nowym rozdaniu nie ma co liczyć.

- Banaś zdawał sobie sprawę, co będzie jeśli poda się do dymisji, a PiS od niego się odwróci. Zostałby na lodzie. Wykorzystał więc fakt, iż jest praktycznie nieodwoływalny. Zagrał na nosie kierownictwu partii – mówi nasz informator.

Nie oznacza, to że kierownictwo partii na czele z prezesem Jarosławem Kaczyńskim zapomni mu takie zachowania. Co prawda, jak powiedział Joachim Brudziński, "jakikolwiek wpływ na prezesa Najwyższej Izby Kontroli jest ograniczony”, ale są narzędzia, by Banasia do rządzenia NIK-iem zniechęcić.

Syna Banasia na celowniku?

W pierwszej kolejności PiS może uderzyć w bliskich prezesa NIK. - Nie zapominajmy, że jego syn Jakub jest doradcą zarządu państwowego banku Pekao SA. Wystarczy jedna decyzja i stanowisko może stracić – mówi nasz rozmówca.

d27jf3v

- Drugi sposób: PiS może zmniejszyć budżet NIK na następny rok. Utrudni to pracę kontrolerów i samej instytucji – dodaje.

- Trzeci haczyk: Banaś nie powoła swoich zastępców. Wiceprezesi NIK powoływani i odwoływani są przez marszałka Sejmu, po zasięgnięciu opinii właściwej komisji sejmowej. Co z tego, że na wniosek prezesa NIK... – wylicza nasz informator.

Z kolei tygodnik "Polityka” sugerował, że PiS mógłby zmienić ustawę o NIK, w taki sposób, że Sejm uznałby, że Banaś stał się trwale niezdolny do pełnienia obowiązków. Jednak w tym przypadku byłoby to, sprzeczne z konstytucyjną pozycją NIK jako niezależnego organu kontroli władzy.

PiS już nie wierzy Banasiowi

Zostaje jeszcze opcja, w której po zakończeniu postępowania przez CBA Banaś jednak zrezygnuje. Mówił o tym Joachim Brudziński, wiceprezes PiS. "Chcę wierzyć, wierzę w to głęboko, że pan prezes Banaś w sytuacji, w której okazałoby się, że są poważne zastrzeżenia i zarzuty, zachowa się tak, jak trzeba" - sugerował Brudziński.

d27jf3v

Ale w takie rozwiązanie politycy PiS najwyraźniej już nie wierzą. Na potwierdzenie tej tezy Jerzy Kwieciński, szef resortu inwestycji, rozwoju i finansów ujawnił, że skarbówka szczegółowo kontroluje finanse prezesa NIK. - Te służby robią wszystko, co do nich należy. Zapewniam jednocześnie, że szczególnie osoby z obozu politycznego PiS, są bardziej szczegółowo prześwietlane, niż zwykły Kowalski – powiedział minister Kwieciński w RMF FM.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d27jf3v

Podziel się opinią

Share
d27jf3v
d27jf3v
Więcej tematów