Trwa ładowanie...
ycipk-2h7qr2

Adrian Zandberg chwali PRL za mieszkania dla młodych ludzi. W sieci zawrzało

Zdaniem lidera Partii Razem Adriana Zandberga, polska polityka mieszkaniowa po 1989 zawiodła, a za PRL łatwiej było o tanie mieszkanie niż obecnie. W odpowiedzi od internautów usłyszał, że w PRL na mieszkania trzeba było czekać latami, zbierając pieniądze na książeczki mieszkaniowe.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Adrian Zandberg chwali politykę mieszkaniową PRL
Adrian Zandberg chwali politykę mieszkaniową PRL (East News, Fot: Mariusz Grzelak/REPORTER)
ycipk-2h7qr2

Wszystko zaczęło się od wpisu warszawskiego aktywisty i byłego radnego Jana Śpiewaka. "Najbardziej roszczeniowe pokolenie jakie znam to pokolenie baby boomers, które dostało edukację i mieszkania od państwa, a teraz nam wkręca, że jesteśmy roszczeniowi, bo nie chcemy kredytów hipotecznych na 30 lat i śmieciówek" - napisał Śpiewak na Twitterze.

Jego wpis podchwycił Adrian Zandberg, poseł i szef Partii Razem. "@JanSpiewak napisał prawdę: po PRL miliony ludzi otrzymały mieszkania za ułamek rynkowej wartości. Młodzież, która wejdzie w dorosłość w 2020, nie dostanie tego prezentu. Tak, łatwiej dziś o szynkę i zagraniczne wakacje. Ale w sprawie mieszkań wolna Polska nie ma się czym chwalić"- stwierdził lider Razem.

ycipk-2h7qr2

Jego zdaniem, kolejne rządy nie potrafiły wprowadzić sensownej polityki mieszkaniowej.

Zobacz także: Z czego żyje i ile zarabia? Adrian Zandberg mówi wprost

"O tym, że wolna Polska, nie waloryzując wkładów, złamała w tej sprawie umowę społeczną? Że zamiast sensownej polityki mieszkaniowej były opowieści o "rynku, co szybko wszystko załatwi", a potem kredytowa wolnoamerykanka? Zgadzam się, to było mocno nie w porządku" - dodał lider partii Razem.

ycipk-2h7qr2

Według Zandberga, częstym argumentem przeciw budownictwu epoki PRL jest to, że na mieszkanie z przydziału trzeba było czekać. "Na spadek z oczywistych przyczyn czeka się zdecydowanie dłużej. Nie mówiąc już o tym, że jest całkiem spora grupa, która żadnego takiego spadku nie otrzyma" - uważa lewicowy poseł.

Opinia Zandberga wywołała lawinę komentarzy.

"Bawią mnie te peany na cześć stanu PRL-owskiego mieszkalnictwa. Może warto uświadomić sobie, że to po PRL odziedziczyliśmy fatalne statystki liczby osób na mieszkanie. Ten ustrój żadnego problemu nie potrafił rozwiązać. Mieszkaniowego też. A moi rodzice przez 13 lat po ślubie mieszkali albo z rodzicami albo w mieszkaniu bez wody z przydzielonymi sublokatorami. By potem "dostać” 39 metrów na Bródnie" - odpisał dziennikarz Konrad Piasecki, prowadzący "Kawa na Ławę" w TVN24.

ycipk-2h7qr2

W podobnym tonie wypowiedział się redaktor naczelny "Newsweeka" Tomasz Lis. "W PRL rozdawano na ulicy mieszkania, samochody, mięso i wykształcenie. Z nieznanych powodów w 89. roku ten wspaniały system runął jednocześnie w dziesięciu krajach" - napisał Tomasz Lis na Twitterze.

Również były wicepremier, prof. Leszek Balcerowicz odniósł się do wpisu szefa Partii Razem. "Wygląda na to, że określenie "neokomunizm" wobec Zandberga i jego wyznawców, nie jest wielką przesadą. Podobnie jak wobec PIS. Różnice w retoryce" - uważa Balcerowicz.

ycipk-2h7qr2

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Podziel się opinią

Share

Bądź z nami na bieżąco

tick Lubię to

na Facebooku


ycipk-2h7qr2

ycipk-2h7qr2
ycipk-2h7qr2
Bądź na bieżąco:
Więcej tematów