Abp Wojciech Polak mówi o oczekiwaniach wobec "Kleru". "Jest dla nas wezwaniem do konkretnej pracy nad sobą"

- To wezwanie do nawrócenia - powiedział o "Klerze" prymas Polski abp Wojciech Polak. Metropolita gnieźnieński filmu nie oglądał i zapewne nie obejrzy, ale jego zdaniem nie można mówić, że pokazanej w nim rzeczywistości w Kościele "nie ma".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Abp Wojciech Polak zapewnia, że Kościół analizuje przyczyny pedofilii wśród księży
Abp Wojciech Polak zapewnia, że Kościół analizuje przyczyny pedofilii wśród księży (PAP, Fot: Jakub Kaczmarczyk)
WP

- Jeżeli nawet jest to, jak napisał ks. Andrzej Luter, "drogówka w sutannach”, ważną rzeczą jest, abyśmy my, biskupi, ale także cały Kościół, zrozumieli, iż jest to wezwanie do nawrócenia - powiedział w rozmowie z "Tygodnikiem Powszechnym" abp Wojciech Polak.

Metropolita gnieźnieński odniósł się do sukcesu filmu "Kler". Zaznaczył, że najprawdopodobniej go nie obejrzy. - Nie jestem wielkim kinomanem, niestety. Przyznaję, że nie widziałem żadnego filmu pana Smarzowskiego. Próbowałem obejrzeć w telewizji "Drogówkę”, ale po kilkunastu minutach zniechęciła mnie brutalność - stwierdził.

WP

Jak przyznał, obawia się podziału wśród Polaków, który "Kler" może wywołać. - Znajdą się grupy, które będą głośno protestować, znajdą się i takie, które będą wykorzystywać film do propagowania antyklerykalizmu - stwierdził. I dodał, że taki film jest dla niego okazją do zastanowienia się nad "moją rzeczywistością, nad moją drogą". - To może być rzeczywistość przerysowana, ukazana w karykaturze, ale nie możemy mówić, że jej nie ma - zaznaczył.

Zobacz także: 66-letni kapelan molestował nieletnią pacjentkę. Są zarzuty

WP

Zdaniem metropolity "Kler” jest "wezwaniem do konkretnej pracy nad sobą, nad zmianami naszych postaw, nad byciem bardziej wrażliwymi". - Postacie tragiczne, ukazujące uwikłanie w grzech, są zawsze wezwaniem do nawrócenia - powiedział.

Abp Wojciech Polak mówi o przyczynach pedofilii

Arcybiskup Polak odniósł się również do kwestii pedofilii. - Dzisiaj próbujemy działać głębiej. Próbujemy analizować przyczyny czynów pedofilnych. Często jest to niedojrzałość seksualna. Wyzwaniem jest wczesna i skuteczna diagnoza niedojrzałości i jej przeciwdziałanie, np. przy pomocy terapii psychologicznej - powiedział.

WP

Jak zaznaczył, raczej nie zgodziłby się na audyt zewnętrzny archiwów kurii, jeśli chodzi o badanie przypadków nadużyć seksualnych. - Wpuszczanie przypadkowych osób i szukanie na oślep, pewnie nie, choćby z powodu ochrony danych osobowych. Na radzie biskupów diecezjalnych i na ostatnim zebraniu plenarnym Episkopatu powtórzyliśmy decyzję, że będziemy te dane zbierać - zapewnił.

Przyznał też, że jeśli chodzi o odszkodowania dla ofiar księży pedofilów, Kościół powinien "postępować zgodnie z prawem polskim". Wytłumaczył też, dlaczego "nie znajduje wspólnego języka z grupami pro-life".

- Liderzy pro-life w rozmowach ze mną mówili, iż jestem w błędzie, gdy twierdzę, że radykalizm prawa, który odchyla się w jedną stronę, po jakimś czasie może odchylić się w drugą stronę. Dziś prawo zradykalizujemy, jutro przyjdzie nowa władza i je zliberalizuje. Wahadło odbije w drugą stronę. Tak uważam - stwierdził.

Źródło: "Tygodnik Powszechny"

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP