Trwa ładowanie...
nauka

10 tysięcy Polaków przez 10 lat zdało egzamin w Cambridge

Przyjechała silna reprezentacja z Cambridge, przybyli polscy weterani. Ale nie tylko, Instytut im. gen. Sikorskiego w Londynie zatętnił życiem. A okazja była szczególna - przekazanie kopii dokumentów z wykazem Polaków, którzy w latach 1941-1950 zdali egzaminy, otrzymując certyfikaty z języka angielskiego sygnowane przez Cambridge University.
Share
10 tysięcy Polaków przez 10 lat zdało egzamin w Cambridge
Źródło: Dziennik Polski, Fot: Piotr Gulbicki
d3t1fg0

Trwa wojna, przez Europę przewija się krwawa pożoga. Polski rząd, który od czerwca 1940 roku rezyduje w Londynie, działa na wielu polach. Walka z Niemcami, wspieranie aliantów, wielka polityka. Przyszłość jest niepewna, liczy się tu i teraz. Nauka języka na obcej ziemi jest wymogiem chwili, żołnierze i cywile kierowani są na kursy angielskiego. I świetnie dają sobie radę…

Talent do języków

– Instytut gen. Sikorskiego robi wrażenie. Wspaniałe zbiory, cenne dokumenty. Prawdziwa uczta dla miłośników historii – powie nam później Christine Nuttall, dyrektor komunikacji wydziału kursów językowych dla obcokrajowców Uniwersytetu w Cambridge. Na dzisiejszą uroczystość przyjechała razem z 15 pracownikami tej placówki; placówki, której historia sięga 1858 roku. To wtedy zaczęto organizować tam zajęcia językowe, to wtedy pojawili się pierwsi zagraniczni studenci. Kursy były przeznaczone zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych, uczestniczyli w nich przedstawiciele różnych nacji.

d3t1fg0

Uniwersyteckie archiwa przez długi czas milczą o Polakach, dopiero w czerwcu 1939 roku 11-osobowa grupa rodaków przystąpiła do egzaminów, które dzięki inicjatywie British Council odbyły się w Warszawie. Zgodnie z tradycją, nie trzeba ich było zdawać w Cambridge, wyspecjalizowane filie działające pod egidą uniwersytetu funkcjonowały w różnych miastach. – Polacy mają niewątpliwy talent do nauki języków. W latach wojny i zaraz po niej duża liczba polskich żołnierzy w ciągu dwóch, trzech lat, dochodziła do takiego poziomu zaawansowania, na jaki obecnie studenci pracują dobrych kilka lat – nie kryje Henry Tolley, dyrektor regionalny kursów językowych Cambridge University.

10 tysięcy Polaków

Pełna sala, przemówienia. Prezes Instytutu gen. Sikorskiego Krzysztof Barbarski, kierownik archiwum tej placówki dr Andrzej Suchcitz, dyrektor Christine Nuttall. A także Wojciech Fudakowski, jeden z absolwentów dawnych kursów.

– Kiedy znalazłem się w Anglii zasób mojego słownictwa ograniczał się do krótkiego „thank you”. Pamiętam jak zapytano mnie czy chcę herbatę. Odpowiedziałem „thank you”, sytuacja powtórzyła się trzykrotnie i za każdym razem podawano mi gorący napój. Nie miałem pojęcia co zrobić, a kiedy za chwilę przyniesiono mi kolejną szklankę, ukradkiem musiałem wylać jej zawartość. W końcu ile można pić? – śmieje się Fudakowski. Potem, po kursie, z angielskim nie miał już problemów; było trochę problemów, dzisiaj pozostały wspomnienia.

d3t1fg0

Zajęcia odbywały się w różnych brytyjskich miastach. Gros studentów stanowili lotnicy; byli też żołnierze piechoty, marynarze, osoby cywilne. Wśród nich nie brakowało znanych nazwisk. Na liście absolwentów znajdujemy między innymi generałów Kazimierza Rudnickiego, Nikodema Sulika, Felicjana Sławoja Składkowskiego. Jest profesor prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego Bronisław Hełczyński; jest młody lotnik, późniejszy wicemarszałek Brytyjskich Sił Powietrznych Aleksander Maisner, jest porucznik Józef Bartosik, który po wojnie został admirałem brytyjskiej floty.

Duża grupę stanowili oficerowie polskiego wywiadu oraz późniejsi wolontariusze Instytutu gen. Sikorskiego – pułkownicy Florian Porębski, Władysław Sypel, Jan Lorys, Henryk Kątny… W okresie 1941–1950 certyfikaty ukończenia kursów otrzymało łącznie około 10 tysięcy Polaków, przy czym rekord przypada na marzec 1948, kiedy absolwentami zostało aż 2400 osób.

– Zajęcia językowe dla obcokrajowców na Cambridge University prowadzone są do dziś i cały czas cieszą się wielkim powodzeniem wśród studentów. Wśród nich duży procent stanowią Polacy – przyznaje dyrektor Nuttall.

Różne drogi

Zastawiony zakąskami stół, białe i czerwone wino. Jest czas żeby porozmawiać, powspominać dawne czasy. Ożywioną dyskusję prowadzą pułkownicy Stanisław Berkieta, prezes Koła 15. Pułku Ułanów Poznańskich i Roman Szymaniuk, zastępca attache obrony w Londynie; obok konsul Jakub Zaborowski i pułkownik Andrzej Jeziorski.

d3t1fg0

– W ubiegłym roku, w 70. rocznicę bitwy o Anglię, Uniwersytet w Cambridge wyszedł z inicjatywą przekazania kopii dokumentów polskim lotnikom. Wspólnie z prezesem Fundacji Stowarzyszenia Lotników Polskich, Eugeniuszem Borysiukiem, pojechaliśmy do Cambridge, omówiliśmy szczegóły i dzisiaj słowo stało się ciałem – nie kryje zadowolenia dr Andrzej Suchcitz, dodając, że dokumenty rzucają ciekawe światło na tamte czasy i różne drogi Polaków.

Współpraca będzie kontynuowana, w najbliższych miesiącach uniwersyteckie archiwum przekaże dokumentację zawierającą wykazy absolwentów kursów prowadzonych w latach 1951–1960. Co więcej, Instytut otrzymał z Cambridge specjalny dyplom, a także dwa stypendia po 1000 funtów na prowadzenie badań archiwalnych.

Piotr Gulbicki

d3t1fg0

Podziel się opinią

Share
d3t1fg0
d3t1fg0
Więcej tematów