Zniszczyli dokumenty ws. masakry w Srebrenicy?

Część materiałów dotyczących masakry w Srebrenicy, gdzie w 1995 roku zamordowano osiem tysięcy muzułmanów, mogła zostać zniszczona w Hadze - twierdzi "The Balkan Investigative Reporting Network".

Obraz
Źródło zdjęć: © AFP | Odd Andersen

Wśród zniszczonych materiałów miały się znajdować dokumenty potwierdzające tożsamość ofiar, które znaleziono w masowych grobach. Według BIRN, dokumenty te zostały spalone, a ich zniszczenie autoryzowało biuro haskiej prokuratury trybunału ONZ ds. zbrodni w byłej Jugosławii.

- To był największy akt zbrodni w Europie od czasu nazizmu. To było ludobójstwo. Dla rodzin ofiar mogły to być jedyne dowody straty ich bliskich - powiedział dziennikarzom BIRN anonimowy były śledczy ws. Srebrenicy.

- Gdyby te doniesienia potwierdziły się, byłby to skandal. W sprawie zbrodni w byłej Jugosławii nadal toczą się przecież procesy - komentuje Adam Balcer, ekspert ds. Bałkanów, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich. Balcer podkreśla jednak, że z ostatecznymi ocenami należy zaczekać na potwierdzenie tych informacji przez inne oficjalne źródła.

Jednak rzeczniczka haskiej prokuratory, Olga Kavran, twierdzi, że nie może ujawniać informacji dotyczących zarzutów dziennikarzy.

BRIN dowiedziało się również, że prokuratura w Hadze zezwala na niszczenie dokumentów po upływie pewnego czasu, chyba że zostaną uznane za dowody w toczących się przed trybunałem sprawach. Nie wiadomo, czy było tak również w tym przypadku.

Do masowej egzekucji w Srebrenicy doszło w 1995 roku. Zbrojne oddziały bośniackich Serbów zabiły wówczas około ośmiu tysięcy muzułmańskich chłopców i mężczyzn. Kobiety wcześniej ewakuowano. O zbrodnię oskarża się, pozostającego na wolności, generała Ratko Mladicia, który dowodził serbską armią. Krytykowany jest również udział holenderskich żołnierzy ONZ, których batalion stacjonował 5 km od Srebrenicy i nie zapobiegł masakrze.

Wybrane dla Ciebie
Donald Trump na wojnie z fentanylem. Uznał go za broń masowego rażenia
Donald Trump na wojnie z fentanylem. Uznał go za broń masowego rażenia
Były wiceszef MS Portugalii zatrzymany za pedofilię
Były wiceszef MS Portugalii zatrzymany za pedofilię
Musk nie będzie zadowolony. Chcą przejąć Twittera
Musk nie będzie zadowolony. Chcą przejąć Twittera
Działo się w nocy. Zakończono szczyt w Berlinie, to ustalono
Działo się w nocy. Zakończono szczyt w Berlinie, to ustalono
Tusk w Helsinkach. Szczyt wschodniej flanki UE
Tusk w Helsinkach. Szczyt wschodniej flanki UE
Niemiecka prasa: Polsko-rosyjska wojna tajnych służb
Niemiecka prasa: Polsko-rosyjska wojna tajnych służb
Tragedia na Orlej Perci. 20-letni turysta zginął w Tatrach
Tragedia na Orlej Perci. 20-letni turysta zginął w Tatrach
Kurski opisał spory w PiS. Na reakcje polityków nie trzeba było czekać
Kurski opisał spory w PiS. Na reakcje polityków nie trzeba było czekać
Patrioty gotowe do działania. Rutte spotka się z Kosiniakiem‑Kamyszem
Patrioty gotowe do działania. Rutte spotka się z Kosiniakiem‑Kamyszem
Wielka Brytania wzywa ambasadora Chin. Sprawa wyroku dla Laia
Wielka Brytania wzywa ambasadora Chin. Sprawa wyroku dla Laia
Media: Arabia Saudyjska wśród odbiorców zboża wywożonego z Ukrainy
Media: Arabia Saudyjska wśród odbiorców zboża wywożonego z Ukrainy
Strzelanina na Bondi. Węgierskie MSZ potwierdza dwie ofiary
Strzelanina na Bondi. Węgierskie MSZ potwierdza dwie ofiary